09/06/2026
690 680 960

Śmierć mężczyzny w lubelskiej izbie wytrzeźwień. Trwa ustalanie, dlaczego zmarł 37-latek

Trwa wyjaśnianie przyczyn śmierci mężczyzny, który został przywieziony do lubelskiej izby wytrzeźwień. Rano znaleziono jego zwłoki. Choć z informacji jakie otrzymaliśmy wynika, iż mógł on zostać pobity, ustalenia śledczych na to nie wskazują.

Policjanci oraz prokuratura wyjaśniają przyczyny oraz okoliczności śmierci jednego z pensjonariuszy „Ośrodka wczesnej interwencji dla osób z problemami alkoholowymi i ich rodzin”, czyli izby wytrzeźwień w Lublinie. O tym, że mężczyzna nie daje oznak życia, obsługa zorientowała się w sobotę nad ranem. O wszystkim powiadomieni zostali policjanci i prokurator.

Jak ustaliliśmy, 37-latek został przywieziony do izby wytrzeźwień przez patrol policji. W piątek po godzinie 15 policjanci zostali skierowani na plac Kaczyńskiego, gdzie grupa kilku osób spożywała alkohol, zaczepiała przechodniów i rzucała butelkami. Funkcjonariusze zastali na miejscu trzech mężczyzn. Dwóch z nich, 19 i 46-letni zostali ukarani mandatami karnymi w kwocie po 100 złotych.

Trzeci z imprezowiczów spał na ławce. Policjanci z trudem dobudzili mężczyznę, jednak nie mogli nawiązać z nim żadnego kontaktu. Z uwagi na fakt, iż nie posiadał on żadnych dokumentów, bełkotał, nie był w stanie utrzymać równowagi, a także na jego ubraniu znajdowały się ślady wymiocin, mundurowi dla jego bezpieczeństwa nie mogli zostawić go w takim stanie.

Dlatego też został przetransportowany do izby wytrzeźwień. Tam okazało się, że w organizmie mężczyzny znajdują się prawie cztery promile alkoholu. Zgodnie z procedurami został poddany badaniom przez lekarza, który ocenia, czy stan zdrowia danej osoby nie uniemożliwia jej pobytu w takim miejscu. W tym przypadku miało nie być żadnych zastrzeżeń.

Wiadomo też, że mężczyzna który wcześniej był półprzytomny z powodu upojenia alkoholowego, w trakcie badania zaczął przejawiać objawy agresji. Usiłował m.in. opluć badającego go lekarza. Ostatecznie o godzinie 16:20 został umieszczony w sali. Jak później ustalono, był to 37-letni mieszkaniec Lublina.

Pracownicy ośrodka o śmierci mężczyzny powiadomili policję o godzinie 6:57. Na miejscu przeprowadzone zostały niezbędne czynności. Prokurator nie stwierdził, aby do śmierci 37-latka przyczyniły się osoby trzecie. Ciało zostało zabezpieczone celem wykonania sekcji zwłok. Jej wyniki pozwolą na ustalenie dokładnej przyczyny śmierci mieszkańca Lublina.

(fot. lublin112.pl)

48 komentarzy

  1. trzeba było zostawic na ławce i by zył

  2. „Tam okazało się, że w organizmie mężczyzny znajdują się prawie cztery promile alkoholu.”
    „W tym przypadku miało nie być żadnych zastrzeżeń.”

    Dobry lekarz. Przecież 4 promile to norma…

    • 4 promile to ile to w normalnych jednostkach?
      Ledwie 1,5 Durczok, albo jakieś 2 „cośtam, cośtam” Kruki.
      Nieżyciowe te jednostki.

  3. Ocena: 0

    Ciekawe jaki musi być stan zdrowia by ten weterynarz nie wyraził zgody na pobyt w izbie wytrzeźwień?

    • Jaki weterynarz? Zwierzęta to nie moczymordy. Poza tym sam sobie to zrobił i teraz ktoś ma za to odpowiadać.

  4. Ocena: 0

    Na izbie to tylko można być okradzionym i dostać łomot, ciekawe dlaczego dopiero rano sobie o nim przypomnieli

    • Jak ci się hotel nie podoba to się ogarnij żeby do własnego wyra wrócić na własnych nogach. W żłobie czego byś jeszcze chciał, żeby ci siostra postawiła interes? Patologia do żłobu

  5. Ocena: 0

    Ciekawy jestem czego osoby, ktore krytykują lekarza i policjantow od nich wlasnie oczekuja? Przecież osoba dorosla jest swiadoma, ze nie pije herbate tylko 40% alkohol. Dodatkowo aby miec 4promile to trzeba juz ostro „grzac”.
    Zle geny same sie likwiduja.

    • Uważasz, że zostawienie człowieka z 4 promilami na izbie jest w porządku? To stan zagrażający życiu i powinien trafić do szpitala.

      • Nie no lepiej było zostawić go na ławce.

      • Ocena: 0

        a to oni mu wlali w gardło tą wódę??? do szpitala??? właśnie przez takich są na SORZE kolejki bo przywiozą ochlajtusa i robią mu wszystkie badania…po co???
        przynajmniej rodzina odetchnie…myślisz, że to był przykładny ojciec rodziny??? pewnie matce rentę zabierał…

        • Nie wiesz, nie oceniaj. Moze miał problemy. Zagubił sie… akurat ojcem był dobrym, mamie tez renty nie zabierał.

      • Do szpitala kolego to powinni trafiać chorzy a nie żule i menele żeby zakłócać spokój i stwarzać zagrożenie dla chorych i cierpiących ludzi.

      • Akurat do szpitala! Tam chorzy i cierpiący ludzie – nie z własnej i chcianej winy – czekają w kolejce po to, żeby jakimś napitym żłobem się zajmowano?

  6. Mając 4 promile i ślady wymiocin powinien on znaleźć się w szpitalu, a nie na izbie !!!!

    • Ocena: 0

      a jaki szpital zechce przyjąć takiego zarzyganego menela co jeszcze pluje na lekarzy ? Sam się wyeliminował , jednego siniaka w mieście mniej.

      • Ocena: 0

        Popieram !!!! :-))) Szpital jest dla ludzi chory a nie dla meneli !!!

        • Ocena: 0

          A ja wam życzę żeby ktoś się tak samo cieszył z waszej śmierci lub śmierci waszych bliskich, polaczki 🙂

      • Ocena: 0

        Niestety jak taka osoba przekroczy 4 promile to tylko szpital. Tutaj było poniżej 4. A w szpitalu najczęściej przyjmują takie osoby i wszyscy muszą się z nimi męczyć – zarówno personel, jak i pozostali pacjenci.

    • „K” patrzcie jaki wielki humanista… jakby takiego wzieli na SOR, a Ty bys potrzebowal tam tez pomocy z zawalem, udarem, wylewem, zlamaniem albo skaleczeniem, byłbyś za nim w kolejce bys pierwszy go na izbe wytrzeźwień wysyłał… hipokryta!!!

    • „K” ty powinieneś do do swojego domu zabrać i wezwać do niego lekarza jeżeli jesteś taki miłosierny.Miałbyś szanse wykonać sztuczne oddychanie metodą buźka-buźka.

  7. Może i powinien tam zostać ale jak miał 4 promile to powinni na niego bardzo uważać bo jest to granica dawki śmiertelnej

  8. No to mu pomogli…

  9. Potwierdzam

  10. A niewdzięcznik teraz sobie leży jak hrabia i zamiast podziękować, to udaje, że ich nie zna…