Skrajnie zaniedbane zwierzęta odebrano z Kazimierza Dolnego. Klacz w piwnicy, krowy po kolana w oborniku
20:05 16-02-2017 | Autor: redakcja
Interwencja została przeprowadzona we wtorek 14 lutego. Inspektorzy Fundacji Viva! skontrolowali jedno z gospodarstw w Kazimierzu Dolnym. Jak się okazało, zwierzęta trzymane były tam w skrajnie krytycznych warunkach. W gospodarstwie odkryto niezwykle zaniedbane psy, krowy, świnie i króliki. W najgorszej sytuacji była klacz trzymana w piwnicy starego domu, bez dostępu do wody. Za sprawą półmetrowej warstwy zalegającego obornika, pomieszczenie było tak niskie, że zwierzę ocierało się głową o strop i nie mogło się w pełni wyprostować.
– Kobyłka bardzo bała się wyjść z pomieszczenia, bo nie mieściła się w drzwiach z powodu grubej warstwy obornika – relacjonuje Paweł Artyfikiewicz, inspektor Fundacji. – Musieliśmy uformować z niego próg, żeby zwierzę mogło wyjść z pomieszczenia. Taka warstwa odchodów, sięgająca powyżej kolana, nie powstała podczas jednej zimy, ale przez wiele lat – dodaje. Podobny problem był z krową, która nie mogła sama wyjść z komórki, bo jej nogi zapadały się w oborniku. Kiedy już wydostała się na światło dzienne zaczęła biegać po podwórku jak oszalała. -Prawdopodobnie była trzymana w komórce przez większą część swojego życia życia – komentuje Magdalena Słowińska z Viva! Interwencje.
W wyniku interwencji, właścicielom odebrano konia, siedem zaniedbanych psów, dwanaście królików oraz niedożywioną jałówkę. Wszystkie odebrane interwencyjnie zwierzęta trafiły do wyspecjalizowanych schronisk, gdzie zostaną poddane badaniom weterynaryjnym i odpowiedniemu leczeniu. Jednak okazało się również, że mieszkańcy żyją w podobnych warunkach jak zwierzęta.
– W tragicznych warunkach sanitarnych żyje sama właścicielka zwierząt oraz jej obłożnie chora matka. Fundacja zawiadomiła o tym odkryciu Ośrodek Pomocy Społecznej w Kazimierzu, który – jak się okazało – znał sprawę już wcześniej, ale obiecał przyjrzeć się jej ponownie – dodaje Magdalena Słowińska.
(fot. Fundacja Viva!)
2017-02-16 19:37:30

Za co mają płacone te „urzędasy” z OPS!? Siedzą tylko na tych samych stołkach od wielu lat(lub ich pociotki) i przewracają kartki. Gdzie ku.a byli skoro znają sprawę może kogos by pociągnąc do odpowiedziaalności w końcu. Przeprowadzane były kontrole z OPS-u jak sobie te kobiety radzą w życiu? NIe sądze żeby jakas pisia zza biurka ruszyła tyłek i zobaczyła co się tam dzieje.
Po co mialy jechac i sprawdzac?przez ten czas znalazl sie kupiec co zwierzeta kupi za symboliczna zlotowke jakis kuzyn urzedasow.a tak jakby pomogli to zwierzatek by nie bylo.
Ludzie opanujcie sie jak mozna tak krzywdzic zwierzeta!!!! Was zamknac w klatkach wystawic na mroz i nie dawac jesc!!!!!!
Cywilizacja zatrzymała sie tam w xix wieku DZICZ
cywilizacja to panie z mopsu są zapracowane tylko kawka nigdy nie mają czasu
czy to nie jakieś pomówienie, żeby ukraść zwierzęta właścicielom? Na zdjęciu krówki wyglądają nie tak źle, a obornika ledwo po kostki…
Taaaa i ten pies na ostatnim zdjęciu po saunie odpoczywa
Konkretny, skończ już pokazywać oblicze.
Ty prowokujesz tylko czy zwyczajnie głupi jesteś?
Moze warto pojsc do okulisty skoro sie nie widzi ze krowy pod sufitem stoja
OPS znał sprawę już wcześniej i teraz przyjrzy się jej ponownie i pewnie wyda opinię jak poprzednio, że wszystko jest ok. Widać, że z pracownikami OPS nie jest ok. Nie podjęli odpowiednich decyzji, nie wszczęli odpowiednich procedur. Zwolnienie dyscyplinarne za jawne naruszeni swoich obowiązków i skazanie zwierząt oraz właścicieli na nędzę!!!
Chamstwo ludzkie niezna granic .,…..dziczejemy ?
NO PROSZE PROSZE JAKA PIEKNA JALOWKA TRZE LBEM O SUFIT AZ LEB JEJ ZDARL SIE .. WSUMIE NIE MIALA ZLE SKORO NA LEB JEJ NIEI KAPALO CIEKAWE TEZ CO JADLA DZIS NA KOLACJE MOZE JAKIEGOS HOD DOGA /…..LUDZIE MIESZKAJA JAK ZWIERZETA…?? NO NO CHYBA PRZESADA..
Ci pracownicy Ośrodeka Pomocy Społecznej w Kazimierzu co odwiedzali ta rodzine powinni dostac prokuratorskie zarzuty i byc zwolnieni z pracy na pysk.
Czy ten psiak zamarzł? 🙁