04/06/2026
690 680 960

Skazany za zabójstwo komorniczki znów stanął przed sądem. Prokurator chce dożywocia, obrońca niższej kary

Po raz kolejny ważą się dalsze losy zabójcy komornik Ewy Kochańskiej z Łukowa. Został on skazany na 25 lat pozbawienia wolności, jednak od wyroku odwołały się obie strony. Orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Lublinie w sprawie 45-latka ma zapaść na kolejnym posiedzeniu.

W czwartek, 30 października, przed Sądem Apelacyjnym w Lublinie rozpoczął się proces odwoławczy Karola M. skazanego za zabójstwo komorniczki. Mowa o głośnej zbrodni jaka miała miejsce w 18 listopada 2022 r. w Łukowie. Wtedy to do kancelarii komorniczej przy ul. Koziej wszedł 42-letni mieszkaniec gminy Wola Mysłowska. W pewnym momencie wyciągnął nóż, po czym zaatakował dwie przebywające w budynku osoby. Zranił komornik sądową oraz pracownika kancelarii.

Pomimo starań lekarzy, nie udało się uratować życia 44-letniej komornik Ewy Kochańskiej. Na jej ciele stwierdzono 40 ran kłutych. Osierociła dwójkę dzieci, w tym jedno niepełnosprawne. Jeżeli chodzi o jej 32-letniego pracownika, doznał on lżejszych obrażeń i doszedł do zdrowia.

Karol M. został oskarżony o czynną napaść podczas pełnienia przez komornik jej obowiązków służbowych, jak też zabójstwo kobiety. Do tego dochodzi m.in. usiłowanie zabójstwa dwóch osób: pracownika kancelarii, który próbował bronić zaatakowanej, a także interweniującego na miejscu zdarzenia policjanta, na którego rzucił się z nożem. Funkcjonariusz w obronie własnej postrzelił agresora.

W akcie oskarżenia prokurator zaznaczył, że sprawca działał w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia, jak też w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Był to bowiem odwet na środowisku zawodowym komorników. Jak wskazano, miał on problemy z komornikiem, a dokładnie posiadał do spłacenia będący w egzekucji dług. Chodziło o to, iż nie płacił on alimentów na swoje dziecko. Jednak sprawą zajmowała się inna kancelaria nią ta, w której dokonał ataku.

Karol M. początkowo nie przyznał się do zarzucanych czynów, później zapewniał jednak, że nie zamierzał nikogo zabić. Biegły sądowy przedstawił też opinię lekarzy psychiatrów, wynika z niej, iż mężczyzna miał nieprawidłową osobowość. W przypadku zdolności do rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem, była ona częściowo zniesiona. Jednak badania nie wykazały, aby mężczyzna cierpiał na zaburzenia, które zwalniałyby go z odpowiedzialności karnej.

W styczniu Sąd Okręgowy w Siedlcach skazał mężczyznę na karę 25 lat pozbawienia wolności, przy czym jej wykonanie ma się odbywać w systemie terapeutycznym. Karol M. został też pozbawiony praw publicznych na okres 10 lat, nałożono na niego również obowiązek zapłaty nawiązki dla dwóch członków rodziny Ewy Kochańskiej w łącznej kwocie 400 tys. zł.

Od wyroku odwołały się obie strony. Prokurator wskazał, że kara jest zbyt łagodna i domaga się dożywocia. Podobny wniosek złożył także pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego, a dokładnie męża i syna ofiary. Z kolei obrońca zarzucił sądowi, że ten dokonał niewłaściwej oceny materiału dowodowego. Wniósł jednocześnie o nadzwyczajne złagodzenie kary, gdyż jego klient w momencie popełniania czynu miał nie rozumieć swojego postępowania.

Orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Lublinie w sprawie 45-latka ma zapaść na kolejnym posiedzeniu, jakie zostało zaplanowane na 12 listopada.

6 komentarzy

  1. Poseł z reklamówką na granicy białoruskiej
    Ocena: 11

    Ciekawe, czy naślą na niego komornika, gdy nie zapłaci tych 400 tysięcy nawiązki.

  2. Za zabójstwo rolnika Gienka Kowalskiego z Wólki dostałby15 lat i 4 tys. ale za kogoś z kasty to na grubo.

  3. Mam wskazówkę: sprawdzić, czy w pierwszej instancji nie było neosędziego. Prawo jak pajęczyna, jest dla słabych. Tygrys nie zauważy, wąż przerwie, ale mucha się złapie.

  4. Komornicy już niejednego człowieka doprowadzili do ostateczności. Ten zawód jest potrzebny, ale nie w tak złodziejskim wydaniu jak to jest w Polsce. Odsetki jakie naliczają sobie w Polsce komornicy i komornicy skarbowi to jest zbrodnia, rozbój w biały dzień i zwyczajne złodziejstwo.

  5. Cóż, mając wybór mogła pracować w uczciwszym zawodzie.
    Ewentualnie mówiąc po katolicku.
    Bóg tak chciał, należy mu wybaczyć.

  6. Ocena: 0

    TVP przygotowała i wyemitowała prezydencką debatę Trzaskowskiego w Końskich za 2 tys. zł.
    Środki publiczne na usługach partii. Jazda bez skrupułów. Tu powinny być zarzuty prokuratorskie. Ale prokuratorzy też dla nich pracują ???

Dodaj komentarz