05/06/2026
690 680 960

Siła w jedności, czyli dwa miesiące wsparcia od lubelskich Terytorialsów (zdjęcia)

Żołnierze 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej już od 2 miesięcy biorą udział w operacji „FENIKS” pomagając w Kotlinie Kłodzkiej w usuwaniu skutków powodzi, a wciąż pozostaje wiele do zrobienia. Trwa walka z czasem by zdążyć z realizacją jak największej liczby zadań przed nadchodzącym mrozem.

Skala zniszczeń, jaką na Dolnym Śląsku przyniosła powódź jest ogromna – zniszczone domy, szkoły, drogi, zerwane linie energetyczne i setki mieszkańców, którzy stracili dorobek życia. W Kotlinie Kłodzkiej od pierwszych dni po przejściu wielkiej wody pracują żołnierze 2 Lubelskiej Brygady OT. Początkowo wspierali działania związane porządkowaniem i przygotowywaniem posesji do osuszania oraz z zapewnieniem dostaw najpotrzebniejszych artykułów potrzebującym, teraz priorytetem jest pomoc w odtworzeniu funkcjonalności obiektów użytku publicznego (szkoły, przedszkola) oraz pomoc mieszkańcom w przywracaniu ich domów do stanu użyteczności, by jak najszybciej mogli do nich powrócić.

Obecnie, każdego dnia w Lądku-Zdroju pracuje blisko 150 lubelskich Terytorialsów. Pomagają m.in. przy odbudowie lądeckiej szkoły podstawowej i liceum ogólnokształcącego, pracują przy udrażnianiu i naprawie lokalnych dróg, przewożą kruszywo i równają teren zniszczony przez powódź. Część z nich skierowano do obsługi punktów przyjęcia i dystrybucji pomocy humanitarnej, gdzie wspomagają logistykę i dbają o segregację darów, aby te jak najszybciej mogły trafić do potrzebujących. Żołnierze na bieżąco reagują na potrzeby zgłaszane przez mieszkańców, pomagając im m.in. w pracach porządkowych czy budowlanych.

Operacja „FENIKS”, której celem jest łagodzenie skutków powodzi dla społeczności lokalnych oraz przyspieszenie odbudowy infrastruktury początkowo była zaplanowana do końca br. roku, jednak już wiadomo, że zostanie przedłużona i będzie realizowana do odwołania. We wspólne działania zaangażowane są siły zbrojne, administracja rządowa i samorządowa, a także służby ratownicze.

(Źródło: WOT)

11 komentarzy

  1. Szkoda, że finansowa pomoc nie spływa jak powinna

  2. Rolnik spod granicy
    Ocena: 0

    Za darmo tego też nie robią…

    • Owszem, ale robić tego nie muszą. Na codzień pracują, studiują…a mimo wszystko znajdują czas żeby tam pojechać i pomóc. A praca do lekkich nie należy, więc szacun dla nich za to…a 170 zł za cały dzień w tych warunkach to nie zarobek.

  3. Śmieszy mnie, jak słucham wywiadów z powodzianami, którzy mówią, że już trzeci raz będą się odbudowywać. Skoro mają tak bogate doświadczenia w tej materii, to może mądrość życiowa z nich płynąca podpowie im, żeby odbudowywali się w innym miejscu? Socjologicznie fascynujące, czy te chłopki roztropki doprowadzą do tego, że trzeba będzie się czwarty raz odbudowywać, czy jednak powódź nie wypłukała im całego oleju z głów

  4. Brawo podziwiam WOT, wszyscy się już na powodzian wypięli. Gdyby nie żołnierze, którzy nadal tam pomagają, to już nikt tam by nic nie robił. Odszkodowań i obiecanej pomocy finansowej do tej pory nie otrzymali. Temat się przejadł a ludzie potracili dorobek życia.

  5. Ocena: 0

    Tyle hejtu na WOT spływa od samego początku ich bytności. a oni ciągle udowadniają jak bardzo są potrzebni, jak duża jest wdzięczność ludzi za ich pomoc, jak wielu ciągle mają ochotników żeby wstąpić do tej formacji. To jest wartość i pożądana cecha w tych czasach – nie przejmować się hejtem i robić swoje zgodnie ze swoimi przekonaniami i wartościami. BRAWO!

  6. Świetna robota!!! 🙂

  7. rząd zostawił powodzian bez pomocy ale dla ukraincow ma pieniądze

  8. Jakby mieli inne obywatelstwo, ostatnio takie na topie to wszystko by im oddali gwardia, sprzęt budowlany i kasa płynęła by rzeką do nich. I jak chętnie ludziska przyjmowali pod swój dach. No przyznać się kto pojechał, pomógł, wziął pod dach. Cisza, bo co już nie dają doplat za każdą przyjętą głowę. A prawda jest taka że rządzącym nie zależy na obywatelach, nigdy nie zależało, chodzi tylko o elektorat. Jak tluszcza tempa nie zna swoich praw i niczym się nie interesuje, nie potrafi o swoje walczyć, to się nagina gałązkę dopóki nie pęknie.