04/06/2026
690 680 960

Sienkiewicz ostro o turystach. „Mamy narażać pilotów i pieniądze podatników, aby tych kretynów stamtąd wyprowadzić”

Kiedy rządowe samoloty ewakuują turystów z zagrożonych konfliktem zbrojnych terenów, kolejne osoby udają się tam na wczasy. Dlatego wzorem innych krajów rząd rozważa wprowadzenie opłat za ściąganie Polaków do kraju. Sprawę skomentował europoseł Bartłomiej Sienkiewicz tłumacząc, że za głupotę trzeba płacić.

W ostatnim czasie rozgorzała dyskusja na temat kosztów związanych ze ściąganiem Polaków z Bliskiego Wschodu, gdzie wystąpił konflikt zbrojny. Niebezpiecznie jest nie tylko w Iranie i Izraelu, ale także w Omanie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Kuwejcie czy nawet na Cyprze. W sieci pojawiały się dramatyczne wpisy oraz nagrania od osób wskazujących, że nie mogą się wydostać, a za powrót do kraju muszą płacić nawet po kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Po decyzji premiera i udzieleniu zgody przez prezydenta ruszyła operacja ewakuacji obywateli naszego kraju z najbardziej zagrożonych terenów. Okazało się jednocześnie, że większość z tych osób udała się tam w celach turystycznych. Co więcej, Straż Graniczna poinformowała, że od 1 marca, czyli od rozpoczęcia wojny na Bliskim Wschodzie, wyjechało tam z Polski 736 osób, w tym 15 dzieci. Oznacza to, że kiedy rząd uruchamia specjalne samoloty, aby Polacy mogli wrócić do kraju, inni bez ogródek wybierają się w te same miejsca na wczasy.

To sprawiło, że minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski ogłosił, że rząd bierze pod uwagę zmianę przepisów, zgodnie z którą za powrót do kraju samolotem wojskowym lub rządowym pobierana będzie opłata. Chodzi tu o podróżnych, którzy zignorowali ostrzeżenia MSZ i mimo apeli rządu wybrali się na urlopy w regiony odradzane. Warto przypomnieć, że już 19 lutego premier Donald Tusk ostrzegł, aby natychmiast opuścić Iran.

Co ciekawe, społeczeństwo poparło tego typu rozwiązanie. Opłaty obowiązują też w innych krajach. W ostatnich dniach niemiecki rząd wskazywał, że uruchomiono linie czarterowe w celu zapewnienia powrotu obywatelom, jednak za miejsce w samolocie należy zapłacić 500 euro za osobę. W Finlandii koszt wynosi 2,3 tysiąca euro od pasażera.

Wczoraj, 12 marca, do sprawy odniósł się były minister spraw wewnętrznych, a obecnie europoseł Bartłomiej Sienkiewicz. W swoim wideovlogu „Polityka pod Dywanem” poruszył temat ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu. Tłumaczył, że przyszły premier Przemysław Czarnek zaatakował rząd w tej sprawie, jednak był w błędzie, gdyż procedura uruchamiana przez Polskę jest taka sama, jaką stosował PiS za swoich rządów. Co więcej, stosują ją wszystkie państwa europejskie.

– Jeśli są zagrożone jakieś miejsca, to tam nie latają samoloty, gdyż nie można narażać ludzi. Zresztą zestrzelenie samolotu z pasażerami byłoby prawdziwą katastrofą. Ewakuuje się więc ludzi do najbliższego miejsca, w którym można latać bezpiecznie – mówił Sienkiewicz.

Europoseł dodał, że nie ma powodu, aby nasz kraj za darmo zapewniał transport osobom, które w trakcie trwania konfliktu, nie słuchając żadnych ostrzeżeń, pojechały na wycieczki, bo żal im było wykupionych turnusów. Wymienił, że mimo trwania wojny, 97 osób udało się do Kataru, 271 do Omanu, a 388 do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Wśród osób wciąż wyjeżdżających na Bliski Wschód nie brakuje mieszkańców Lubelszczyzny.

– I teraz mamy narażać pilotów i pieniądze podatników, aby tych kretynów stamtąd wyprowadzić. Minister Sikorski postawił sprawę jasno – jeśli nie słuchasz ostrzeżeń rządu, nie jedź tam. Jeśli coś złego się wydarzy, wyprowadzimy cię, ale za twoje pieniądze. Za głupotę trzeba płacić – dodał Sienkiewicz.

18 komentarzy

  1. Osoba komentująca J
    Ocena: 81

    Brutalna prawda.

    • Latający dywan
      Ocena: 10

      Widoczny jest brak przepisów i koordynacji działań z biurami podróży. Przeciętny turysta nie musi znać bieżącej sytuacji geopolitycznej zmieniającej się z dnia na dzień. To MSZ musi wydawać jasne komunikaty i zalecenia do których bezwzględnie muszą dostosować się biura podróży, na których w dalszej kolejności musi spoczywać odpowiedzialność za turystów. Brak jasnych wytycznych powoduje poniekąd zmuszanie przez biura turystów do wyjazdu strasząc ich utratą przedpłaty, karami finansowymi itp. W związku z tym Biura powinny być objęte dodatkowym ubezpieczeniem, co niestety spowoduje wzrost cen, ale też częściowe rozwiąże problem ewentualnej ewakuacji.

  2. Ocena: 76

    Powiedział prawdę! Od miesiąca wszyscy mówią że w Zatoce Perskiej jest niebezpiecznie. A ludzie się pchają. To niech płacą za powrót ze swoich pieniędzy.

  3. Ale co tu rozważać? Takie opłaty powinny obowiązywać od zawsze. Tak samo jak za kretynów narażających życie ratowników i portfele podatników, ściąganych z gór w warunkach gdy w ogóle nie powinni tam iść.

  4. jestem prawicowiec ale gosciu dobrze gada

  5. Przecież to jest logiczne.
    Ci co polecieli po prostu robią sobie jaja z nas wszystkich.

  6. Ocena: 29

    To takie polskie czerwona flaga nad morzem a wejdę nie ma fal Kara kara kara dla p[***] bo inaczej nie zrozumie

  7. I niech to się tyczy również posłów i ich rodzin

  8. Bryjany z 7 tygodniowym pojechały

  9. Tym razem z Sienkiewiczem muszę się zgodzić. W większości to wyborcy PO, ci sami lub im podobni którzy w czasie ewakuacji za rządów ZP z Afganistanu i pandemii narzekali na niesmaczne kanapki i mało miejsca w samolocie

  10. Rasista Sienkiewicz niech się nie wypowiada, celebryte zrobili jak napisał książkę w pustyni i w puszczy a teras jest nikim!!!

Dodaj komentarz