Sezon grzybowy powoli się rozpoczyna. W lasach pojawiają się pierwsze okazy (zdjęcia)
18:23 01-06-2025 | Autor: redakcja
Maj to miesiąc, kiedy coraz więcej osób wybiera się do lasów. Na spacery połączone z poszukiwaniem grzybów. W tym roku jednak niekorzystna aura sprawiła, że do tej pory nie można było liczyć aby cokolwiek znaleźć. Jednak zrobiło się ciepło, jest też wilgotno, a to oznacza sprzyjające warunki do wyrastania wyczekiwanych okazów.
Jak donoszą grzybiarze, którzy już od kilku tygodni sprawdzają, jak wygląda sytuacja w lasach naszego regionu, pojawiają się pierwsze koźlarze i maślaki. Znaleźć można również kanie, a szczęśliwcy natrafiają nawet miejscami na pojedyncze borowiki. Nie ma za to tego, na co większość czeka, czyli kurek.
Dlatego będąc w lesie warto się rozglądać, gdyż tak jak w przypadku Pana Janusza, który wysłał do nas zdjęcie pięknego koźlarza, na grzyby można natrafić nawet będąc na wycieczce rowerowej. W tym przypadku nasz czytelnik ten przepiękny okaz znalazł w Lesie Dąbrowa. Jego kapelusz ma 20 cm średnicy a waga to 0,57 kg.


Oświadczam że: nie wydrapałem, nie zniszczyłem, nie zdeptałem, nie wypłoszyłem, nie naśmieciłem. Pojechałem w znane mi miejsce i zebrałem to, co trzeba. Pozdrawiam mojego przedmówcę
ja kozaka ładnego znalazłem,
ale zostawiłem żeby wydoroślał 🙂
nie pojechałęm na grzyby tylko spacer
… tzw grzybiarz czyli plaga Polskich lasów … wydrapać zniszczyć zdeptać wypłoszyć naśmiecić i nasr..
co się do grzybiarzy przypierniczasz ?
to jest standardowy Polak ,przeciętny wyborca , czyli osoba bezmózgowa.
on jak idzie na wybory to wierzy, nie myśli
wielu takich w miastach mieszka ,
kibol taki na przykład , przyjaciel Karola
przeciętny wyborca, czyli osoba bezmózgowa
Za to homoseksualista przyjaciel rafaua,toż to osoba wykształcona i światowa ,tylko w kiszkę lubi wkładać przyrodzenie
Oświadczam, że folię aluminiową bo kanapkach żony Janusza, która zdeponowała ją pod mchem pozbierałem. Zdeptanych muchomorów nie podejmowałem się reanimacji bo żaden ze mnie mykolog. Filtrów papierosowych i podpasek nie zbierałem. Drogą po lesie też nie jechałem bo na środku wjazdu stał pojazd Januszów.