Seria zniszczeń samochodów na Czechowie. Apel o pomoc w ustaleniu sprawcy (zdjęcia)
14:15 11-10-2025 | Autor: redakcja
Mieszkańcy ul. Kisielewskiego na lubelskim Czechowie zmagają się z poważnym problemem – nieznana osoba od dłuższego czasu uszkadza zaparkowane wzdłuż ulicy samochody. Jak informuje nasza Czytelniczka, do zniszczeń dochodzi głównie nocą lub w późnych godzinach wieczornych.
– Ktoś regularnie rysuje auta kluczem. Mój samochód został już porysowany, podobnie jak auto mojego chłopaka. Rozmawiałam też z sąsiadem, który mieszka tu od lat – jego mamie również wielokrotnie niszczono samochód – relacjonuje kobieta.
Z relacji mieszkańców wynika, że wandal działa z premedytacją i może znać lokalne zwyczaje mieszkańców. Do tej pory nikt nie został zatrzymany, a brak kamer monitoringu utrudnia ustalenie sprawcy.
– Niestety w rejonie budynków przy Kisielewskiego 13–15 nie ma monitoringu. Planuję jednak wystąpić do zarządcy nieruchomości z wnioskiem o przygotowanie uchwały, która pozwoli na jego założenie – dodaje nasza rozmówczyni.
Zniszczone pojazdy to dla właścicieli nie tylko strata finansowa, ale i poczucie bezsilności wobec bezkarności sprawcy. Zgłoszenia o uszkodzeniach aut zostały przekazane Policji.
Apelujemy do osób, które mogły być świadkami zdarzeń lub posiadają nagrania z prywatnych kamer obejmujących rejon ul. Kisielewskiego, o kontakt z najbliższą jednostką policji. Każda informacja może pomóc w ustaleniu sprawcy.
– Ktoś sobie bezkarnie niszczy mienie innych ludzi. To przykre, że trzeba się obawiać o własny samochód pod domem – podkreśla kobieta, która zwróciła się do naszej redakcji.
Mieszkańcy mają nadzieję, że nagłośnienie sprawy pozwoli zakończyć serię zniszczeń i doprowadzi do poprawy bezpieczeństwa w okolicy, a przede wszystkim ustalenia i ukarania sprawcy uszkodzeń pojazdów.

fot. nadesłane Wiktoria

fot. nadesłane Wiktoria
„wandal działa z premedytacją i może znać lokalne zwyczaje mieszkańców”- lokalne zwyczaje tzn co? Rozjeżdżanie trawników czy jeżdżenie po chodnikach? Nie pochwalam niszczenia mienia ale z drugiej strony wiem jakie nawyki mają kierowcy w tym mieście więc trochę się nie dziwię. A szanowna redakcja gdyby chciała napisać rzetelny artykuł to zamiast zbliżeń na rysę powinna pokazać cały kontekst sytuacji. Chciałbym zauważyć że tworzenie błotnego klepiska z zieleni miejskiej to również jest niszczenie mienia.
kubson@
Ty masz coś z oczami?
Przecież ewidentnie widać na zdjęciach że auto zaparkowane jest na miejscach dla auta, jak widzisz na zdjęciu pod kołami auta znajduje się kostka.
Kaźmirz a ty masz coś z oczami i głową?
Nie widziałeś nigdy chodników z kostki?
To teraz już wiadomo dlaczego barany potrafią parkować na całej szerokości chodnika bo „myślą”, że jak kostka – to ulica 🙂
Chodziło o to, że sprawca regularnie wybiera określone miejsca i pory, więc wygląda to na działanie zaplanowane, w taki sposób, aby nikt go nie przyłapał na tym.
Skąd pomysł, że ktoś źle parkuje? Czyli złe parkowanie jest argumentem za tym, aby niszczyć czyjąś własność? Cóż za logika. Po drugie, takie otrzymaliśmy takiego zdjęcia, żeby Pan poznał „kontekst sytuacji”. Dla Pana rzetelność byłaby wtedy, jakbyśmy napisali: „Dobrze, że im ktoś porysował auta, nie staje się jednym kołem na trawniku”. Tak? Skąd to domniemanie, że auto, czy auta były lub są niewłaściwie zaparkowane???
A może „sprawca” to starsza osoba, która regularnie wracając z zakupów z takim wózeczkiem na kółkach próbuje przecisnąć się między żywopłotem a zaparkowanym pojazdem.
A może matka codziennie (czyli też regularnie) odwożąca wózkiem dziecko do żłobka czy przedszkola.
I może nawet nie zdaje sobie sprawy, że to „przeciskanie” pozostawia ślady.
Ale rozumiem, że ciężko ruszyć d*pę aby pojechać we wskazane miejsce i naocznie przekonać się, że ciężko tam przejść chodnikiem nawet bez wózka.
Oczywiście, że nie ma usprawiedliwienia dla celowego niszczenia cudzej własności.
Ale tym bardziej nie ma usprawiedliwienia dla uniemożliwiania poruszania się po chodniku osób zarówno sprawnych jak i z niepełnosprawnością.
A moze ta starsza osoba moze zadzwonić po sluzby. Bo jak ktos złapie i nakopie mu do doopy to sie ogarnie. Bo auta sa troche więcej warte niz jego 1000zl emerytury. 😉
Tak było. Proponujemy nadal usprawiedliwiać wandalizm, można tak wymyślać w nieskończoność 😉
Z ciekawości wszedłem sobie na google street view na ul kisielewskiego- naliczyłem 8 samochodów blokujących chodnik. Wasze analogie z placem zabaw i domem są tak bezmyślne i nietrafione że szkoda to nawet komentować.
„redakcji” nie obchodzi to, że strasz miejska nie reaguje na niszczenie dobra publicznego, jak trawniki czy chodniki, za to robi wielkie larum, że ktoś znajomkowi zarysował szrota zaparkowanego w niedozwolonym miejscu.
I co w związku z tym? To usprawiedliwia kogoś w przypadku niszczenia mienia? Zadziwiające usprawiedliwianie wandalizmu – „bo auto stoi na chodniku” – to sobie je porysowałem gwoździem.
Brawo!
Napisałem już wcześniej że nikogo nie usprawiedliwiam, zwracam jedynie uwagę że uprawiacie nierzetelne dziennikarstwo- sytuacje należy przedstawiać w całości a nie wycinkowo. Nie wyobrażam sobie jak można puścić taki paszkwil bez weryfikacji czy pojazd stał zaparkowany prawidłowo. Tego po prostu wymaga etyka zawodowa.
czytam twoje wpisy i nie mogę pojąć, co ma parkowanie do niszczenia mienia?
czyli jak idę chodnikiem i widzę zostawioną hulajnogę, mogę ją połamać i wyrzucić w krzaki tak?
a jak stoi na tym chodniku babcia to mogę ją popchnąć, bo mi przeszkadza jak idę ahahaha?
o czym ty wypisujesz ?????????
„malkont” w swoim komentarzu napisałeś „jak idę chodnikiem”…
Czyli jesteś również pieszym i chodzisz po chodniku.
I co jeszcze widzisz?
Popękane płyty chodnikowe i zapadnięte miejsca też widzisz?
Zrobili to piesi i pojazdy o masie do 2,5 tony?
Czy wjazd i parkowanie na chodniku pojazdów o większej niż dopuszczalna masa nie jest tylko wykroczeniem ale również niszczeniem mienia?
Jaki związek z aktem wandalizmu, ma sposób zaparkowania pojazdu? Dlaczego sugeruje Pan, że był źle zaparkowany? Ba, zaparkowane, bo mowa o kilku pojazdach.
Co za nonsens.
Jaki związek z aktem wandalizmu ma sposób parkowania, napisałem odpowiadając na komentarz czytelnika „malkont”.
Nadal polecam aby skorzystać z pomocy kogoś mądrzejszego aby wytłumaczył w czym problem.
Akt wandalizmu to nie tylko niszczenie czyjegoś dobra własnego ale również dobra wspólnego wszystkich mieszkańców.
I kto kogo tutaj piętnuje a kogo usprawiedliwia?
Zniszczenie mienia (zarysowanie pojazdu) mogło być zarówno celowe jak i przypadkowe.
Mogła to zrobić ta sama osoba jak i różne osoby.
Dla ciebie jest to regularne i celowe działanie.
Ale blokowanie przejścia chodnikiem regularnie przez ten sam pojazd jest jak widać bardziej wytłumaczalne.
Tylko, że tutaj nie ma mowy o przypadku ponieważ kierowca ma świadomość, że robi to zawsze celowo.
Można to podsumować w następujący sposób:
– ten sam kierowca zawsze robił to regularnie i celowo
– różne piesze osoby mogły to robić celowo lub przypadkowo
Jeśli nie widzisz różnicy, to kolejny raz moja prośba – niech ktoś mądrzejszy ci to wytłumaczy.
Skąd te informacje, że ktoś coś blokował?
Domniemanie i gdybanie, dla potrzeb komentarzy? Wyraźnie zaznaczone, że działanie celowe.
Komentarz ukryty, pokaż
Cooo piesze??? Przypadkowo hahahaha ot detektyw
„redakcja” nie wiem kim jesteś, że się tak udzielasz w dyskusji.
Ale może przestań pajacować ponieważ ja w swoim komentarzu wskazałem problem pisząc jednocześnie, że nie ma usprawiedliwienia dla cytuję „celowego niszczenia cudzej własności”.
A ty traktujesz to jako „usprawiedliwianie wandalizmu”.
Jak masz problem ze zrozumieniem to poproś kogoś mądrzejszego o wytłumaczenie.
Po drugie mój komentarz był skierowany do dziennikarza Lublin112 piszącego artykuł a nie do jakiegoś pajaca podpisującego się „redakcja”.
Polecamy lekturę tego fragmentu: „– Ktoś regularnie rysuje auta kluczem. Mój samochód został już porysowany, podobnie jak auto mojego chłopaka. Rozmawiałam też z sąsiadem, który mieszka tu od lat – jego mamie również wielokrotnie niszczono samochód – relacjonuje kobieta.”
Od źle zaparkowanych aut są odpowiednie służby – na terenie miejskim Straż Miejska, na terenie prywatnym zarządca. Problemy, jeżeli takie są, rozwiązuje się w sposób zgodny z prawem lub przed dialog.
Pozdrawiamy
Skąd domniemanie? Zobaczcie sobie profil LubLublin na FB. Tam widać wandalizm w pierwszorzędnym wydaniu. Rzetelność jest wtedy kiedy artykuł jest napisany sumiennie, pokazujący cały obraz sytuacji, mnie wasza opinia pt „dobrze że im ktoś(…)” nie interesuje. Za to interesuje mnie motywacja człowieka który dopuścił się tego aktu, bo jeżeli rysuje samochody ludziom którzy niszczą infrastrukturę miejską swoim samochodowym egoizmem to wiem, że jako człowiek parkujący prawidłowo nie mam się czego obawiać gdybym chciał stanąć w tamtych rejonach. Zacznijcie uprawiać prawdziwe dziennikarstwo.
Jeżeli ktoś komuś pomaluje dom sprayem, dla Pana wymogu rzetelności mamy sprawdzać właścicielowi pozwolenie na budowę tego domu, tak? Dla Pana akt wandalizmu jest drugorzędny, najważniejsze jest to, gdzie stał samochód…Brawo! W przypadku zaś zniszczenia placu zabaw dla dzieci, według Pana wytycznych, mamy sprawdzić, czy ów plac zabaw miał stosowne atesty, aby dzieci mogły się na nim bawić…? 😉
Złośliwy emeryt, który wzdycha do PRL-u, w drodze do przychodni daje upust swoim frustracjom. Kiedyś na balladyny tego typu osobnik wrzucał mi śmieci za wycieraczke i podkładał wkręty pod koła. Powodem tego zachowania była rejestracja z Pomorza, bo nie zdążyłem przerejestrować nowo zakupionego auta. Najlepiej zaczaic się na takiego psujka i po złapaniu na gorącym uczynku sprać gola dupę deska.
U nas też nie ma monitoringu ale jest kilku byłym ormowców i społeczniaków. Od rana do nocy siedza w oknie . Nawet po kilka razy dziennie dzwonią po straż miejską lub policję . Najwięcej roboty mieli jak była pandemia , wystarczyło wyjść bez maseczki albo jak ktoś miał kwarantannę. Dwa razy zapłaciłem po 100zł a raz 200 . Jak ktoś żle zaparkuje też dzwonią . Mamy przechlapane ale wandali nie ma . Zastanówcie się nad tym czy nie sciągnąć ich do siebie . To lepsze niż monitoring .
Stary ormowiec i poczucie obowiązku. Chodzą te pierniki po osiedlach i myślą że jest Strażnikiem Teksasu
No i co? Może policja ma wieczorem albo w nocy pilnować porządku? Przecież to niebezpieczne jest!
Te osoby powyżej, co to bronią wandalizmu bo ktoś źle zaparkował, to za kierownicą też pewnie gwiazdy jutubowego stopch@ma, co to pouczają wszystkich łamiących przepisy klaksonem, robią break-check-i i inne szeryfowania. Dobrze wam redakcja pisze, od karania są służby! Nie odbierajcie im chleba…
@emeryt, weź rozbieg a ściana sama się znajdzie popaprancu
Najlepiej nie parkować wzdłuż ulicy, bywa że idzie napita młodzież to potrafią i lusterka pourywać.
Nie wszyscy wiedzą bo Lublin 112 o tym nie informuje . Jeśli coś zauważycie i zgłosicie to do straży miejskiej to oni przyjechac muszą . Nie ma tego że oni to oleją . Jest zgłoszenie jest wyjazd . A jak przyjadą to jest i kara . Nie ma tego że popatrzą i sobie pojadą . Kara jest pewna , Czyli kara byc musi . Owszem ktoś może się odwoływać wyjaśniać , protestowac . Ale zasada jest taka przyjechali to ukarany być musi . Dlatego warto dzwonić . Pies się załatwi , samochód jednym kołem na trawie , pije piwo za winklem , załatwia się za krzakiem i ja już dzwonię . Bo porządek być musi . I u nas nie ma wandali co rysuja bo jest porządek .
Pewnie jakiś pedalarz.