Sędzia, który po pijanemu miał wjechać w drzewo, nie przyznaje się do winy. Zapewnia, że był tylko pasażerem
21:52 12-10-2025 | Autor: redakcja
Sędzia Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa Jakub Iwaniec, który jak wskazuje prokuratura, w sobotę w Rejowcu Fabrycznym miał wjechać w drzewo, nie przyznaje się do winy. Po tym, jak sprawa wyszła na jaw i stało się o niej głośno w mediach, głos zabrał jego adwokat Michał Skwarzyński.
W wydanym oświadczeniu zaznaczył, że jego klient nie prowadził tego samochodu. Owszem, znajdował się w aucie, jednak miał być tylko pasażerem. Kierowca pojazdu, kiedy ten uderzył w drzewo, odwoził go do domu. Został zatrzymany, kiedy znajdował się na swojej posesji.
– Prokuratorzy nie byli tym zainteresowani. Interesowało ich bardziej zabezpieczenie sprzętu sędziego, przeszukanie jego domu, jego osoby wbrew immunitetowi. Doszło do zabezpieczenie telefonu sędziego, mimo mojej zaprotokołowanej uwagi, przekazanej telefonicznie, że znajdują się tam dane objęte tajemnicą obrońcy w tej sprawie – korespondowałem z klientem, jak również korespondował drugi adwokat. Ponadto poinformowałem prokuratora, że są tam dane dot. obrony w innych sprawach, gdzie Jakub Iwaniec jest obrońcą, bierze on udział w grupach obrońców gdzie bronią również adwokaci i jest tam przedstawiona linia obrony – wyjaśnia adwokat Michał Skwarzyński.
Zdaniem obrońcy sędziego, cała sprawa miała być pretekstem do „najścia domu zajmowanego przez sędziego”, jego przeszukania i zatrzymania telefonu pomimo posiadania przez niego immunitetu. Jako cel adwokat wskazuje „uzyskanie bezprawnie dostępu do korespondencji sędziego”. Mecenas formułuje także zastrzeżenia do działań prokuratury. Mowa o niewskazaniu, jakie dowody na rzekomą jazdę po alkoholu mają się znajdować na telefonie oraz odmówieniu przekazania fotokopii protokołu z przeprowadzonych czynności.
W poniedziałek adwokat Michał Skwarzyński ma przedstawić więcej informacji na ten temat.
Nawet odwagi nie ma. Dno.
Na meczu Polska-Litwa w Kownie kibice powitali Donalda Tuska transparentem: „Nie jesteś, nie byłeś i nie będziesz kibicem reprezentacji Polski”. Nie było dotąd polityka, który by wywoływał tak negatywne sądy i emocje. Ludzie widzą, jak jest, niezależnie od propagandy.
Bardziej kibole, a nie ludzie.
A powód jest prosty i znany: próba ukrócenia rządów kibolstwa.
Gdy cię złapią za rękę, mów że to nie twoja ręka.
Sędzia przecież nie kłamie, szczególnie PiS-owski, oskarżany o udział w aferze hejterskiej.
Kryształ.
Ano kryształ.
A tego kierowcę to już znalazł, czy casting robi ?
Siła uderzenia w bok samochodu przeniosła go z fotela kierowcy na fotel pasażera. Ot nieoczekiwana zamiana miejsc.
dlaczego jeszcze nie został pajac zawieszony przez prezesa sądu w którym pracuje ,czytaj pracował ?
tyle postepowań i teraz to , wzór obywatela hahahah prawniczyna
zapijaczona morda bez honoru
Od kiedy sędzia może być obrońcą ? Co to za lakoniczny komunikat.
Jak widać w Polsce jest to możliwe. Więc pan sędzia raz jest tak, a raz siak.
Immunitet…..
Polacy (wszyscy, niezależnie od poglądów) powinni wyjść na ulicę i zabrać ten parasol ochronny naszym politykom.
Pracują za nasze pieniądze…. My sami musimy na siebie zarobić i sami płacimy za swoje błędy…
A tam…? Eldorado.
Skoro tak mówi to pozostaje mu wierzyć – w końcu to sędzia…
I w dodatku z nadania Pi$
Członek PiS-u więc mu wierzę.
pisowski neosędzia, co się dziwić?
Nowi bezmózgowcy tacy jak Ty uważają sędziów za partyjnych. Partyjnych sędziów to mamy teraz jak Tuleya były niejaki udający ministra żurek. Ale to po 2027 roku PiS zmieni. I wróci praworządność a politycy w togach na kase do biedrony.
Niczego innego nie można się po nim spodziewać – prawy pisd+ielec!