05/06/2026
690 680 960

Sędzia jechał po pijanemu, zderzył się z peugeotem. Chciał się porozumieć bez wzywania policji (zdjęcia)

Znany lubelski sędzia wyjeżdżając po pijanemu z osiedla doprowadził do zderzenia z innym autem. Śledczy złożyli już wniosek o uchylenie mu immunitetu.

Do zdarzenia doszło w minioną sobotę po godzinie 16 na ul. Głuskiej w Lublinie. Na skrzyżowaniu z ul. Sieciecha zderzyły się dwa samochody osobowe: peugeot i volvo. Jednym z nich kierował sędzia Sądu Okręgowego w Lublinie Piotr M.

Z ustaleń policjantów wynika, że sędzia kierując swoim volvo wyjeżdżał z ul. Sieciecha. Zamieszkuje on bowiem na pobliskim osiedlu. Nie ustąpił jednak pierwszeństwa przejazdu kierowcy peugeota, który poruszał się ul. Głuską w kierunku ul. Wyzwolenia. W wyniku tego doprowadził do zderzenia obu pojazdów.

Z uwagi, iż nikt nie odniósł obrażeń ciała, uczestnicy zdarzenia zamierzali porozumieć się między sobą bez wzywania policji. Jednak świadkowie poinformowali o wszystkim służby ratunkowe. Po chwili na miejscu pojawiła się straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Wtedy wyszło na jaw, że Piotr M. jest pijany. O wszystkim powiadomiona została prokuratura oraz przełożeni sędziego. Jak informują śledczy, w chwili zdarzenia sędzia miał 2,54 promila alkoholu w organizmie.

Sędziowie posiadają immunitet, jednak w tym przypadku on nie pomógł. Sprawa nabrała tempa i już następnego dnia Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej skierował do Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego wniosek o wydanie zezwolenia na pociągnięcie Piotra M. do odpowiedzialności karnej. Dzisiaj sędziemu mają zostać przedstawione zarzuty.

Piotr M. jest też byłym wiceprezesem Sądu Okręgowego w Lublinie. W 2017 roku został odwołany ze stanowiska przez ministra sprawiedliwości. O sprawie głośno było z uwagi na sposób odwołania. Pismo przyszło faksem po godzinach pracy sądu, do tego nie zawierało żadnego uzasadnienia. Decyzją ministra, odwołanie miało skutek natychmiastowy.

(fot. lublin112.pl)

76 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Wooolneeee sądy jumaczy z po, co z Fioną ger dorf

  2. Ocena: 0

    W tym samym czasie złapano: 100 piekarzy, 100 murarzy, 100 lekarzy, 100 nauczycieli, ale trąbić będą, że: „sędziowie jeżdżą po pijaku.” Jest to tak samo prawdziwe jak twierdzenie, że rowerzyści jeżdżą po autostradach, bo 5 lat temu jeden jechał.

  3. Ocena: 0

    tzn zbyszek miał nosa

  4. Ocena: 0

    To dlatego Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego jest solą w oku nadzwyczajnej kaście? Pielgrzymki do Brukseli by ją zlikwidować i nalegać, by zabrać Polsce należne jej fundusze za tzw. niepraworządność?

  5. Ocena: 0

    2,54 i siada za kółkiem, pewnie nie pierwszy raz. Ciekawe ile razy wydał wyrok po pijaku.

  6. Ocena: 0

    Zestresował się człowiek brakiem praworządności, łamaniem konstytucji, zanikiem wartości europejskich

  7. i tak ukręcą łeb sprawie

  8. Ocena: 0

    A kto go zna,bo ja ni chu…a????Znany sędzie to np.Anna Maria Wesołowska.?‍♂️.

  9. Ocena: 0

    Tak się bawi kasta ,wolne sądy!!!!Gdzie obrońcy z platformy

  10. Jak się nazywa ta osoba publiczna?