04/06/2026
690 680 960

Samochody z Chin bez wymaganych certyfikatów zatrzymane na granicy. KAS nie dopuściła 15 pojazdów do obrotu w Polsce

Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Oddziału Celnego w Małaszewiczach zatrzymali 15 samochodów sprowadzonych z Chin, które nie posiadały wymaganych dokumentów potwierdzających spełnianie europejskich norm bezpieczeństwa i ochrony środowiska.

Importerzy zgłosili w Oddziale Celnym w Małaszewiczach pojazdy pochodzące z Chin do procedury dopuszczenia do obrotu na terytorium Polski. W trakcie przeprowadzonej kontroli funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej stwierdzili jednak istotne braki w dokumentacji dołączonej do zgłoszeń celnych w 15 przypadkach.

O zdarzeniu poinformowano Transportowy Dozór Techniczny w Warszawie, który w wydanej opinii potwierdził brak wymaganych świadectw homologacji oraz świadectw zgodności dla sprowadzonych pojazdów. Tym samym doszło do naruszenia przepisów unijnego rozporządzenia dotyczącego homologacji i nadzoru rynku pojazdów silnikowych.

Organy celno-skarbowe coraz częściej zatrzymują tego rodzaju pojazdy, uznając je za niezgodne z obowiązującymi wymogami Unii Europejskiej oraz potencjalnie niebezpieczne dla przyszłych użytkowników. Pojazdy niespełniające norm bezpieczeństwa mogą nie odpowiadać wymaganiom dotyczącym odporności na zderzenia, natomiast w przypadku samochodów elektrycznych istnieje ryzyko, że zastosowane w nich baterie nie spełniają norm unijnych, co może prowadzić m.in. do zagrożenia pożarowego. Z tego względu brak świadectw homologacji i zgodności uniemożliwia przeprowadzenie odprawy celnej.

Przeprowadzona kontrola wykazała również nieprawidłowości w zakresie deklarowanej wartości pojazdów. Wszystkie zostały zgłoszone jako używane, jednak w rzeczywistości okazały się pojazdami nowymi, które powinny zostać zaklasyfikowane do innego kodu taryfowego. Prawidłowa klasyfikacja ma bezpośredni wpływ na wysokość należności celno-podatkowych. W przypadku jednego z zatrzymanych pojazdów elektrycznych różnica w należnościach pomiędzy pojazdem nowym a używanym wyniosła około 85 tysięcy złotych.

Dodatkowo w trakcie rewizji dwóch pojazdów funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej ujawnili kilkadziesiąt części zamiennych, które nie zostały zgłoszone do kontroli celnej. Niezgłoszone elementy znajdowały się zarówno w bagażnikach, jak i na siedzeniach samochodów.

Postępowania w sprawach prowadzi Lubelski Urząd Celno-Skarbowy w Białej Podlaskiej.

Źródło: KAS Lublin

24 komentarze

  1. Następnym razem wjadą do Niemiec a potem do Polski i wszystko będzie okej

  2. Ocena: 17

    Problemy z dokumentami skończą się kiedy zaczną się problemy z dostępnością części (produkowanych głównie w Chinach)do naszych europejskich aut.

  3. Ocena: 15

    kiedyś człowiek jeździł tym co miał, jak był oagrnięty to stworzył własny pojazd, teraz zamiast płacić masę kasy za europejskie ktoś chce mieć taniej nowy samochód to nie bo nie ma jakiś papierków, a tak naprawdę chodzi tylko o kasę dla unii i skarbu państwa. Niedługo zakarzą chodzić w butach bez unijnych certyfikatów a takie z certyfikatami będą 200% droższe.

    • Ocena: 1

      W tym przypadku to jakiś Janusz chciał oszukać (okraść) nas wszystkich. Zarobić bez płacenia podatku tak jak my wszyscy płacimy.
      Karać takiego jak tylko się da!

  4. Ocena: 15

    Ciekawe czy tak gorliwie będą sprawdzać żywność z mercosur na obecność zakazanych substancji w UE

    • Ocena: -7

      Grażyna odwal się od mercosura, każdy chce mieć wybór.
      Ja czekam na dobrej klasy wołowinę.
      Bo ta polska po zastrzykach to kiepska w smaku.

  5. Ocena: 7

    Nowe auto nie spełnia norm. Za to spełniają je 20-letnie diesle wybebeszone z filtrów.

  6. Ocena: 6

    Niemce się mszczo bo im sprzedaż siada.

  7. Ocena: 5

    Ludzie kupują chinole za dobrą cenę. A część spokojnie bo jest ich dużo. Po co przepłacać

  8. Ocena: 4

    Powiem szczerze że nawet całkiem całkiem wyglądy mają nawet niezłe za to cenę niektórych aut europejskich i 20%procent ceny Europejczyka w niektórych przypadkach ciekawe jak ich wytrwałość

  9. Fajne,kupiłbym tego vana lub terenówke.

  10. Ocena: 3

    Urzędnicy muszą jakoś uzasadnić potrzebę swojego zatrudnienia. Produkują więc przepisy

Dodaj komentarz