05/06/2026
690 680 960

Salmonella w znanym lokalu z kebabami. Szereg klientów skarży się na dolegliwości żołądkowe

Od kilku dni docierają do naszej redakcji informacje dotyczące zatrucia salmonellą w jednym z lokali z kebabami na terenie Lublina. We wtorek na profilu lokalu gastronomicznego pojawiło się oświadczenie właściciela w tej sprawie.

W ostatnich dniach otrzymaliśmy dziesiątki informacji na temat dolegliwości u osób, które kilka dni temu skusiły się na wizytę w jednym z najbardziej znanych lokali serwujących kebaby w Lublinie. Również w sieci na grupach poświęconych lubelskiej gastronomii pojawiło się szereg podobnych głosów.

Niektórzy nawet publikowali zaświadczenie o tym, iż zarazili się salmonellą. Niepokój potęgował fakt, iż od długiego weekendu lokal jest zamknięty. Oficjalnie właściciel informował, że: „część załogi odpoczywa, reszta jedzie na szkolenia. W tym czasie odświeżymy delikatnie lokal, pomalujemy kuchnie. Czeka nas również przegląd całej wentylacji. Wracamy we wtorek! Udanego weekendu!”. Wczoraj dopiero przyznał, że coś jest jednak na rzeczy.

– Sprawa wygląda tak, że po kilku sygnałach o zatruciu, sam zgłosiłem lokal 4 maja rano z prośbą o kontrole – chciałem sprawdzić, czy to rzeczywiście u nas. Zamknęliśmy też w piątek lokal i czekamy na dokładne wyniki. Jeśli pojawi się problem, u któregoś z pracowników lub w surowcu, zostanie natychmiast usunięty. Nikt tego specjalnie nie zrobił, proszę o wyrozumiałość. Czuwam nad problemem i działam cały czas – o takiej treści pojawił się wczoraj wpis na Facebooku.

Dzisiaj ponownie do wszystkiego odniósł się właściciel punktu gastronomicznego, który opublikował oświadczenie. Potwierdził, że w mięsie były bakterie salmonelli oraz, że jest w kontakcie z Sanepidem.

– Informujemy, że w naszym lokalu przy Wojciechowskiej 9A w Lublinie doszło do sytuacji wystąpienia bakterii salmonelli w jednym z surowców (mięso wołowe) oraz u jednego pracownika, który miał bezpośrednią styczność ze skażonym surowcem. W porozumieniu z Sanepidem podjęliśmy niezbędne działania eliminujące wszelkie ryzyka z tym związane. Jednocześnie informujemy, że wyeliminowaliśmy dotychczasowego dostawcę mięsa wołowego – czytamy we wpisie.

Co więcej padło zapewnienie, że lokal został dokładnie zdezynfekowany.

– Przeprowadzona została również dwukrotna profesjonalna dezynfekcja przez firmę zewnętrzną, co w naszym przekonaniu daje pewność, że podobne zdarzenie nie będzie miało miejsca. W świetle zaistniałej sytuacji chcemy zapewnić odbiorców mięsa Piri-Piri oraz franczyzobiorców, że produkcja dostarczanego do Państwa mięsa odbywała się i odbywa poza siedzibą naszego lokalu, co eliminuje możliwość wystąpienia jego skażenia o podobnym charakterze. Od 10 lat prowadzimy działalność gastronomiczną i takie zdarzenie miało miejsce jako po raz pierwszy i mamy nadzieję, że po raz ostatni. Na koniec zapewniamy, że jesteśmy głęboko i osobiście poruszeni tym zdarzeniem za co przepraszamy, szczególnie te osoby których to zdarzenie bezpośrednio dotknęło – wyjaśnia przedstawiciel firmy.

Jeszcze dziś dodatkowe informacje w tej sprawie zapowiedział przekazać lubelski Sanepid.

(fot. pixabay.com)

46 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Każdemu się może zdarzyć dobre jedzenie tam jest tylko nie wkurzajcie kucharza bo po złości ostrego sosiwa nawali

  2. Ocena: 0

    Około 2 tygodnie na oddziale zakaźnym zamkniętym, na Staszica pewnie mają już pełno, widząc jakie tam tłumy zawsze przychodziły i ile mieli zamówień. Zniechęcony godzinnym czekaniem na kepsa odpuściłem jakis czas temu ten lokal i może na całe szczęście.

  3. Ocena: 0

    „Jednocześnie informujemy, że wyeliminowaliśmy dotychczasowego dostawcę mięsa”
    Ciekawe na czym ta eliminacja polegała 😀

    • Ocena: 0

      Strzał na banie pewnie 😉

    • Ocena: 0

      yyy… no po prostu inny kierwca teraz będzie woził… czego nie rozumiesz?? 😀

      a poprzedniego się wyśle na szkolenie i odpoczynek 🙂

    • Ocena: 0

      Jak to na czym? Przerobili [***] na kebaby.

  4. Ocena: 0

    to dla wszystkich chorujących po 2 kebsiki dziennie na wyzdrowienie, a no właśnie, oni coli nie pili podczas jedzenia, a to podstawa 😀

    no i na trzeźwo też nie polecam ich trawić, podkładka musi być i odkażenie 🙂

  5. „Od kilku dni docierają do naszej redakcji informacje dotyczące zatrucia salmonellą w jednym z lokali z kebabami na terenie Lublina.”
    Ludzie mnie wciąż zadziwiają. Jaki trzeba mieć charakter, by po struciu się żarciem na mieście, hurtowo wypisywać do jednej konkretnej redakcji. Choć pewnie było inaczej… Bardziej to wygląda na jednego niedojdę, co się dowartościował donosem, późniejsze potwierdzenie tego na stronie knajpy i stworzenie przez redakcję iluzji, jakoby była w kontakcie z wieloma mieszkańcami

    • Ocena: 0

      Jak widać po tekstach w sieci, Czytelnicy pisali nie tylko do nas. Nie była to jedna informacja. Miłego dnia.

      • szeregowy bez majtek
        Ocena: 0

        ale ja sieci nie przeglądam:(( nie jestem rybakiem:(((

  6. Ocena: 0

    Mmmmmm, z salmonellą, ROOOBIIII WRAŻEEENIEEEE!

    • samolot londuje
      Ocena: 0

      z sosem chrupkim, gęstym, prosto od mustafy kumbaya z osiedla skarpa

  7. Ocena: 0

    Adwokaci pewnie będą mieli co robić

  8. Ocena: 0

    Właściciel przestał wygrażać ludziom pozwami w końcu?
    To może by go pokrzywdzeni dla odmiany pozwali?

  9. samolot londuje
    Ocena: 0

    „piri piri” taki dzwięk to teraz wydają odwłoki ludzi którzy nie potrafią sobie ugotować ziemniaków z pulpetami. żałosne imbecylstwo

    • Gratuluję wykwintnej wiedzy kulinarnej oraz umiejętności, tylko pytanie czy jest czym się szczycić w internetowych? Ogólnie czytam komentarze i z tęsknotą wspominam czasy kiedy dostęp do internetu mieli nieliczni …

  10. Ocena: 0

    Tam po za kosmiczynymi cenami i zimnym jedzeniem nie ma nic ciekawego, wykreowali się w internecie, tubylce z LUB się zjechali ze wszystkich okolic, co któraś nawet osoba widziałem robiła sobie selfie jak wcina te wypociny, ot taka kebabowa lansownia ?