Sąd nie miał wątpliwości. Ksiądz kilkukrotnie zgwałcił młodą parafiankę
17:05 11-04-2023 | Autor: redakcja
W ubiegłym tygodniu zakończył się proces byłego wikariusza z Drelowa w powiecie bialskim, następnie rezydenta parafii w Łosicach, który odpowiadał za wykorzystanie seksualne młodej kobiety. Mowa o kilkukrotnym doprowadzeniu do obcowania płciowego jak też poddania się innym czynnościom seksualnym parafianki z gminy Drelów. Wszystko miało miejsce w aucie należącym do 32-letniego kapłana.
Ksiądz Sebastian M. został zatrzymany 20 stycznia ub. roku na skutek ustaleń prowadzonego od września 2019 r. śledztwa. Z kolei czyny, których się dopuścił, miały miejsce w okresie od października 2018 r. do lutego 2019 r. W tym czasie duchowny nie pełnił posługi duszpasterskiej, gdyż wcześniej został skierowany na studia w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim im. Jana Pawła II w Lublinie.
Jak wskazywali śledczy, Sebastian M. w trakcie przesłuchania nie przyznał się do winy, złożył zaś wyjaśnienia w tej sprawie. Jednak były one sprzeczne z zebranym materiałem dowodowym. Wynika z niego jednoznacznie, iż oskarżony szarpał pokrzywdzoną kobietę, przytrzymywał jej ręce i przyciskał ją własnym ciałem. Dlatego też sprawę skierowano do sądu.
Sędzia nie miał wątpliwości co do winy duchownego. Dlatego też skazał go na karę pięciu lat pozbawienia wolności. Do tego orzekł pięcioletni zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej, jak też nakazał zapłatę zadośćuczynienia na rzecz ofiary gwałtu w kwocie 150 tys. zł. Wyrok nie jest prawomocny.
(fot. pixabay.com)
Jawny atak na tą wyimaginowaną wspólnotę…
Ale tak z kobietą? „zwyrodnialec” wśród kleru
Zakuł ją w kajdanki wrzucił i wykorzystał w aucie
sgwalcil raz a potem po co się z nim spotykała a nie poszła na milicję?
Kiedy marsz w obronie dobrego imienia księdza i w proteście przeciwko lewackim sądom atakującym KK?
Kolejne pomówienia przez jakiegoś lewackiego kołtuna.
To jest jawny atak na tą ideologię!
„Czy ksiądz zgrzeszył? No zgrzeszył, kto nie ulega pokusom?” Słuchali tego przedstawiciele rządu, i dali kasę naszą dla tego węża. Żenada i wstyd. Mafia,to nic nie powiedziane.
Za 150 tysięcy mógł sobie tyle razy ulżyć z profesjonalistkami – no ale to byłby grzech. Wziąć siłą lub podstępem to przecież sakrament.
Bzdura. Ustawą obronić i zrobić marsz po mieście w obronie czci kapłana.
Pewnie bywała w tym aucie także dobrowolnie .
Dopóki było po bożemu…