04/06/2026
690 680 960

S17 przy granicy z Ukrainą coraz bliżej. Wielka inwestycja drogowa zmienia Lubelszczyznę

Budowa drogi ekspresowej S17 od Piask do Hrebennego wchodzi w kolejne etapy, a przedstawiciele administracji rządowej, samorządowcy i wykonawcy przekonywali podczas konferencji prasowej zorganizowanej przez Zarząd Wojewódzki PSL w Lublinie, że inwestycja ma fundamentalne znaczenie dla rozwoju gospodarczego Lubelszczyzny, poprawy bezpieczeństwa mieszkańców i przyszłej obsługi ruchu na kierunku ukraińskim.

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej zorganizowanej przez Zarząd Wojewódzki PSL w Lublinie przedstawiono aktualny stan prac przy budowie drogi ekspresowej S17 na odcinku prowadzącym w kierunku granicy państwa. W spotkaniu udział wzięli poseł do Parlamentu Europejskiego Krzysztof Hetman, poseł na Sejm RP Wiesław Różyński, wicewojewoda lubelski Andrzej Maj, dyrektor Oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Lublinie Janusz Pachla, wykonawcy inwestycji oraz samorządowcy z powiatu tomaszowskiego.

Miejscem konferencji był teren budowy odcinka pomiędzy Lubyczą Królewską a Tomaszowem Lubelskim, aż do granicy państwa. To właśnie tam politycy i przedstawiciele instytucji odpowiedzialnych za realizację inwestycji mówili o postępach, znaczeniu drogi dla regionu i kolejnych decyzjach administracyjnych, które mają przyspieszyć dalsze prace.

Europoseł Krzysztof Hetman podkreślał, że S17 jest jedną z najważniejszych inwestycji drogowych dla województwa lubelskiego. Jak zaznaczył, trasa ta ma ogromne znaczenie z punktu widzenia rozwoju gospodarczego regionu oraz jego przyszłej roli komunikacyjnej. Wskazywał również, że inwestycja jest realizowana na różnych etapach – od wydawania pozwoleń po fizyczną budowę kolejnych fragmentów trasy.

 – Droga krajowa nr 17 która z punktu widzenia rozwoju gospodarczego województwa lubelskiego jest niezwykle istotna, jest realizowana, jest w kolejnych etapach zarówno jeśli chodzi o wydawanie pozwoleń, a także już realizacji fizycznej budowy tak jak na tym odcinku, w którym jesteśmy pomiędzy Lubyczą Królewską od Tomaszowa Lubelskiego aż do granicy państwa – mówił Krzysztof Hetman.

Europoseł przypomniał również, że wcześniej zrealizowano już odcinek wraz z obwodnicą Lublina aż do Piask, a obecnie województwo lubelskie stało się wielkim placem budowy drogowej. Podkreślił, że skala przedsięwzięcia jest ogromna, a od Piask do granicy województwa chodzi o ponad 100 kilometrów prac o wartości przekraczającej 4 miliardy złotych. W jego ocenie inwestycja ma także wymiar strategiczny w kontekście przyszłości relacji gospodarczych z Ukrainą. Zwrócił uwagę, że po zakończeniu wojny trasa może stać się jednym z ważnych okien komunikacyjnych nie tylko dla Ukrainy, ale także dla Polski i całej Unii Europejskiej.

O znaczeniu procedur administracyjnych mówił wicewojewoda lubelski Andrzej Maj. Jak podkreślał, to właśnie etap wydawania zintegrowanych pozwoleń na budowę, w tym decyzji ZRID, jest niezwykle pracochłonny i czasochłonny. Zaznaczył jednak, że Lubelski Urząd Wojewódzki zamierza możliwie szybko wydać kolejne decyzje, tak by domykać następne fragmenty trasy.

 – My jako Lubelski Urząd Wojewódzki wydajemy pozwolenia zintegrowane, bardzo pracochłonne, czasochłonne, bo ta praca administracyjna jest wtedy o wiele bardziej trudna niż samo wykonawstwo – powiedział Andrzej Maj.

Wicewojewoda zapowiedział, że do połowy roku możliwe jest wydanie kolejnej decyzji dotyczącej odcinka MOP Tomaszów. Jak wyjaśniał, pozwoliłoby to zamknąć odcinek od Zamościa do kolejnego etapu w fazie wykonawczej. Jednocześnie zaznaczył, że część innych fragmentów inwestycji nadal napotyka trudności związane z uzgodnieniami środowiskowymi. Mimo tego przekonywał, że Lubelszczyzna przechodzi historyczną zmianę infrastrukturalną. Wskazywał, że równolegle powstają drogi S17, S19, S12 oraz A2, a łącznie ponad 360 kilometrów tras szybkiego ruchu znajduje się na różnych etapach budowy.

Szczegółowe dane dotyczące inwestycji przedstawił dyrektor lubelskiego oddziału GDDKiA Janusz Pachla. Jak poinformował, odcinek od Piask do Hrebennego został podzielony na dziewięć odcinków realizacyjnych o łącznej długości 115 kilometrów drogi ekspresowej. Obecnie w budowie znajdują się trzy z nich, w tym fragment, na którym odbywała się konferencja. Pozostałe dwa budowane odcinki to trasa pomiędzy węzłami Zamość Wschód i Zamość Południe oraz odcinek od węzła Zamość Wschód do początku obwodnicy Tomaszowa Lubelskiego. Łącznie daje to 48 kilometrów trasy będącej już w realizacji.

Janusz Pachla przekazał również, że trzy kolejne odcinki są w fazie procedowania decyzji ZRID. Chodzi o fragmenty Piaski–Łopiennik, Krasnystaw–Izbica oraz Izbica–Zamość Sitaniec. Dwa ostatnie odcinki znajdują się natomiast na etapie procedury przetargowej, a wybór najkorzystniejszej oferty ma nastąpić w najbliższym czasie. Dyrektor zaznaczył również, że 350 kilometrów dróg, o których wcześniej wspominał wicewojewoda, będzie kosztowało 13 miliardów złotych.

O stanie robót na odcinku Tomaszów Lubelski – Hrebenne mówił kierownik budowy z ramienia Budimex S.A. Michał Mazur. Poinformował, że zaawansowanie inwestycji sięga niemal 40 procent. Jak wyliczał, roboty ziemne są wykonane w około 50 procentach, a obiekty mostowe w 35 procentach. Zapowiedział także, że w najbliższym czasie wznowione zostaną roboty bitumiczne, co ma pozwolić na realizację kontraktu w zakładanych terminach.

Ważny lokalny akcent pojawił się w wystąpieniu posła Wiesława Różyńskiego. Parlamentarzysta zwracał uwagę, że droga ekspresowa nie tylko przyspieszy komunikację, lecz także odciąży miasta i miejscowości od ruchu tranzytowego, poprawi bezpieczeństwo oraz jakość powietrza. Wskazywał, że w przyszłości przy trasie mogą rozwijać się firmy logistyczne zaangażowane w odbudowę Ukrainy. Według niego inwestycja przyniesie także wzrost wartości gruntów i nieruchomości.

Poseł mówił również o działaniach podjętych wspólnie z mieszkańcami i przedsiębiorcami w sprawie węzła w Lubyczy Królewskiej. Jak podkreślał, rozwiązanie to zostało wcześniej pominięte, jednak dzięki staraniom lokalnej społeczności projekt został przywrócony do realizacji. Różyński ocenił, że będzie to bardzo dobra wiadomość zarówno dla mieszkańców, jak i dla przedsiębiorców oraz rolników, którzy skorzystają z bezpieczniejszego układu dojazdów.

Perspektywę lokalnego przedsiębiorcy przedstawił Piotr Bundyra, mieszkaniec Lubyczy Królewskiej. W jego ocenie budowa ekspresówki to dla tej części regionu prawdziwy skok cywilizacyjny. Zwracał uwagę na rosnące natężenie ruchu i wydłużający się czas przejazdu do Lublina. Podkreślał, że dla mieszkańców i przedsiębiorców dobra droga jest niezbędna do codziennego funkcjonowania oraz dalszego rozwoju.

 – Ta droga jest nam potrzebna jak krew. Czekaliśmy na tę drogę, śmiało powiem, 30 lat – mówił Piotr Bundyra.

Przedsiębiorca zaznaczył, że region mierzy się z problemem wyludniania i odpływu młodych ludzi do większych miast. Jak przekonywał, poprawa dostępności komunikacyjnej może stać się jednym z najważniejszych czynników, które zatrzymają mieszkańców i przyciągną nowe inwestycje. Podkreślał też, że nieprzypadkowo konferencję zorganizowano właśnie na terenie gminy Lubycza Królewska – po to, by pokazać zarówno skalę prowadzonej inwestycji, jak i problemy małych przygranicznych miejscowości.

Na zakończenie konferencji Krzysztof Hetman zaakcentował europejski wymiar tej inwestycji. Wskazał, że po zakończeniu budowy z okolic granicy z Ukrainą będzie można drogami ekspresowymi i autostradami dojechać aż do Lizbony. Dziękował również dyrektorowi Januszowi Pachli za prowadzenie inwestycji w regionie oraz wykonawcy za sprawną realizację prac na omawianym odcinku.

Konferencja w Lubelskiem była nie tylko prezentacją postępu prac, ale też politycznym i społecznym sygnałem, że budowa S17 pozostaje jedną z najważniejszych inwestycji infrastrukturalnych we wschodniej Polsce. Z wypowiedzi uczestników jasno wynikało, że droga ma służyć nie tylko kierowcom, lecz także całej gospodarce regionu, poprawie jakości życia mieszkańców i wzmocnieniu znaczenia Lubelszczyzny na mapie transportowej kraju oraz Europy.

Źródło: PSL

15 komentarzy

  1. Ocena: 25

    …dopiero co z rzeżuchą stał… Taki z niego wielobranżowiec.

  2. Ocena: 18

    a gdzie ta z Jagna z warkoczami ??

  3. Szkoda papieru na komentarz.

  4. Artykuł sponsorowany?

  5. Nie mają na co wydawać kasy, tylko na ukraińców!

  6. a gdzie „kochanek” CHetmana Mati P?:)

  7. Ocena: 5

    Ale jaja widać ze redakcja nie potrafi nic zrobic nawet w AI na zdjeciu widoczny pracownik z logo STRABAG a na Video ta sama osoba stoi w kurtce Budimex 😀

  8. betonują nam pola a zarabiają zagraniczne betoniarnie

  9. Z wyższym wykształceniem
    Ocena: 4

    Tam gdzie wydawana kasa czy z budżetu czy z dotacji jakiś PSL-owiec się znajdzie. Wierność dla Tuska a miejsce przy korycie się znajdzie.

    • lepiej być wiernym przy pissowskim korycie i żreć z niego razem z kumplami partyjnymi

  10. Ocena: 3

    Watolinowa kufajka pod marynarką, słoma w butach i zakuty łeb żerujący na rzeżusze. Ot specjalista od rzeczy niebywałych, robactwo się rozłazi w promieniach słońca i zdobywa nowe tereny lęgowe, może przekroczy Bug i już nie wróci?

Dodaj komentarz