06/06/2026
690 680 960

Rządowa strona opublikowała grafikę „Ryzyko zarażenia koronawirusem w zależności od lokalizacji”. W komentarzach zawrzało

Wczoraj na profilu Centrum Informacyjnego Rządu pojawiła się grafika prezentująca „Ryzyko zarażenia koronawirusem w zależności od lokalizacji”. Pochodzi ona z czasopisma „Nature”. Niestety grafice nie towarzyszy żadne wyjaśnienie metodologii tych badań.

„Ryzyko zarażenia koronawirusem w zależności od lokalizacji” – tak brzmi wpis na profilu Centrum Informacyjnego Rządu na Twitterze. Został on opatrzony grafiką przekopiowaną z czasopisma „Nature”… bez żadnego wyjaśnienia. Pod wpisem zawrzało od komentarzy i trudno się dziwić, ponieważ kolorowa grafika nie zawiera dokładnej analizy tego, co przedstawia.

Jak się okazuje, jest to wynik badań przeprowadzonych w 10 miastach USA i to kilka miesięcy temu. Badacze oceniali m.in. wpływ pandemii i związanych z nią obostrzeń na mobilność mieszkańców. Badania pochodzą z maja 2020, a raport i analiza pojawiły się na początku listopada.

Co wynika z amerykańskich badań?

Otóż według badaczy największe ryzyko zakażenia koronawirusem występuje w restauracjach, centrach fitness, barach i hotelach. Nieco mniejsze w gabinetach lekarskich, miejscach kultu, czy supermarketach. Najmniejsze zaś m.in. w sklepach z zabawkami, narzędziami, domach towarowych (galerie), aptekach i stacjach paliw.

Jako ciekawostkę należy dodać, że do pewnego momentu służby sanitarne w kraju w 2020 roku podawały informację o źródłach zakażeń. Ogniska epidemiczne w większości przypadków występowały w szpitalach, przychodniach, SOR-ach, DPS-ach, czy też domach tzw. ogniska rodzinne. W pewnym momencie informacje te przestały być przekazywane opinii publicznej. Do dziś nie wiemy, jak kształtowały się ogniska epidemiczne w kraju ze względu na pochodzenie zakażeń.

W komentarzach pod opublikowaną grafiką można przeczytać m.in. że rząd posługuje się badaniami przeprowadzonymi rok temu w USA, aby uargumentować swoje obostrzenia. Co więcej, nie trzyma się zasad publikowanej wcześniej grafiki „Progi etapów zasad bezpieczeństwa”.

Komentujący zwracają uwagę na brak rzetelności, porównywanie badań z aglomeracji USA (sprzed kilku miesięcy) do obecnej sytuacji w kraju, czy też wskazują na zupełne odmienne dane innych instytutów m.in. niemieckiego Instytut im. Roberta Kocha.

Wyniki badań znajdziecie tutaj

(fot. CIR)

62 komentarze

  1. Takich mamy urzędników ?

    • Urzędnik (państwowy , samorządowy, kościelny) pochodzi z ludu. Skąd to twoje zdziwienie ??

    • Ocena: 0

      Przecież od dawna wiadomo że wirus nie atakuje w sklepach spożywczych ani w kościołach ani w gabinetach lekarskich tzn w prywatnych bo już w publicznych virus jest wyjątkowo agresywny…
      Dziękujemy wam amerykańscy naukowcy za potwierdzenie tego co już wszyscy dawno wiemy…

  2. Ocena: 0

    Dobrze że mamy tych amerykańskich naukowców bo nie wiedzielibyśmy że jest „pandemia”…

  3. Ocena: 0

    A co jest konkretnie na osi x?

    • Ocena: 0

      … liczba użytkowników fejsbukowej aplikacji „znajdź covida”…. aaaaaaaaaaahhahahah
      domniemam że to albo podobny lokalizator to też „źródło danych”…. dla tego opracowania….
      ale się Nature sku…ło…! Wszystko opublikują dla IF i Hirsza….!

      • Nie domniemaj, noblisto in spe, bo ci to ni wychodzi. Podrzuciłbym ci link, ale nie przepuszczają komentarza.

        • Ocena: 0

          Ropa jak widać nie rozumiesz metodologii tych „badań” więc ci wytłumaczę jak chłopu na miedzy: do badań wykorzystano APLIKACJE smortfonową (SafeGraph)… i wzięto jako parametr też czas przebywania w danym miejscu… c
          Z tego wynika że w zatłoczonym metro czy autobusie, które jest w ruchu to się nie zarazisz bo jest w ruchu i wirus jest zdezorientowany….. aaaaaaaaaaahahhahahahhahahaha

        • Ocena: 0

          To może tłumaczenie metodyki tych „badań” bo po angielsku usunęli..
          „Korzystano z danych SafeGraph, firmy, która gromadzi anonimowe dane o lokalizacji z aplikacji mobilnych, aby badać wzorce mobilności od 1 marca do 2 maja 2020 r. SafeGraph podaje również obszar w stopach kwadratowych każdego POI, a także jego kategorię w systemie klasyfikacji branżowej w Ameryce Północnej (na przykład centrum fitness lub restauracja z pełną obsługą) oraz medianę czasu trwania wizyty w minutach.

        • Ocena: 0

          Ropa, widać że nie rozumiesz więc wytłumaczę ci jak chłopu na miedzy:
          1) dane są z APLIKACJI na smartfona…
          2) jako podstawowy parametr wzięto czas przebywania w danym miejscu …! czyli jadąc metrem lub autobusem jesteś w ruchu i wirus nie atakuje bo jest zdezorientowany bo jest w ruchu…. aaaaaaaaahahhahahah
          3) nie zastanawia cię termin „badań” mobilności ludzi jak większość siedziało w domach bo był Lock Down…?

          • Dane nie są z żadnej aplikacji. To po pierwsze. Po drugie – nijak to się ma do tego co jest przestawione na osi x.

            • Ocena: 0

              „We use data from SafeGraph, a company that aggregates anonymized location data from mobile applications”…
              Czyli SafeGraph i „mobile applications” nie jest mobilną aplikacją….?!?!? aaaaaaaaaaahahhah
              ropa nie kompromituj się ….

              • Wielu aplikacji, ani jakiejś jednej aplikacji zbierającej dane o zakażeniach, która jest dla polskich płaskoziemców synonimem zła.
                Wytłumaczę jak na miedzy – większość aplikacji w każdym smartfonie zbiera i przekazuje informacje o lokalizacji tego urządzenia. I to na tych danych, przekazywanych przez wiele różnych aplikacji bazują te obliczenia. Nie na danych pochodzących z jakiejś konkretnej aplikacji, którą ktoś zainstalował tylko w tym celu. Czyli nie żadna „aplikacja znajdź covida”.
                SafeGraph nie jest aplikacją. Jest firmą zajmującą się geolokacją, bazuje na danych które po prostu są dostępne.
                A ty „tadam” – weź może wróć do szkoły i ogarnij co jest osią x. To co jest na osi x w tym wykresie nie ma związku z liczbą użytkowników jakiejś magicznej aplikacji.

                • Ocena: 0

                  a przecież twierdziłeś że nie : „Dane nie są z żadnej aplikacji”…. ?!?!
                  a tu jednak używali smartfonowych (mobilnych) aplikacji…
                  jednak coś tam załapujesz… powoli ale progres jest…! Brawo!

            • Ocena: 0

              „nijak to się ma do tego co jest przestawione na osi x.”…
              no i wreszcie załapałeś „sens” tych „badań”….
              brawo, a już straciłem nadzieję…

              • Kretynem jesteś i kretynem pozostaniesz. Albo może prostu jeszcze nie przerażaliście pojęć takich jak oś x.

  4. Ocena: 0

    Mnie tu śmierdzi manipulacją i przekrętem – tylko nie wiem z którego kościoła 😆

    • Ocena: 0

      toż to samiuśka najprawdziwsza prawda nasz rząd nigdy nie kłamałwięc niby dlaczego miał by teraz manipulować… aaaaaaaaahahhahahhaah

    • Ocena: 0

      Zapytaj Mateusza, on ma czarny pas w manipulacji i wciśkaniu kitu ciemnej masie. Sam zresztą powiedział oficjalnie, że ludziom można wmówić wszystko.

  5. Ocena: 0

    Pierwsze 5 pozycji, nie jest dla elektoratu PISu. Pozycje 6-9 są najbardziej charakterystyczne dla Suwerena. Zupełnym zbiegiem okoliczności, akurat do poz. 5 wszystko jest zamknięte, a wszystko inne otwarte.

  6. Ocena: 0

    Skoro ta grafika pochodzi z Nature, to zapewne tam znajduje się opis metodologii. No ale do tego trzeba znać angielski, o co u nowych członków Polskiego Związku Przeciągania Liny raczej trudno.

    • W Polsce językiem urzędowym jest język polski.

    • Ocena: 0

      To zadaj sobie trudu i zerknij tam,a dowiesz się jak,gdzie i KIEDY(słowo klucz)robiono te „badania”,a później oswieć wszystkich,nieznających angielskiego,jak ta metodologia ma się do dziś.Do dzieła!

      • W marcu i kwietniu 2020. I co? Zmieniło się coś? Leczymy choroby tylko w oparciu o badania z zeszłego miesiąca?

        • Ocena: 0

          Mateusz miał na myśli badania naukowe nei te w szpitalu… baranie..! aaaaaaaaaaaaaahahahhahahah

  7. Ocena: 0

    Lasy i parki znalazły się poza skalą. A bieganie czy jazda na rowerze to jak zażycie Nowiczoka.

    • Ocena: 0

      Poprawka. Jazda rowerem po polskich drogach jest chyba jeszcze niebezpieczniejsza.

    • W Polsce językiem urzędowym jest język polski.

      • Ocena: 0

        Czy pisząc coś na forum, używam tego języka urzędowo?

      • Ocena: 0

        Zgadza się. Ale w Polsce można używać także każdego innego języka. Można nawet stworzyć nowy i także go używać na równi z innymi.

      • Ocena: 0

        Wśród polskich kierowców najpopularniejszym językiem jest machania łapami i klakson.

  8. No czegoś śmieśniejszego dawno nie widziałam 🙂

  9. Ocena: 0

    najgorsze jest to, że takie pustaki trzepią kupę kasy za takie pierdy…Plandemii ciąg dalszy.

  10. Rodacy jak zwykle na poziomie, recenzenci Nature do pięt im nie dorastają. Jesteśmy potęgą i tylko przez spisek międzynarodowo masoński nikt tego nie chce uznać.