Ruszyła przebudowa drogi wjazdowej do Kazimierza Dolnego. Do lata warto unikać tej trasy
16:58 13-10-2024 | Autor: redakcja
Rozpoczęły się prace związane z wyczekiwanym od wielu lat remontem głównej drogi dojazdowej do Kazimierza Dolnego. Chodzi o Aleję Kazimierza Wielkiego i ulicę Tyszkiewicza, czyli drogę powiatową prowadzącą od strony Bochotnicy. Z uwagi na duży ruch, jaki na niej panuje, szczególnie w okresie letnim, nawierzchnia pozostawia wiele do życzenia.
Inwestycję realizuje Powiat Puławski, a dokładnie Powiatowy Zarząd Dróg w Puławach. Na odcinku ponad 2 km wymieniona na nową zostanie nawierzchnia, przebudowane będą chodniki i zjazdy do posesji, powstaną nowe perony przystankowe. Do tego dochodzi przebudowa skrzyżowań, utwardzenie poboczy, budowa kanalizacji deszczowej oraz wykonanie nowego oznakowania poziomego i pionowego oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego.
O realizację inwestycji starały się cztery firmy. PRD Lubartów wycenił swoje prace na 9,7 mln zł, Strabag na 11,9 mln zł, konsorcjum spółek PBI na 12,7 mln zł, a Wod-Bud Kraśnik zażądał 12,8 mln zł. Przy czym w zakres prac wchodzi także remont ponad 3 km drogi Markuszów – Góry – Gutanów. Jako najkorzystniejszą ofertę wybrano najtańszą i to właśnie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych Lubartów realizuje zadanie. Czas na wykonanie prac został ustalony do połowy lipca przyszłego roku.
W tym czasie kierowców czekają spore utrudnienia w ruchu. Już teraz zamknięto część jezdni na ulicy Tyszkiewicza od skrzyżowania z ul. Sadową do łącznika z ul. Puławską, gdzie pojazdy przepuszczane są wahadłowo. Przedstawiciele Powiatowego Zarządu Dróg wskazują, że najlepszym rozwiązaniem jest unikanie korzystania z rej trasy i wjeżdżanie do miasteczka od strony Skowieszynka czy Jeziorszczyzny.

Z nawierzchnią w tym miejscu, jeszcze nie było wielkiej tragedii, ale dobrze niech remontują.
Proste 2km w 10 miesięcy.
Isnie zawiłe tempo białego człowieka w XXw.
Nie za szybko, Panowie?
„Szybko” mogłeś głąbie przystąpić do przetargu i zaproponować za te same pieniądze zrobić to w ciągu miesiąca.
W miesiąc zarobiłbyś tyle, ile inna firma potrzebuje aż 10 miesięcy 🙂
Dlaczego tego nie zrobiłeś?
Bo jesteś na to za głupi… podobnie jak nawet na napisanie mądrego komentarza 🙂
Czyli skończą może w okolicach przyszłej jesieni. Za szybko zaczęli, ja bym poczekał jeszcze ze dwa miesiące – żeby była lepsza gwarancja przyblokowania kolejnego sezonu.
Remont przeprowadzi firma posiadająca ludzi, sprzęt, know how, kapitał itd. 2 km w 10 miesięcy, czyli 1 km (1000 m) na miesiąc, czyli 33 m na dzień. I to pod warunkiem, że zdążą. A coś mi mówi, że będzie opóźnienie. Wciąż uważasz, że to szybkie tempo?
Trochę źle podliczone – 2km przez 10 miesiecy to średnia dziennie 6,66m.
@ Podcieraj Czytanie ze zrozumieniem jak widzę jeszcze nieprzerabiane.
W takich Chinach trwało by to ze dwa tygodnie,ale to jest kraj rozwinięty a nie jak nasz,trzeciego(a wkrótce pod dalszymi rządami postmagdalenkowych band-piatego) świata.
„J” rozumiem, że jesteś zwolennikiem pewnego premiera, który proponował ci życie w rozwiniętym kraju… za miskę ryżu 🙂
i tak nic to nie pomoże na korki powinno sie zbierać opłaty przy wyjeździe za parking a nie korkować całe miasto bo jedna firma dzierżawiąca prakingi musi zarobić do roboty kazmierskie darmozjady
No nie wiem czy aż taki dramat był z tą drogą. Dramat to jest wtedy gdy wielu turystów przyjeżdża i stoją w korku bo nie ma gdzie zaparkować.
Ale niech remontują. Nie zaszkodzi.
Zbudować 2 kilometrów tak potrzebnej drogi rowerowej do Bochotnicy od lat nie potrafią, żeby rowerzyści nie musieli jeździć po ruchliwej szosie , wyjątkowo nieudolny samorząd tam musi być
Ta, potrzebnej 🙂