09/06/2026
690 680 960

Rusza przebudowa ul. Rejowieckiej w Chełmie. Niebawem pojawią się pierwsi robotnicy

Dzisiaj bądź jutro, na ul. Rejowieckiej w Chełmie pojawią się pierwsi pracownicy Budimexu. To oznacza, że rozpoczyna się wyczekiwana od lat przebudowa przebiegającej przez miasto drogi krajowej nr 12.

W środę prezydent Chełma Jakub Banaszek spotkał się w Sądzie Rejonowym Lublin-Wschód w Świdniku z przedstawicielami firmy Budimex. Tym razem obie strony postanowiły podpisać porozumienie w formie ugody sądowej, dotyczące przebudowy biegnącej przez miasto drogi krajowej nr 12. To oznacza, że w końcu będą mogły ruszyć od lat wyczekiwane przez kierowców prace. Co ważne, jak zapowiedział już Jakub Banaszek, rozpoczną się one od razu, a więc już dzisiaj lub jutro, pojawią się pracownicy Budimexu. W pierwszej kolejności mają być prowadzone roboty związane z oznakowaniem placu budowy czy też wprowadzeniem nowej organizacji ruchu.

Przypomnijmy, chodzi o przebudowę ulic Rejowieckiej i Rampa Brzeska, których nawierzchnia od dawna jest w tragicznym stanie, pełna kolein, spękań i nierówności. Kierowcy zgodnie twierdzą, że poruszanie się tą trasą, zwłaszcza prawym pasem bez zachowania szczególnej ostrożności, może grozić uszkodzeniem auta. Od lat też czekają na remont drogi. Prace miały się rozpocząć w listopadzie 2018 roku, potem termin ten przełożono na początek kwietnia 2019 roku. Jednak wykonawca wystąpił do miasta z żądaniem zwiększenia kwoty kontraktu o 28 mln zł, co ma być warunkiem wejścia na plac inwestycji. Powodem miał być wzrost cen materiałów oraz zmiana kategorii drogi, co będzie się wiązało z wyższym kosztem prac. Władze Chełma nie zgodziły się na to. Budimex postanowił więc rozwiązać zawartą z miastem umowę.

Na etapie uzyskiwania decyzji ZRID, zaszła konieczność podniesienia standardu drogi krajowej nr 12 w stosunku do warunków przetargu i zawartej umowy. Wiązało się to ze sporym zakresem dodatkowych prac związanych z przeprojektowaniem i większym zakresem robót dla drogi klasy GP. Chodzi o zmianę szerokości drogi, dodatkowe oświetlenie, ścieżki i inną lokalizacja instalacji podziemnych. To wszystko podnosiło koszty realizacji projektu o kwotę około 15% wartości kontraktu.

– Biorąc pod uwagę interes społeczny mieszkańców Chełma uważamy, że korzystniejszym rozwiązaniem jest odstąpienie od umowy przed rozpoczęciem przygotowanych już prac budowlanych, niż narażanie mieszkańców na przedłużającą się, z powodów roszczeń finansowych, budowę – wyjaśniał nam wtedy Michał Wrzosek z Budimexu. Z kolei władze Chełma, tłumaczyły, że miasta nie stać na spełnienie dodatkowych żądań wykonawcy, które mają być nieuzasadnione. Zwłaszcza że Budimex sam oszacował koszt wykonania inwestycji na kwotę zawartą w kontrakcie.

W grudniu obie strony zawarły porozumienie w tej sprawie, teraz zostało ono sfinalizowane ugodą sądową.

(fot. Google Street View)

8 komentarzy

  1. Szok i niedowierzanie. 🙂

  2. Ocena: 0

    Nareszcie

  3. Ocena: 0

    był ktoś zobaczyć czy jest ten ciężki sprzęt? takie dziiury że nie chce mi się jechać

  4. kundle będą szczekać, że za późno

  5. Ocena: 0

    Od dawna to jest pis przy władzy ,a ta droga jest taka od kilkudziesięciu lat w fatalnym stanie , jadąc tamtędy człowiek myśli ,że jest już na ukrainie!!

  6. Ludożerca.Nie obrażaj Ukrainy.

  7. jaki to rok zdjecia?

  8. Nie wierze wladzy
    Ocena: 0

    Ciekawe jak to miasto nie ma pieniedzy. Dlaczego nie wspomnialiscie ze miasto na kontrakt mialo w budzecie 140mln zl a kontrakt pierwotnie zostal podpisany za ok 110 mln. Kto schowal sobie do kieszeni 30 mln?