04/06/2026
690 680 960

Rusza akcja lodołamania na Wiśle i Odrze. Do działań wchodzą polskie i niemieckie jednostki

W związku z prognozowanym ociepleniem rozpoczyna się zaplanowana akcja lodołamania na dolnej Wiśle i dolnej Odrze. Jej celem jest ograniczenie ryzyka zatorów lodowych oraz zapewnienie bezpieczeństwa ludzi i infrastruktury hydrotechnicznej.

W związku z przewidywaną dłuższą odwilżą, we wtorek 13 stycznia, lodołamacze rozpoczną kruszenie lodu na wodach dolnej Wisły oraz dolnej Odry. Jednostki wyruszyły z portów macierzystych w Przegalinie oraz Szczecinie-Podjuchach o godzinie 8.00. Działania będą prowadzone zgodnie z obowiązującymi instrukcjami lodołamania, a ich przebieg będzie na bieżąco opisywany w codziennych komunikatach lodowych.

Celem akcji jest zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańców terenów nadrzecznych, infrastruktury technicznej oraz mienia poprzez ograniczenie zagrożeń wynikających z tworzenia się zjawisk lodowych, w szczególności zatorów i spiętrzeń wody. Lodołamanie możliwe jest wyłącznie w sytuacji prognozowanej, dłuższej odwilży, która pozwala na swobodny spływ lodu w dół rzeki aż do jej ujścia i minimalizuje ryzyko ponownego zamarzania wyłamanej rynny lodowej. Takie warunki prognozowane są obecnie zarówno na Wiśle, jak i na Odrze.

Akcja lodołamania na dolnej Wiśle

Na dolnej Wiśle do działań zostaną skierowane jednostki Puma, Tygrys oraz Rekin. Lodołamacze wypłyną z bazy w Przegalinie i rozpoczną kruszenie lodu od 932. kilometra rzeki, w rejonie miejscowości Kiezmark, do okolic Tczewa, czyli do 914. kilometra Wisły. Prace obejmą odcinek o długości około 18 kilometrów.

Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gdańsku dysponuje łącznie dziewięcioma lodołamaczami, które pozostają w gotowości do podjęcia dalszych działań, jeśli sytuacja hydrologiczna będzie tego wymagać.

Akcja lodołamania na dolnej Odrze – dzień pierwszy

Równolegle rozpoczną się działania na dolnej Odrze. Do akcji zostaną skierowane jednostki Dzik, Odyniec, Tarpan, Ocelot, Andrzej oraz Stanisław. Lodołamacze wypłyną na jezioro Dąbie, gdzie ich zadaniem będzie wyłamanie rynny lodowej, umożliwiającej spływ kry lodowej z całego zalodzonego odcinka Odry w kierunku Zalewu Szczecińskiego, a następnie do Morza Bałtyckiego.

Po zakończeniu prac na jeziorze Dąbie jednostki Dzik, Ocelot oraz Stanisław zostaną skierowane na górny odcinek Odry w stronę Gryfina, gdzie zaplanowano ich postój w bazie w Gryfinie. Pozostałe lodołamacze zakończą dzień cumowaniem w Podjuchach.

Akcja lodołamania na dolnej Odrze – dzień drugi

W środę, 14 stycznia, o godzinie 7.00 do działań dołączą lodołamacze niemieckie. Jednostki te wejdą w Odrę Zachodnią na 3. kilometrze, przejdą przez Przekop Klucz–Ustowo, a następnie zostaną skierowane do prac na jeziorze Dąbie, Regalicy, Odrze Wschodniej oraz na granicznym odcinku Odry.

Jednocześnie polskie lodołamacze Dzik, Ocelot i Stanisław będą kontynuować działania na górnym odcinku rzeki w kierunku Widuchowej. Zaplanowano łamanie około 15 kilometrów lodu w rejonie spiętrzeń. Do czołówki prac dołączą niemieckie jednostki Kietz oraz Schwedt.

Drugim rejonem operacyjnym będzie odcinek Widuchowa–Szczecin, gdzie działania prowadzić będą lodołamacze Tarpan i Odyniec, wspierane przez niemieckie jednostki Frankfurt oraz Eis Ed 3. Trzeci obszar obejmie kontynuację łamania rynny lodowej na jeziorze Dąbie oraz prace na Regalicy. W tym rejonie działać będą jednostki Andrzej i Lis oraz niemieckie lodołamacze Usedom i Kienitz.

Działania na granicznym odcinku Odry realizowane będą zgodnie z porozumieniem administracyjnym z 11 sierpnia 1997 roku, regulującym współpracę polsko-niemiecką w zakresie lodołamania na wodach granicznych, a także w oparciu o aktualną instrukcję prowadzenia tego typu prac.

Tak wygląda sytuacja na Wiśle w Puławach

(Źródło: Wody Polskie)

6 komentarzy

  1. Cieee chorrrobaa...
    Ocena: 7

    Do działań wchodzą polskie i niemieckie jednostki.
    Kto to widział, żeby sie tak bratać z odwiecznymi wrogami !!!

    • Historia zna podobne historie.
      w ciągu niemal 200 lat Litwini najeżdżali poskie ziemie ponad pięćdziesiąt kilka razy,
      paląc , grabiąc i biorąc w niewolę. w nagrodę zawarliśmy z nimi Unię.
      Lublin też był podpalany.
      były takie głosy, że w tych najazdach brał udział ze swoim stryjem Jogaila, czyli przyszły król polski Jagiełło

  2. Ocena: 5

    a zaraz przypłynie z kurtuazyjną wizytą pancernik

    • Tak se myślem...(co każdemu sie może zdarzyć), że...
      Ocena: 2

      Eeee tam, pancerniki już nie modne, w ramach pomocy międzynarodowej drony nam podeślą.

  3. Uważam się za zbawionego
    Ocena: 1

    Nie wolno! To rezerwat przyrody! Naturpark! Verbot!

  4. rzucić parę granatów to skruszeje

Dodaj komentarz