04/06/2026
690 680 960

Roztrzaskał nissana, kopnął policjanta w głowę, wyzywał mundurowych. Był agresywny, nie chciał wejść do karetki (zdjęcia)

Spore problemy czekają mężczyznę, który dzisiaj po południu roztrzaskał na ulicy Nałkowskich osobowego nissana. Potem był bardzo agresywny i zaatakował interweniujących policjantów. Jednego z nich kopnął w głowę, na koniec nie chciał wejść do karetki. Jak się okazało był on poszukiwany.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek po południu na ul. Nałkowskich w Lublinie, na odcinku pomiędzy ul. Żeglarską a ul. Romera. Policjanci otrzymali zgłoszenie od świadków, z którego wynikało, że mężczyzna kierujący nissanem, po wyprzedzeniu skody jadącej w kierunku ul. Romera, wypadł atutem z drogi, ściął znak, przejechał po chodniku i trawniku, następnie zatrzymał się uszkodzonym autem na środku pasa ruchu. Zgłaszający przekazał, że kierujący pojazdem może być nietrzeźwy i próbuje oddalić się z miejsca zdarzenia. Zanim na miejsce dotarli policjanci, kierowca nissana chciał, aby mu jeszcze pomóc zepchnąć auto z ulicy.

Kiedy na miejscu pojawili się policjanci, mężczyzna stał się agresywny. W pewnym momencie zaatakował funkcjonariusza i kopnął go w głowę. Po chwili stracił równowagę i upadł na chodnik, a następnie uderzył głową w twardą nawierzchnię doznając obrażeń ciała. Cały czas mężczyzna był bardzo agresywny, nie stosował się do poleceń funkcjonariuszy, którzy zastosowali wobec niego środki przymusu bezpośredniego w postaci kajdanek. Zanim na miejsce dotarli ratownicy medyczni, mężczyzna wyzywał i lżył policjantów, a także pluł w ich kierunku. Potem nie chciał wejść do karetki pogotowia, stawiając czynny opór.

W końcu policjantom i ratownikom medycznym udało się umieścić mężczyznę w karetce. Zostanie od niego pobrana krew do badań na zawartość alkoholu oraz narkotyków. Musi się on liczyć z poważnymi konsekwencjami swojego postępowania. Za napaść na funkcjonariusza grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności. Po wynikach badań krwi będzie wiadomo w jakim stanie mężczyzna prowadził auto. Jak nam przekazano był on poszukiwany.

Zatrzymanie mężczyzny było możliwe m.in. dzięki obywatelskiej postawie świadków, którymi okazali się strażacy z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 3, będący dzisiaj poza służbą. To oni zabezpieczyli miejsce kolizji, a także powiadomili służby.

32 komentarze

  1. Nie widziałem żeby kopał policjanta…

  2. Ocena: 0

    kilka pał lub paralizator i powitałby nowy rok patol dolony

  3. ##### niemieckich sługusów
    Ocena: 0

    nadaje się na marszałka sejmu

  4. Ciekawe w jakim wieku. Obstawiam, że to jakiś najpewniej zamiejscowy studenciak…

  5. „Upadł na chodnik” – acha.
    Choć w tym przypadku to może by na zdrowie mu wyszło, gdyby nie raz, a kilka razy „upadł”.

  6. Ocena: 0

    Typowy wyborca PO w pełnej okazałości, zło w czystej postaci

    • Cześć Grażynko, wprawdzie wasze pisowskie ujadanie sprawia mi dużą frajdę, to jednak czas już wymyślić inny komentarz. Ten wpisałaś już ze 100 razy…

    • … grażynko! a twój januszek, wyborca pis już trzeźwy? dalej na bezrobociu?

  7. Ocena: 0

    Taka praca, w uczciwej po łbie by go nie kopali?

  8. Ocena: 0

    Pozdrawiam twardą nawierzchnię. Gratuluję.

  9. Matkom Polkom jezdem (choć nie chcem, ale muszem)
    Ocena: 0

    Był agresywny, jak roztrzaskał nissana, kopnął policjanta w głowę i zwyzywał mundurowych.
    Tak normalnie, po polsku…

  10. Janusz z passata TDI
    Ocena: 0

    Przywitał nowy rok w patologicznym stylu