Roztrzaskał auto na minuty na sygnalizatorze. Był po alkoholu (wideo, zdjęcia)
08:51 07-06-2020 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w niedzielę po godzinie 7 na placu Bychawskim w Lublinie. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie, z którego wynikało, że pojazd osobowy uderzył w sygnalizator świetlny w rejonie skrzyżowania.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący pojazdem firmy Panek obywatel Zimbabwe, jadąc od strony al. Piłsudskiego na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, a następnie wypadł z drogi na wysepkę rozdzielającą pasy ruchu i uderzył w sygnalizator świetlny.
Jak się okazało, młody mężczyzna miał w organizmie 0,2 promila. Mężczyzna po przebadaniu przez zespół ratownictwa medycznego został przekazany policjantom. W rejonie zdarzenia nie ma większych utrudnień z przejazdem. Częściowo zablokowany jest jeden pas ruchu w kierunku centrum.
Obywatel Zimbabwe musi się liczyć ze sporymi wydatkami w związku z rozbitym pojazdem na minuty. Policjanci cały czas prowadzą czynności w tej sprawie i ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.
Galeria zdjęć
(fot. wideo lublin112.pl)
Ale ten Lublin jest brzydki. Miejscami wyglada jak upadające miasto ze Śląska.
To nie tyle Lublin ile plac buchawski. Okolice zapomniane przez władze i Boga.
Przecież niedługo zaraz obok będzie nowoczesny dworzec PKS, po za tym że jest też PKP Główny. Wizytówka miasta jak nic, tylko pozazdrościć pierwszego kontaktu przyjezdnym.
Brzydko to jest tak mówić o swoim mieście lub swojej żonie. No chyba, że jesteś słoikiem – to sorry.
mylisz się. taka opinia jest rzetelna i wiarygodna.
To nie jego miasto. On tu przyjezdny. Gdyby byl lublinianinem z dziada pradziada inaczej by mówił i widział Swoje Miasto.
Bab są miliona a Śląsk tylko jeden !
Gościu idź do psychiatry, na badania…i przestań wypisywać głupoty…
0,2? Widać ze nie polak. U nas jeszcze z 4 promilami jeżdżą. Dla nich to pewnie byłaby dawka śmiertelna…
O, 2 promila we krwi to akurat dozwolona ilość. I jest traktowany jako nie popełniający wykroczenia w tej kwestii.
raczej do 0.2 czyli 0.19 wiecchyba bedzie placil z wlasnekj kieszeni
Poniżej 0,2 dozwolone od 0,2 do 0,5 jest po spożyciu czyli się załapał, a że na granicy co zrobisz – pijesz nie jedź
0.19 jest dopuszczalne. 0.2 już nie
napisali tylko, że był po alkoholu – i mieli rację. był.
Pechowiec roku… 0,2
Raczej słabiak. Spijaj tą uśmiechniętą pianę, zobaczymy ile ty wydmuchasz.
No to miłą niedziele będzie miał pan Afrykańczyk, a kto wie, może nawet dłużej…
… ” był po użyciu alkoholu ” ? … do dezynfekcji ? … prawidłowo … gorzej jak spożywał alkohol
… jeśli zmieniacie treści w artykule po jego ukazaniu się to również usuwajcie komentarze odnośnie danego fragmentu … traci to sens !
Tak, był w stanie po użyciu alkoholu, bowiem Art. 46. ust. 2 Ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi stanowi że:
Stan po użyciu alkoholu zachodzi, gdy zawartość alkoholu w organizmie wynosi lub prowadzi do:
1) stężenia we krwi od 0,2‰ do 0,5‰ alkoholu albo
2) obecności w wydychanym powietrzu od 0,1 mg do 0,25 mg alkoholu w 1 dm3.
Nawet jak pomnoża tą ilość alkoholu x2 to i tak miesci sie w granicach normy. Dlaczego ma sie liczyc ze sporymi konsekwencjami ?
Finansowymi za rozbite auto?
I za spowodowanie kolizji.
Niedługo Panek zamierza się wynieść z Lublina z powodu problemów z kwestią parkowania to takie zdarzenia nawet firmie na rękę bo wiele aut to są dobrze uszkodzone auta poprzez otarcia wgniecenia a tak rozbitek to szkoda całkowita z kieszeni sprawcy a skoro rezygnacja to pieniążki wrócą bez potrzeby kupowania auta
Powinni zostać i ubezpieczyć na grubą kasę samochody i zarabiać z odszkodowań. Forsa pewniejsza jak niedzielna taca.
Nie wiesz że żadne ubezpieczenie nie obejmuje strat wyrządzonych po alkoholu, a dwa czy ktokolwiek czytał dokładnie umowę z pankiem przed wypożyczeniem ??
Black lives matter.? W ramach protestu zdemolował samochód Panka.
splatter
?.
Już po takiej dawce alkoholu będzie odpowiadał i płacił za szkody czyli ubezpieczyciel wystąpi z regresem. Miał 0,2 promila co stanowi że był po użyciu alkoholu i już nie może poruszać się atutem. Jest to co prawda wykroczenie A nie przestestepstwo ale i tak ubezpieczyciel wyciągnie rękę po pieniądze. Współczuję bo parę ładnych złotych będzie go to kosztować.