04/06/2026
690 680 960

Rowerzystka potrącona przez nietrzeźwego kierowcę. Interweniował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego

Wczoraj po południu w miejscowości Dzierzkowice Wola doszło do wypadku z udziałem rowerzystki. Poszkodowana cyklistka została przetransportowana śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Lublinie.

Do wypadku doszło we wtorek około godziny 17 w miejscowości Dzierzkowice Wola w powiecie kraśnickim.

Policjanci ustalili wstępnie, że rowerzystka wyjechała z posesji na drogę główną wprost pod nadjeżdżający samochód marki Audi, którym kierował 19-letni mieszkaniec gminy Dzierzkowice. Ranna kobieta ze względu na poważne obrażenia została przetransportowana do szpitala w Lublinie śmigłowcem LPR.

Jak się okazało kwirowca audi był nietrzeźwy. Mężczyzna miał w organizmie ponad 0,5 promila alkoholu.

Młody mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności.

68-133139

68-133138

2018-08-22 10:17:43
(fot. Policja Kraśnik)

32 komentarze

  1. Ocena: 0

    0,5 promila to jeszcze nie tragedia, owszem czas reakcji się wydłuża, ale baba też oczy miała, tym bardziej że powinna ustapić.

  2. Ocena: 0

    Już kilka dni nie było żadnego pijanego wieśniaka w audi…

  3. Albo wjeżdżała na drogę główną (tak pisze w artykule), albo przejeżdżała po PdP.
    Jeżeli to pierwsze – to wina rowerzystki, bo nie ustąpiła poruszającemu się drogą z pierwszeństwem
    Jeżeli to drugie – to wina kierującego samochodem, bo nie ustąpił pierwszeństwa osobie znajdującej się na PdP.
    W drugim przypadku dodatkowo mandat dla rowerzystki za poruszanie się rowerem po chodniku/PdP.

    • Jest jeszcze możliwe, że potrącona osoba wcale nie jechała rowerem, a przechodziła z rowerem po PdP. Wtedy całkowita wina kierującego samochodem.

      • Art. 13 Prawa o ruchu drogowym nakłada na pieszych obowiązek zachowania szczególnej ostrożności przy przechodzeniu przez przejście dla pieszych. W takich sytuacjach pieszy jest obowiązany m.in. do oceny prędkości nadjeżdżających pojazdów; zachowaniu ostrożności przy niesprzyjających warunkach oraz ograniczonego zaufania dla innych uczestników ruchu.

        • Bardzo wybiórczo podchodzisz do przepisów. Przy takim interpretowaniu przepisów każde potrącenie pieszego na przejściu można uznać, że jest z winy pieszego.

        • Trochę w tym racji jest, ale nie do końca.
          Owszem – pieszy ma zachować ostrożność i ma zabronione wchodzenie bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd, ale… na wypadek gdyby się pomylił, np. źle ocenił odległość/prędkość pojazdu to…
          -kierujący również ma zachować ostrożność
          -kierujący (na wszelki wypadek) ma zmniejszyć prędkość tak, żeby nie narazić na potrącenie pieszego, którym może być: dziecko, osoba niepełnosprawna, niedowidząca itp.

        • Centralna Komisja do Walki z Powolniactwem i Zawalidrogizmem
          Ocena: 0

          @Mefir, pięknie wyrecytowałaś art. 13 PoRD dyplomatycznym milczeniem pomijając najważniejszą zasadę, która tyczy się przejścia dla pieszych, a mianowicie, że pieszy ma na przejściu PIERWSZEŃSTWO. Takie są przepisy, ja ich nie wymyśliłem.

          Szczególną ostrożność natomiast ma obowiązek zachować również kierowca zbliżający się do PDP.

          • Zgadza się. Jednak chyba najlepiej zastosować się do zasady ograniczonego zaufania o której mowa w art. 4 PoRD. P.S. Bardzo ładny nick. 😉

          • Centralna Komisja do Walki z Powolniactwem i Zawalidrogizmem
            Ocena: 0

            @Mefir, pamiętaj o tym przejeżdżając następnym razem przez skrzyżowanie na zielonym świetle. Nie ufaj jakiemuś tam pierwszeństwu (bo – jak wiadomo – cmentarze są pełne tych, którzy je mieli i wśród nich jest mnóstwo kierowców), tylko zatrzymaj się, aby SIĘ ROZEJRZEĆ i upewnić, czy na pewno wszyscy Ci, którzy mają czerwone unieruchomili swoje pojazdy przez sygnalizatorem nadającym dla nich światło czerwone.

            A co jest lepsze dla kogoś innego, to pozwól już jemu zadecydować. Nie Twoje cztery litery i nie Ciebie będą bolały.

      • Ocena: 0

        Jak już gościu tak się mądrzysz zawsze i wszędzie i chcesz błyszczeć brylującnna forach to wyrażaj swe nędzne myśli poprawnie, ponieważ w artykule coś może „być napisane”, a nie „pisze”.

    • „Art. 26.1. Kierującemu pojazdem zabrania się: jazdy wzdłuż po chodniku lub przejściu dla pieszych.”
      Czy kierowca ma spodziewać się tego, że rowerzystka będzie przejeżdżać po przejściu dla pieszych. Co prawda w Lublinie jest to norma, ale nadal jest to niezgodne z prawem. Ani chodnik, ani przejście dla pieszych to nie miejsce do jeżdżenia po nich rowerem. No chyba, że ma się poniżej 10 lat – wtedy zgodnie z prawem można.

      • Ocena: 0

        „Czy kierowca ma spodziewać się tego, że rowerzystka będzie przejeżdżać po przejściu dla pieszych.” – według orzecznictwa, jak najbardziej. Szczególnie, że jak piszesz, jest to norma. Dla chronionych uczestników ruchu standardy są znacznie wyższe, niż dla niechronionych. Byś się zdziwił, jakie idiotyzmy wyprawiali rowerzyści, a sąd orzekał, że kierowca pojazdu mechanicznego powinien je antycypować.

    • Zabronione jest przejeżdżanie rowerem i motorowerem przez przejście dla pieszych – do tego służy przejazd dla rowerzystów – dopuszczalne jest natomiast przeprowadzenie pojazdu.

    • Nie Franiu.
      Gdyby prowadziła rower po przejściu, to byłaby pieszym uczestnikiem ruchu.
      Jadąc na rowerze po przejściu jesteś włączającym się do ruchu.
      Niezależnie od tego, co zrobiła rowerzystka, to o ile poruszała się na rowerze, a nie go prowadziła przez przejście za spowodowanie wypadku odpowiada ona.
      Kierowca odpowie jedynie za jazdę po pijaku (co z resztą wyraźnie napisano w artykule – grożą mu dwa lata więzienia, za spowodowanie wypadku po pijaku grozi zaś 4,5 roku (3 lata za wypadek + 50% „w gratisie” za spowodowanie go po pijaku)).

      • Ale najpierw kierowca musi sprawdzić, czy ta osoba na rowerze jest wieku powyżej 10 lat.

        • Ocena: 0

          Bycie w prawie przez dzieci do 10 roku życia podczas przejeżdżania rowerem przez PdP to mit.

          • Teoretycznie to do 10 roku życia rowerzysta jest pieszym (ostatnie zdanie punktu 23 artykułu 2 PoRD brzmi – „a także osobę w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod opieką osoby dorosłej”;), ale tylko na chodniku (bo sama definicja przejścia w tym samym artykule nakazuje przechodzenie przez nie).
            Wynikają z tego dwie sprawy:
            1. Na przejściu ma zejść z roweru.
            2. No i rowerem może się poruszać tylko pod nadzorem osoby dorosłej.

  4. Ocena: 0

    0,5 promila odwagi, mało a jednak za dużo. Jedno piwo a tyle problemów.

    • 0,5 po jednym piwie?
      To chucherko nie chłop może mieć.
      Trzeba dość szybko dwa piwa wypić, żeby tyle mieć.

  5. Na wsi 0.5 promila to norma, pewnie wracał spod sklepu , właściwie takie stężenie alkoholu to trochę wstyd ?

  6. Takiemu to zabrać prawko i furmankę do końca życia 19 lat i już na podwójnym gazie wsiada…

  7. Ocena: 0

    Przepraszam. A dlaczego została wezwana straż pożarna? Może odciąć akumulator w rowerze..?A no tak.oc sprawcy.A później oc drogie:((

    • Przecież sprawczynią była rowerzystka.

      Załóżmy, że jedziesz napruty jak wieprz (czyli jakieś 0,6 promila 😉 ), stajesz grzecznie przed czerwonym światłem, a po chwili w tyłek wjeżdża tobie trzeźwy jak świnia kierowca, który grzebał właśnie w swoim smarkfonie.
      Na miejsce przyjeżdża policja.
      Ty żegnasz się z kwitami i witasz z „prorokiem”, ale za sprawcę zdarzenia (który odjedzie z jego miejsca z mandatem) będzie uznany ten drugi.

      Tak trudno zrozumieć, że można być pijanym i jednocześnie nie być sprawcą wypadku?
      Prawdopodobieństwo takiego zdarzenia jest kilkukrotnie niższe niż sprawstwo pijaka, ale zdarza się i tak.

  8. tak sobie czytam tę kronikę wypadków i dochodzę do wniosku, że w lubelskim policja nie funkcjonuje, tyle pijaków za kółkiem co lubelskim to nawet a warmii i mazurach za czasów pożogi po PGR-ach nie było…
    Wszystko naprute, a policja zamiast organizować „trzeźwe poranki” albo „trzeźwe powroty z pracy” najwidoczniej śpi!
    Na podkarpaciu takie akcje wyeliminowały pijaczków za kierownicą w 90%, sądy się tam nie cackają. Walą karami, a pijaczki, albo trafiają na ulicę bo dzieci i żony nie zamierzają za nich spłacać kar po 20-30 tys + setki tysięcy za wyrządzone szkody w mieniu, albo jadą do Niemiec i Holandii i tam pracują na kary.

    Sądy i służby w lubelskim chyba tak nie robią i to widać, po tej masakrze na drogach. Co jeden to nachlany!

  9. 0,5 promila to dawka dopuszczalna w takich cywilizowanych krajach europy jak Słowenia, Austria, Włochy, Francja, Dania, Niemcy I Szwajcarja, nie wspominając już o GB, gdzie dopuszczalna dawka wynosi 0,8 promila. A więc reasumując, gdyby to wydarzyło się tam a nie tutaj, to baba musiała by jeszcze zapłacić za uszkodzone auto.

  10. Kobieta nawet nie spojrzała czy coś jedzie tylko prosto z górki na jezdnie kierowca nie jest winny mam nadzieję że odpowie tylko za jazdę pod wpływem