05/06/2026
690 680 960

Rowerzyści chcą zmian w systemie roweru miejskiego. Swoje uwagi przesłali do prezydenta

Lublin szykuje się do nowego przetargu związanego z funkcjonowaniem systemu Roweru Miejskiego. Członkowie Porozumienia Rowerowego zgłosili chęć pomocy i przedstawili największe bolączki obecnej sieci wypożyczalni.

System Lubelskiego Roweru Miejskiego od czasu powstania cieszy się wśród mieszkańców Lublina niesłabnącym zainteresowaniem. Jednak użytkownicy wiedzą doskonale, że oprócz zalet, ma on swoje wady. Dlatego też, w związku z zapowiadanym przez ratusz ogłoszeniem przetargu na przedłużenie funkcjonowania Lubelskiego Roweru Porozumienie Rowerowe skierowało do prezydenta Lublina propozycję swojej pomocy przy opracowaniu wytycznych dla przetargu i możliwości rozwoju tego systemu. Jednocześnie przekazało uwagi, które warto uwzględnić. Dotyczą one m.in. sposobu wypracowania wizji nowego systemu, największych obecnie wad,sugerowanych zmian w wyposażeniu rowerów i stacji, typów rowerów możliwych do wypożyczenia czy też liczby i lokalizacji stacji.

Członkowie Towarzystwa wskazują, że największymi wadami obecnego systemu jest zły stan techniczny jednośladów oraz brak pewności, czy na danej stacji zastaniemy rower. Podczas wiosennego audytu skontrolowano 109 rowerów, z czego aż 2/3 miało różnego rodzaju usterki. Użytkownicy alarmują również, że pomimo zgłaszania awarii, przez wiele dni nikt ich nie usuwa. Innym, często spotykanym problemem, są puste stacje. Propozycja jest taka, aby wykorzystać system informatyczny do naliczania kar, a także wprowadzić blokowanie roweru, jeśli użytkownik zgłosi jego uszkodzenie.

-System nie będzie sprawnie działał, jeśli do nadzoru nad nim nie zostaną oddelegowani pracownicy. Prawidłowy stan techniczny i egzekwowanie ewentualnych kar umownych bardzo dobrze realizowane jest w Warszawie. System ten przewiduje z jednej strony kary, z drugiej zwiększenie wynagrodzenia za dobrą jakość. Stosowane w Warszawie wskaźniki to m.in. wskaźnik niezawodności systemu, wskaźnik niezawodności rowerów, wskaźnik dostępności rowerów, czyli jak często stacje stały puste czy też wskaźniki efektywności systemu, czyli jak często zgłaszano reklamacje – wyjaśnia Michał Wolny z Porozumienia Rowerowego.

Zaproponowano także wprowadzenie zmian w wyposażeniu rowerów. Chodzi o zmianę kierownic i wsporników na takie, które będą odpowiednie również dla osób o wysokim wzroście. Kierownica powinna być o powiększonym wzniosie, natomiast wspornik siodła o wysokości zapewniającej ergonomiczną postawę w czasie podróży osobom do 195 cm wzrostu. Dodatkowo warto by był wyposażony w blokadę wyjęcia oraz podziałkę ułatwiającą regulację wysokości. Największą popularnością cieszą się rowery o 7 biegach, dlatego z uwagi na pagórkowaty teren, jakim charakteryzuje się Lublin, tylko takie powinny być stosowane. Dodatkowo warto część rowerów wyposażyć w nadajniki GPS. Pozwoli to na stworzenie dokładnej mapy tras, jakimi poruszają się użytkownicy LRM. Dane takie można uwzględniać przy planowaniu sieci rowerowej, czy oceniając jakość wykonanych inwestycji.

Dodatkowe wyposażenie powinny mieć również same stacje. W nowych wypożyczalniach warto zamontować pompkę, a terminale powinny być bardziej responsywne, czyli mieć jaśniejsze podświetlenie o większym kontraście. Obecnie zdarza się, że trudno jest przeczytać co jest napisane na wyświetlaczu. Dodatkowo na każdej stacji powinna się znaleźć mapa pokazująca w powiększeniu najbliższą okolicę. Przy każdym elektrozamku powinna znajdować się dioda informująca o tym, czy zamek został zwolniony lub rower przyjęty. Ułatwi do wypożyczanie i zwracanie rowerów. W takie rozwiązanie wyposażone są najnowsze stacje LRM. Dodatkowo kilka stacji powinno być wyposażonych w rowery elektryczne. Chodzi o miejsca w pobliżu Centrum, np. Mostu Kultury, Zamku Lubelskiego, oraz pod Ratuszem i na placu Wolności. Dodatkowo powinna zwiększyć się liczba rowerów cargo. Problemem jest również lokalizacja niektórych stacji.

-Naszym zdaniem obecnie stacje nie są ustawione w sposób optymalny. W efekcie najrzadziej wykorzystywane stacje notują mniej niż 2 tys. wypożyczeń rocznie, gdy te popularne – powyżej 10 tys., zaś najbardziej popularna aż 20 tys. Funkcjonowanie roweru publicznego kosztuje i powinno to być narzędzie zwiększania dostępności komunikacyjnej. Docelowo powinniśmy dbać o takie umiejscowienie stacji, by lokalizacje gwarantowały odpowiednio dużą liczbę wypożyczeń. Musi to być poprzedzone analizami, konsultacjami i ewentualnie działaniami promocyjnymi – tłumaczy Krzysztof Kowalik z Porozumienia Rowerowego.

W centrum miasta odległość między stacjami powinna wynosić nie więcej niż 200 metrów, poza centrum w miejscach o dużej gęstości zamieszkania i wzdłuż głównych tras nie więcej niż 500 metrów. Pozostałe stacje zaś co 1000 metrów. Oznacza to potrzebę rozbudowy systemu o ok. 20 stacji. Kolejnym pomysłem jest podwojenie liczby elektrozamków na najbardziej obleganych stacjach. Uwagi dotyczą też strony internetowej, która powinna w większym stopniu informować o dostępności rowerów oraz o statystykach.Nowy system powinien ruszyć najpóźniej 1 kwietnia 2020 roku.

(fot. LRM)

18 komentarzy

  1. całe szczęście już emeryt
    Ocena: 0

    a ja chcę aby zmienili swoją nazwę i przestali wprowadzać ludzi w błąd. To nie jest porozumienie rowerowe, a grupa terrorystów na rowerach !!

  2. sratata odległość między stacjami w centrum 200m, ktoś chyba na głowe upadł. Trochę taka bajka od pedalarzy.

  3. Ocena: 0

    nadajniki gps, stacje co 200m 🙂 PR nie ma hamulców 😉
    System mógłby automatycznie oznaczać rower do serwisu jeżeli kilku kolejnych użytkowników oddaje go zaraz po wypożyczeniu.

  4. A co to za rowerzyści bez własnych rowerów? 😀

  5. Na rowerze każdy kiedyś jeździł, nadal jeździ, albo będzie jeździł. Skąd się zatem bierze krytyka wszystkiego co z rowerami związane u tak dużej liczby osób.
    4 pierwsze wpisy i każdy to narzekanie. Co za ludzie.
    Lepiej narzekać, że nie ma gdzie zaparkować, albo robić korek i blokować autobusy.

  6. Ocena: 0

    Każdy rower powinien być wyposażony w zestaw trytek, którymi można naprawić złamaną kierownicę, sztycę, lub ramę. Do tego na kierownicy powinno się wygrawerować informację drukowanymi literami, że rowerem nie poruszamy się po chodniku.

  7. My chcemy dodatkowych 2 kółek ot czego wam potrzeba kto zdrowy umyśle tym jeździ

  8. Chce to porozumienie rowerowe nie mało. A kto za to zapłaci. Ja mam wlasny rower i chcę bezpiecznie pod dachem i okiem kamery zostawić rower aby mi go nikt nie ukradł to PYTAM dlaczego nikt nie wspiera rowerzystów z własnymi rowerami. Strach rower prywatny zostawić bo wysokie ryzyko jego utraty.
    Wracając do roweru miejskiego uważam, że powinna być symboliczna opłata za korzystanie od początku np. 0,50-1,00zl za pierwsze 30 minut, a potem za każdą godzinę nie więcej niż 1 zł. Wtedy nie będzie darmochy i gonienia od stacji do stacji aby nie zapłacić ani grosza i niestety cierpią na tym rowery. Utrzymanie kosztuje więc korzystający powinni część kosztów ponosić, mówimy o naprawdę symbolicznych opłatach. Nie powinno być tych 20 minut darmowych bo ci rowerzyści pędzą na złamanie karku albo roweru do następnej stacji aby szybko oddać ten rower bez płacenia i biorą następny na kolejne 20 minut za darmochę. Tak być nie powinno.

  9. Powinna być opłata już od pierwszej minuty, nawet symboliczną. Inaczej nikt nie będzie o nie dbał tylko gonił od stacji do stacji na darmoche

  10. Każdy rower powinien zostać wyposażony w cztery koła i silnik, zewnętrzne metalowe osłony chroniące kierującego, wygodne tapicerowane wnętrze oraz szyby chroniące przed wiatrem i deszczem.