Rolnicy walczą z zalewającym rynek zbożem z Ukrainy. Rząd stawia sprawę jasno – zakazu importu nie będzie
14:27 05-01-2023 | Autor: redakcja
Od dłuższego czasu rolnicy podnoszą problem coraz gorszej sytuacji na rynku zbóż. Chodzi dokładnie o zboże z Ukrainy, które zgodnie z zapewnieniami ministra rolnictwa miało jedynie przejeżdżać przez Polskę tranzytem do krajów, w których ludzie głodują, lub też zboża po prostu brakuje. Tymczasem zapycha polskie magazyny i destabilizuje polski rynek.
Najgorsza sytuacja jest właśnie we wschodniej części kraju, głównie z racji bliskiej odległości do granicy. Z tego też powodu organizowane są różnego rodzaju protesty. Na początku grudnia trwała okupacja Urzędu Wojewódzkiego, później zablokowano drogi dojazdowe do Hrubieszowa, gdzie zlokalizowany jest terminal przeładunkowy. Podobnych działań było więcej.
Interwencję u wicepremiera, ministra rolnictwa Henryka Kowalczyka podjął w tej sprawie również Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych. Zaapelowano o podjęcie działań mających na celu poprawę sytuacji związanej z nadmiernym importem zboża z Ukrainy do Polski. Wskazano, że najlepszym rozwiązaniem będzie wprowadzenie zakazu importu zbóż i rzepaku do Polski. Jednak z uwagi, że przez nasz kraj odbywa się tranzyt zboża do innych krajów, to zaproponowano aby wprowadzić kaucje zabezpieczające dla importerów.
Tymczasem resort poinformował właśnie, że wprowadzenie zakazu importu zbóż z Ukrainy jest niemożliwe. Jako przyczynę wskazano obowiązujące umowy międzynarodowe pomiędzy Unią Europejską i Ukrainą, jak też zasady Światowej Organizacji Handlu. Wiceminister Janusz Kowalski dodał, iż w obecnej sytuacji jednym z istotnych działań jest intensyfikacja wywozu produktów rolnych poza granice Polski zarówno do krajów UE charakteryzujących się ich deficytem, jak i do krajów trzecich uzależnionych od importu.
Natomiast jeżeli chodzi o kaucję, również nie ma szans na jej wprowadzenie. Tu Kowalczyk wskazuje, że procedura tymczasowej kaucji nie jest znana Unijnemu Kodeksowi Celnemu i aktom wykonawczym i delegowanym, a tym samym nie może być stosowana na terytorium Unii, w tym na terytorium RP.
Ministerstwo rolnictwa zapewniło jednak, że w kwestii przywozu do Polski zboża technicznego prowadzone są działania we współpracy z Krajową Administracją Skarbową i Państwową Inspekcją Sanitarną, mające na celu ograniczenie sprowadzania z Ukrainy zboża bez kontroli jakościowej. Wzmocnieniu też nadzór w tym zakresie.
(fot. pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne)
Podziękować rządowi przy wyborach.
Podziękujemy zagłosuje na PiS.
Przestań przygłupie podszywać się pod rolnika
Wiceminister Janusz nic nie może a przede wszystkim-rozpoznać roślin uprawnych.
żyd zelenskiy musi się dorobić kosztem robactwa z polin a czerrwony piss im w tym pomoże
Do psychiatry idź imbecylu.
Nieładnie. Katolik?
Poza tym granatu bojowego nie wolno wnosić do żadnego budynku bo przepisy zabraniają – a co ministerstwo i prokuratura na to? Łysy pies jest ofiarą
Jak się przywozi pieska z ukr,to KAS.PIS,SG i kupę innych instytucji żądają teczkę dokumentów.Przy przewale trefnego zboża już nie.Wniosek nasuwa się taki:ktoś na tym krocie zarabia.Ktoś tego celowo nie kontroluje.
A tam zborze, jak jedziesz z granatnikiem też nikt ciebie nie sprawdza…
Rolnicy – PiS właśnie kopną was w dudę. Ciekawe ilu PiS- owców zajmuje się ściąganiem tego zboża
Bury się zajmuje limańczyku na badania
Jak długo w krainie U słuzby będa mieć taśmy z domu rozkoszy na Podkarpaciu Polin będzie służyć krainie U.
Niby słychać, że:
-w niektórych krajach zabraknie zboża i będzie głód, a jak widać w innych jest go nadmiar
-rodzi się coraz mniej dzieci, a straszą przeludnieniem ziemi
-grozi nam brak żywności, a mamy jej nadmiar
nic z tego nie rozumiem.
Toś wszystkich uspokoił. Coś zrobisz w kierunku zwiększonego eksportu, czy rolnikom zboże zeżre robactwo? Zmniejszony potencjał polskiej produkcji odbije się czkawką, gdy Ukraina udrożni swoje porty.
Dzięki rolnikom rządzi naszym krajem PiS i teraz rolnikom dziękują. I bardzo dobrze. Może w końcu przejrzą na oczy.
Nie dzięki rolnikom tylko dzięki socjalowi i emerytom.