Rodzinna tragedia na ekspresówce. Ojciec z synem jechali do pracy za granicę, zginęli wymieniając koło (zdjęcia)
13:46 31-08-2025 | Autor: redakcja
Policjanci pod nadzorem prokuratora cały czas prowadzą czynności wyjaśniające, w sprawie nocnej tragedii, jaka wydarzyła się na drodze ekspresowej S12/17 Lublin – Warszawa. Jak już informowaliśmy, dwie osoby zostały potrącone przez ciężarówkę. Udało nam się ustalić więcej szczegółów tego zdarzenia.
Wiadomo już, że ofiarami są mężczyźni w wieku 28 lat i 49 lat. To ojciec z synem pochodzący z gminy Trzydnik Duży w powiecie kraśnickim. Z przekazanych nam informacji wynika, iż obaj jechali do pracy za granicę. W dostawczym renaulcie, którym się poruszali, znajdowały się zapasy w postaci produktów spożywczych, a także wymieniona już gotówka.
Kiedy przejeżdżali przez miejscowość Panieńszczyzna kierowca poczuł, że złapali gumę. Zjechał na pas awaryjny, po czym mężczyźni wysiedli i zaczęli zmieniać koło. Wszystko miało pójść szybko i sprawnie. Posiadali akumulatorowy klucz, odkręcili koło, wyjęli zapasowe, uszkodzone schowali, zostało im jedynie przykręcić śruby.
Wtedy nadjechała ciężarówka z przyczepą, zestaw do przewozu samochodów. Tzw. lora. Kierujący scanią 28- letni obywatel Ukrainy twierdzi, że widział stojące na pasie awaryjnym auto, jednak nie zauważył znajdujących się na pasie jezdni, którym się poruszał mężczyzn. W wyniku tego obaj zostali potrąceni.
Policjanci podczas oględzin nie ujawnili nigdzie śladów hamowania, co oznacza, że kierowca poruszał się ok. 90 km/h. Siła uderzenia sprawiła, że mężczyźni najpierw uderzyli w bok renaulta, po czym spadli kilkanaście metrów dalej, na jezdnię. Pomimo starań ratowników, ich życia nie udało się uratować.
Na razie śledczy nie wypowiadają się co do tego, kto w tym przypadku jest winien wypadku. Kierowca scanii został zatrzymany. Badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy. Pobrano od niego również krew do analizy pod kątem środków odurzających. Tu jednak mundurowi zaznaczają, że jest to standardowa procedura w tego typu zdarzeniach.
Pewne jest jednak to, że ofiary rażąco złamały podstawowe zasady bezpieczeństwa. Przede wszystkim w przypadku jakiejkolwiek awarii na auta drodze szybkiego ruchu należy po zatrzymaniu się na pasie awaryjnym natychmiast opuścić pojazd i przejść na teren zielony za bariery energetyczne. Następnie o wszystkim trzeba powiadomić zarządcę drogi dzwoniąc pod numer 19111. Wówczas służba drogowa zabezpieczy miejsce awarii.
Jednocześnie sprawdzane jest to, dlaczego kierujący scanią nie zauważył zmieniających koło mężczyzn. Pewne jest, że mieli oni założone zielone kamizelki, dodatkowo ok. 40 metrów przed stojącym pojazdem ustawili trójkąt ostrzegawczy. Wiadomo też, że kierowca nie zjechał na pas awaryjny. Do kontaktu z pojazdem dostawczym nie doszło. To wyraźnie wskazuje, że ofiary znajdowały się na pasie jezdni, po którym poruszała się ciężarówka.
W oględzinach miejsca wypadku, oprócz specjalnej grupy funkcjonariuszy drogówki zajmujących się obsługą zdarzeń drogowych, brali udział również policyjni technicy oraz biegły sądowy. Teraz zabezpieczone ślady będą szczegółowo analizowane, aby ustalić dokładną przyczynę tego, tragicznego zdarzenia.
Galeria zdjęć
Ależ oczywiście że wolno samemu samemu wymieniać sobie koło na drodze szybkiego ruchu ale prawdopodobieństwo śmierci jest bardzo wysokie około 80 procent to należy zatem rozważyć czy warto
Co to znaczy zielone kamizelki ? To były kamizelki odblaskowe ? Czy to jakiś leśny kamuflarz ? Drwale ?
Kamizelka kamizelce nierówna. Zdecydowana większość kamizelek, jakie posiadają kierowcy to nie są kamizelki odblaskowe. Są to kamizelki wykonane z materiału o jaskrawych barwach, ale nic nie mają wspólnego z odblaskowością. Widzę jesteś tak samo douczony jak ci co zmieniali koło.
„Michałowa” – bardzo słuszna uwaga, że „kamizelka, kamizelce nierówna”.
Tam, gdzie jest obowiązkowo wymagana musi spełniać określone normy (zarówno dotyczące koloru, użytego materiału jak i określonej powierzchni elementów odblaskowych).
I nie chodzi jedynie o to żeby na metce był podany symbol normy i klasa, lecz o to, aby ta kamizelka była widoczna i spełniała swoje przeznaczenie.
Warto też znać przepisy w zależności gdzie się jedzie.
Przykładowo na Słowacji kolor żółty kamizelki jest zarezerwowany dla służb drogowych i kamizelka dla kierowcy (jest obowiązek posiadania) powinna być w kolorze pomarańczowym.
Nie wiem do jakiego kraju jechali ale zielona kamizelka odblaskowa?
Michałowa ma rację. Te szmaty za 5 zł trudno nazwać kamizelkę odblaskową. Po drugie czytam te komentarze i po prostu już się nie dziwię że doszło do tego wypadku. „Bo mieli kamizelki i wystawili trójkąt”. Czyli rozumiem, że zapewniają one nieśmiertleność i można sobie robić co się chce. Ile to jest przypadków staranowania samochodów służby drogowej z wielkimi migającymi strzałkami – których kierowcy nie zauważyli. A tu noc, droga ekspresowa, do tego łuk jezdni. Na zakręcie staje sobie gość, gdzie jeszcze samochód częściowo wystaje na pas jezdni, i siedząc na pasie gdzie pędzą samochody zmieniają sobie koło w najlepsze. A potem zdziwienie, że ich ktoś nie zauważył. I co najważniejsze, nie bronię tu żadnego ukraińca, gdyż sam bardzo dużo jeżdżę i równie dobrze mogło to spotkać i mnie.
Komentarz ukryty, pokaż
jesteśmy w Polsce a nie ukradlinie
Oczywiście, że jesteśmy w Polsce.
Ale co niby w związku z tym?
Zamiast prawdziwej kamizelki odblaskowej możemy nałożyć na siebie jakąś zieloną kamizelkę?
Zamiast przepisowych w tym przypadku 100 metrów możemy sobie trójkąt ostrzegawczy ustawić zaledwie 40 metrów od uszkodzonego pojazdu?
I mamy jeszcze do tego prawo znajdować się na pasie ruchu znajdującego się obok pasa awaryjnego?
Jakie w tym wszystkim ma znaczenie narodowość kierowcy ciężarówki?
Gdyby kierowcą był Amerykanin to wtedy pisałbyś, że nieodpowiedzialni Polacy dokonali zamachu na USA?
Komentarz ukryty, pokaż
ludzie a wy bronicie ba nde rsyna
„Zgineli” – nie chodzi o czyjąś obronę.
Po prostu zrobisz głąbie kiedyś podobny błąd czyli zielona kamizelka, która nie jest kamizelką odblaskową, ustawisz trójkąt ostrzegawczy na drodze ekspresowej w odległości 40 metrów i jeszcze znajdziesz się na pasie pasie ruchu – to skończysz w podobny sposób.
I nie będzie miało żadnego znaczenia czy za kierownicą tym razem będzie Polak czy też Amerykanin.
No chyba, że dla ciebie deb!lu ma to znaczenie i rodzina będzie dumna z tego powodu.
Wozicie w samochodach jakieś szmaty za kilka złotych i wydaje wam się, że jesteście widoczni na kilkaset metrów.
Nikogo nie bronię ponieważ w tej sytuacji mógł znaleźć się każdy kierowca bez względu na narodowość.
czy olo nie wyzywaj nikogo od de dili i głąbów bo sam taki jesteś, chyba się nieźle namęczyłeś minusujac,nie życz nikomu co tobie nie mile,zginęli ludzie,trochę ciszej,w telewizji był reportaż o tym wypadku,kilka osób wypowiadało się, że ofiary zachowały wszelką ostrożności ale nie!! wy musicie hejtowac w sieci,a nie wiecie jak wy możecie się zachować w tej czy innej sytuacji zamknijcie geby
Ale ja nie piszę komentarza pod reportażem w telewizji tylko pod artykułem, w którym napisali, że „ofiary rażąco złamały podstawowe zasady bezpieczeństwa”.
Nie ja to sobie wymyśliłem tylko tak jest wyraźnie napisane w artykule.
Do tego są podane przykłady jakichś zielonych kamizelek i trójkąta ostrzegawczego w odległości zaledwie 40 metrów od uszkodzonego pojazdu.
Fakty podane w artykule też nazywasz hejtem?
Mój opis kamizelek odblaskowych zgodnych z normami tez nazywasz hejtem???
Tymczasem tysiące kierowców wozi w samochodach nic niewarte szmatki o nazwie „kamizelka odblaskowa”.
A później płacz bo przecież miał kamizelkę a nikt go nie zobaczył.
bronisz
stać mnie na kamizelki, a dla kogoś innego 5 zł to dużo, masz olbrzymie kompleksy
@Zgineli – nawet w artykule jest zdanie:
(…) Pewne jest jednak to, że ofiary rażąco złamały podstawowe zasady bezpieczeństwa (…)
I wszystko wskazuje na to, że oprócz rodzinnej tragedii jaką jest utrata życia bliskich osób dojdą jeszcze poważne kłopoty z wypłatą ubezpieczenia.
I w tym wszystkim (czy to ci się podoba czy nie) nie ma żadnego znaczenia kto kierował ciężarówką.
Jak się chce wymienić koło to trzeba zadzwonić na 19111 i to zgłosić. Służba Drogowa zabezpieczy miejsce i wyświetlany będzie napis na wyświetlaczu.
Od kiedy to można stać na nigach na pasie ruchu i oczekiwać bycia zauważonym przez kierowcę poruszającego się prawidłowo tymże pasem?
„Pewne jest, że mieli oni założone zielone kamizelki”
To kamizelki odblaskowe jednak nie zapewniają nieśmiertelności? Bo fetyszyzm kamizelek na tym forum jest powszechny. Można wręcz odnieść wrażenie, że stanowią uniwersalną ochronę przed wszelkimi piratami drogowymi, zarówno tymi jeżdżącymi „szybko, ale bezpiecznie”, omijającymi i wyprzedzającymi na PDP, nie klękającymi przed czerwonym światłem na sygnalizatorze oraz nieprzesadnie trzeźwymi.
A tu zonk – kamizelki nie pomogły. Może czas, by zrewidować swoją opinię na temat tego „cudownego talizmanu”?
Czyli mieli wszystkie akcesoria o jakich informuja ucząc na prawo jazdy, ale zawsze znajdzie się że to ofiary są winne. Jeśli zauważył trójkąt ostrzegawczy sygnalizujący awarię to dlaczego nie zachował bezpiecznej odległości mijając uszkodzony pojazd?
„Aga” a ty co pamiętasz z tego co cię uczyli?
Przeczytałaś uważnie cały artykuł?
To w jakiej odległości na drodze ekspresowej powinno się umieścić trójkąt ostrzegawczy?
I pamiętaj, że kierowca ciężarówki nie uderzył w uszkodzony pojazd tylko potrącił osoby znajdujące się na jego pasie ruchu.
Mnie uczyli, że na autostradzie lub drodze ekspresowej, w wypadku zatrzymania się na pasie awaryjnym, włącza się światła awaryjne, czym prędzej wysyła pasażerów za bariery energochłonne, a samemu szybko rozstawia trójkąt, 100 metrów za samochodem i też wieje za bariery. Jak ktoś dużo km robi po takich drogach, to może też sobie flarę ostrzegawczą wozić – przez jakieś 20 minut na pewno nikt nie „przeoczy” awarii, a nie jest to zabronione.
40m? Droga hamowania ciężarówki z przepisowej prędkości to 70-80… plus czas reakcji kierowcy.
Komentarz ukryty, pokaż
widzę mk znawca tematu albo obrońcą uciśnionych obywateli narodu wybranego drugiego
Szkoda… życie jest takie kruche…
Jedna sprawa mnie nurtuje… ciężarowy widział auto i nadal poruszał się prawym pasem…? Nie wpadł na to, że należy pas zzmienić na lewy właśnie żeby wyeliminować takie ryzykowne sytuacje…? Dziwne…
To takim pojazdem można jechać 90 km/h?
Z górki można nawet 120 😉
A ten ukraiński kierowca może przysnał.