04/06/2026
690 680 960

Robert Derewenda: „Nakład miejskiej gazetki systematycznie się zwiększa, choć samo miasto się wyludnia”

Radny Rady Miasta Lublin Robert Derewenda zwrócił się do prezydenta miasta z interpelacją dotyczącą funkcjonowania miejskiego informatora „Lublin.eu”. W dokumencie pyta m.in. o możliwość publikowania w nim materiałów przygotowanych przez mieszkańców, organizacje społeczne czy radnych oraz o zasady kwalifikacji tekstów do publikacji. W odpowiedzi lubelski Ratusz podkreśla, że wydawnictwo jest elementem działań promocyjnych miasta i uzupełnia inne kanały komunikacji samorządu.

Interpelacja radnego o charakter informatora miejskiego

Tematem interpelacji skierowanej do prezydenta Lublina jest sposób funkcjonowania miejskiego informatora „Lublin.eu”. Dokument został złożony przez radnego Roberta Derewendę i dotyczy zasad publikowania materiałów w wydawnictwie finansowanym z budżetu miasta.

Radny w swoim piśmie przypomina, że od marca 2021 roku Urząd Miasta Lublin wydaje informator, który ma być źródłem wiedzy o działaniach samorządu, inwestycjach oraz wydarzeniach w mieście. Jednocześnie zwraca uwagę na rolę, jaką takie wydawnictwo może pełnić w lokalnej debacie publicznej.

Jak wskazuje w interpelacji:

– Od marca 2021 roku Urząd Miasta Lublin wydaje informator miejski „Lublin.eu”, który ma pełnić rolę źródła informacji o działaniach władz miasta, inwestycjach oraz wydarzeniach z życia Lublina.

Zdaniem radnego publikacja, finansowana ze środków publicznych i trafiająca do szerokiego grona odbiorców, powinna umożliwiać prezentację różnych punktów widzenia. W dokumencie podkreślono, że Lublin jest miastem dialogu i otwartości, dlatego informator mógłby być także przestrzenią do prezentowania opinii mieszkańców.

– W praktyce, będąc finansowanym z budżetu miasta i trafiając do szerokiego grona odbiorców, „Lublin.eu” pełni funkcję lokalnego medium publicznego – zaznacza radny.

W związku z tym Robert Derewenda skierował do prezydenta miasta kilka szczegółowych pytań. Dotyczą one m.in. tego, czy mieszkańcy, organizacje społeczne oraz radni mogą nadsyłać do informatora autorskie artykuły lub komentarze. Radny pyta również o formę przekazywania takich materiałów, kryteria ich kwalifikacji oraz o to, kto podejmuje ostateczną decyzję o publikacji.

W interpelacji znalazło się także pytanie o przyszłość wydawnictwa i możliwość nadania mu bardziej otwartego charakteru. Jak czytamy w dokumencie, radny pyta, „czy Urząd Miasta planuje, aby informator „Lublin.eu” zyskał bardziej otwarty charakter, dopuszczający głos mieszkańców, ekspertów, uczelni oraz organizacji pozarządowych”.

Odpowiedź ratusza

Na interpelację odpowiedział Sekretarz Miasta Lublin Jarosław Pakuła. W piśmie podkreślił przede wszystkim charakter i cel wydawania informatora miejskiego. Jak wskazano w odpowiedzi, „informator „lublin.eu” jest wydawany w ramach działań z zakresu promocji miasta, stanowiącej zadanie własne gminy”. Samorząd powołuje się przy tym na przepisy ustawy o samorządzie gminnym, które określają zadania jednostek samorządu terytorialnego.

W odpowiedzi Jarosław Pakuła zaznaczył, że publikacja stanowi jeden z elementów systemu komunikacji miasta z mieszkańcami.

– Stanowi on uzupełnienie już istniejących kanałów komunikacyjnych i jest odpowiedzią na dynamicznie zmieniający się rynek mediów oraz coraz częstszy fakt wykluczenia informacyjnego szczególnie seniorów i tych osób, które nie korzystają z mediów społecznościowych czy portali internetowych – wskazał w odpowiedzi na interpelację.

Ratusz zwraca także uwagę na kwestie związane z dostępem do informacji. W dokumencie podkreślono, że część mieszkańców, szczególnie osoby starsze, może być narażona na wykluczenie informacyjne wynikające z ograniczonego dostępu do mediów cyfrowych. Wydawnictwo drukowane ma być jednym ze sposobów dotarcia do tej grupy odbiorców. Co więcej, wydawnictwo ma mieć charakter czysto informacyjny, a nie opiniotwórczy.

Dyskusja o roli miejskich wydawnictw

Sprawa poruszona w interpelacji wpisuje się w szerszą debatę dotyczącą roli miejskich biuletynów i informatorów wydawanych przez samorządy. W wielu miastach publikacje tego typu pełnią funkcję informacyjną, prezentując działania władz lokalnych, inwestycje czy wydarzenia kulturalne.

Jednocześnie pojawiają się pytania o zakres pluralizmu opinii oraz możliwość prezentowania w nich stanowisk mieszkańców czy środowisk społecznych. Właśnie do tych kwestii odnosi się interpelacja radnego Roberta Derewendy.

Dokument skierowany do prezydenta Lublina pokazuje, że temat funkcjonowania miejskiego informatora oraz zasad publikowania w nim materiałów pozostaje przedmiotem zainteresowania części radnych i mieszkańców.

– Informator „lublin.eu” w dotychczasowej formule spełnia przypisaną mu rolę i w związku z powyższym nie jest planowana zmiana jego charakteru, czy też wprowadzenie do publikacji zewnętrznych materiałów publicystycznych, opinii i komentarzy. Wydawnictwo nie jest medium lokalnym, a ma charakter broszury informacyjnej – dodatkowego komunikatora miasta, jak strona internetowa czy profile w mediach społecznościowych – wyjaśnia Jarosław Pakuła.

Radny Derewenda w skazuje na dość ciekawy „trend”.

– Nakład miejskiej gazetki systematycznie się zwiększa, choć samo miasto się wyludnia. Trudno nie zauważyć paradoksu: im mniej mieszkańców, tym więcej egzemplarzy gazetki finansowanej z ich podatków.

W mediach społecznościowych radny zamieścił grafiką na której widać porównanie liczby mieszkańców Lublina w ostatnich latach, do liczby drukowanych gazetek. Widzimy tam przy roku 2021 wartość 332 tys. mieszkańców, natomiast przy końcu – przy roku 2025 – liczba 327 tys. mieszkańców. Oznacza to spadek o około 5 tysięcy osób w analizowanym okresie. Jeżeli chodzi o liczbę gazetek, przy roku 2021 zaznaczono 120 tys. egzemplarzy, podobny poziom utrzymuje się w roku 2022. Następnie linia rośnie w roku 2023 do poziomu 150 tys. egzemplarzy i w kolejnych latach – 2024 i 2025 – utrzymuje się na tym poziomie.

Źródło: Robert Derewenda\UM Lublin

14 komentarzy

  1. Ocena: 25

    Wyludnia to się miasto Chełm twojego kolegi pisiorka…a Lublin rozlewa się na okoliczne miejscowości. Rusz tą łysinką i nie kłam…

    • Ocena: -1

      Estonia Chełm rozwija się a Lublin stał się śmietniskiem i pośmiewiskiem. Kiedy w LBN darmowa komunikacja czy jakiś sylwester? Nie ma? Oj jak smutno.

      • Tadeusz, to mniej więcej wiem w jakim wieku jesteś i pewnie sprali Ci głowę w republice. Współczuję.

  2. Heh, Derewenda zapewne chciałaby z lublin eu stworzyć tubę pisowską.
    Nic z tego babo, musicie ewentualnie sami wyłożyć kasę i stworzyć jakiś plugawy periodyk.

  3. Ocena: 18

    Nakłady na IPN ciągle rosnął, mimo że ci co pamiętali o tym czym się zajmuje systematycznie wymierają

  4. Ocena: 13

    Ja rozumiem że prykaz od Jarosława poszedł żeby krytykować wszysko co robi koalicja rządząca, ale ludzie, już niektórzy popadają w paranoję. Czekam aż Derewenda zacznie marudzić że Żuk spuszcza wodę w kiblu po każdej wizycie w toalecie a nie tylko dwójce, i marnuje w ten sposó wody miejskie…

  5. Nakład systematycznie się zwiększa ale od dwóch lat jest na stałym poziomie . Gada jak Glapiński.

    • Ocena: -2

      yyy Jesteś już gotów zapłacić za chlebek 30 zł a za mleczko 20 zł? Bo wiesz nasz wspaniały donek z merzem szykują ci 360 mld do spłaty. Polacy to jednak są durniami. Pchają ich w kredyt bez znanego oprocentowania, uzależnienie od nastrojów w Berlinie a ci lecą jak ćmy do światła. haha

  6. Ocena: 5

    Coś mnie się wydaje, że właściciel drukarni nie popiera kaczystów, tylko wręcz przeciwnie.

  7. Ocena: 5

    Tak to już jest Panie Derewenda, że jeśli jesteś przy władzy to wtedy decydujesz co ma być publikowane. Na nasze szczęście to nie PiS wygrał w Lublinie.

  8. Czo ten Robert ?? Niech ktoś mu powie że jedno nie wyklucza drugiego bo chłop nie ogrania kuwety. Zasiedział się w tym IPENIE i coś mu się rzuciło. Paradoks to by był gdyby schodziło więcej gazetek niż jest mieszkańców.

  9. Ocena: -4

    A coś pisało na temat remontu ul. zana czy tylko pieśni pochwalne dla fulary i żuka?

  10. Ocena: -6

    Nie ważne kto pisze i co pisze. Ważne że dobrze się pali w moim kotle klasy 5-tej. Tego i tak nikt nie czyta bo ląduje zaraz w śmietniku.

Dodaj komentarz