04/06/2026
690 680 960

Rewolucja na rynku handlowym. Sieci wycofują jaja klatkowe ze sprzedaży

Rok 2026 przynosi przełomowe zmiany w polskim handlu detalicznym. Większość dużych sieci sklepów całkowicie rezygnuje ze sprzedaży jaj klatkowych, co stanowi efekt wieloletniej transformacji rynku i rosnących oczekiwań konsumentów.

Rok 2026 zamyka dekadę istotnych zmian na sklepowych półkach. W większości dużych sieci handlowych w Polsce nie są już dostępne świeże jaja klatkowe. Jak wynika z publikacji Biznes Bez Klatek, tylko od początku 2025 roku liczba kur utrzymywanych w klatkach spadła o blisko 4 miliony.

Ponad 20 znanych sieci handlowych oraz dziesiątki firm z branży spożywczej zadeklarowały w ostatnich latach całkowite wycofanie jaj z chowu klatkowego. Przełomowy okazał się koniec ubiegłego roku, kiedy upłynęły terminy realizacji większości tych zobowiązań.

Coraz mniej „trójek” w sklepach

O wycofaniu jaj klatkowych poinformowały m.in. POLOmarket, ALDI oraz Selgros. Produktów tego typu nie znajdziemy również w sieciach takich jak Biedronka, Lidl, Żabka, Kaufland, MAKRO, Netto, FRAC czy Frisco.

Zmiany objęły także sieci działające w modelu franczyzowym, w tym Carrefour, Stokrotka, Chata Polska, E.Leclerc, TOPAZ i SPAR, które wycofały jaja klatkowe z oferty własnych marek i centralnej dystrybucji. Proces transformacji trwa jeszcze w sieciach Dino, Eurocash, Auchan oraz Intermarché.

Transformacja dotyczy nie tylko sprzedaży jaj w skorupkach, lecz także składu produktów spożywczych. Z jaj klatkowych w markach własnych zrezygnowały m.in. Biedronka, Lidl, Netto, Aldi, Auchan, Kaufland oraz Żabka. Podobne zmiany objęły producentów majonezów, słodyczy, mrożonek i dań gotowych.

Spadek liczby kur w systemie klatkowym

Decyzje handlu i producentów przekładają się bezpośrednio na sytuację zwierząt. Dane Głównego Inspektoratu Weterynarii wskazują, że od początku 2025 roku liczba stanowisk dla kur w systemie klatkowym zmniejszyła się o blisko 4 miliony.

Jeszcze w 2014 roku mniej niż 13% kur niosek w Polsce utrzymywano w systemach alternatywnych. Obecnie odsetek ten wzrósł do niemal 39%. Polska pozostaje jednym z największych producentów jaj w Unii Europejskiej – zajmuje piąte miejsce i jest drugim największym eksporterem.

– W ciągu ostatniej dekady na rynku wydarzyła się rewolucja na rzecz dobrostanu zwierząt. Duże grono największych graczy rynkowych odwróciło się od jaj klatkowych w odpowiedzi na wzrost świadomości i oczekiwań społecznych. W rezultacie jaja oferowane konsumentom w Polsce to już teraz w dużej mierze jaja z chowu bezklatkowego – mówi Paweł Rawicki, prezes Stowarzyszenia Otwarte Klatki. – Fakt, że dużo kur wciąż utrzymywanych jest w klatkach prawdopodobnie mocno wiąże się z tym, że 40% produkcji jaj przeznaczone jest na eksport. Statystyki sugerują, że to m.in. tam kryje się bardzo duży odsetek jaj klatkowych.

Presja społeczna przyspiesza zmiany

Zmiany rynkowe idą w parze z postawami społecznymi. Badania przeprowadzone w lutym 2026 roku pokazują, że dla 7 na 10 Polaków warunki chowu kur mają znaczenie przy zakupie jaj. Ponad 77% badanych uważa, że chów klatkowy nie zapewnia odpowiednich warunków, a wśród osób powyżej 60. roku życia odsetek ten sięga niemal 85%.

– Polacy nie akceptują chowu klatkowego i oczekują od biznesu odpowiedzialności. Największe firmy coraz częściej na to odpowiadają, a ich decyzje mają ogromny wpływ na życie zwierząt. Za każdą zmianą na sklepowej półce kryje się los tysięcy, a nawet milionów kur, które mogą wreszcie swobodnie rozprostować skrzydła czy grzebać w ściółce – mówi Julia Pająk, menadżerka ds. kampanii dobrostanowych w Stowarzyszeniu Otwarte Klatki.

Wyzwania i strategie firm

Proces odchodzenia od jaj klatkowych wymagał kompleksowych zmian logistycznych i produkcyjnych.

– Kluczowym elementem procesu wycofywania jaj klatkowych jest dostosowanie naszej strategii zakupowej do rosnących oczekiwań klientów oraz standardów rynkowych w zakresie dobrostanu zwierząt. Istotną rolę odegrała również ścisła współpraca z dostawcami, umożliwiająca stopniowe zwiększanie udziału jaj z alternatywnych systemów chowu – mówi Marcin Celejowski, członek zarządu i dyrektor Działu Zakupów grupy Eurocash.

– Rynek potrzebuje odważnych decyzji – jeżeli wszyscy będziemy przed nimi uciekać, zostaniemy w miejscu. Wierzymy, że zrównoważony rozwój oraz odpowiedzialność za prowadzony biznes mogą iść w parze i są wartościami nierozerwalnymi w dzisiejszych czasach. W przypadku wycofania się z jaj klatkowych w Makro, prawdziwym katalizatorem zmiany była bliska współpraca z naszymi dostawcami, która zadecydowała o powodzeniu całego przedsięwzięcia – mówi Sławomir Leszczyński, dyrektor Pionu Handlowego MAKRO Cash and Carry.

– Największym wyzwaniem była skala i złożoność operacji, obejmujących sprzedaż detaliczną świeżych jaj oraz szerokie portfolio produktów Marki Własnej, w których jaja występują jako składnik. Proces wymagał zaangażowania, pozyskania alternatywnych surowców w odpowiedniej jakości i wolumenie oraz dostosowania receptur produktów przy zachowaniu ich parametrów jakościowych, bezpieczeństwa i dostępności cenowej – informuje Paulina Gielewska, Quality & Food Safety Team Manager w Grupie Żabka.

– Wycofanie jaj z chowu klatkowego to ważny krok, który pozwala oferować naszym klientom produkty najwyższej jakości i świeżości, przy jednoczesnym wsparciu bardziej humanitarnych praktyk hodowlanych. Warto przy tym podkreślić, że ALDI Polska podeszło do tematu rezygnacji z chowu klatkowego w sposób kompleksowy – nie tylko jako oddzielnego produktu ale również jako składnika. W związku z powyższym tego typu jaja zostały wycofane ze składu wszystkich naszych produktów marek własnych” – mówi Katarzyna Bawoł, dyrektor ds. jakości ALDI Polska.

– Kluczowym elementem procesu wycofywania jaj klatkowych w Wawel SA było podjęcie przez zarząd spółki w listopadzie 2024 roku wiążącej decyzji o całkowitym zaprzestaniu zakupów nowych partii surowców klasy klatkowej. W rezultacie, od stycznia 2025 roku proces ten stał się faktem operacyjnym – od tego momentu wszystkie nowe zakupy żółtka i białka w proszku dokonywane są przez Wawel SA wyłącznie w klasach wyższych. Wszelkie pozostające na zapasie surowce klasy klatkowej zostały odsprzedane. Tym samym rok 2025 stanowił finalny etap transformacji łańcucha dostaw, w którym dokonaliśmy realnej i pełnej zmiany standardów jakościowych surowca – mówi Joanna Sztefko, członkini zarządu Wawel S.A.

– Spółka U Jędrusia jako znaczący producent sektora spożywczego oferujący produkty z udziałem surowców pochodzenia zwierzęcego przyjęła Politykę Dobrostanu Zwierząt należącą do odpowiedzialnych praktyk biznesowych. Firma nieustannie podejmuje działania w celu doskonalenia jakości produktów jednocześnie kładąc ogromny nacisk na minimalizację wpływu prowadzonej działalności na środowisko. Mamy świadomość, że zdrowa i bezpieczna żywność może pochodzić wyłącznie od zdrowych zwierząt, dlatego współpracujemy wyłącznie z dostawcami, którzy dbają o dobrostan i zapewniają właściwe warunki hodowli. W trosce o dobrostan kur niosek już w roku 2022 zrezygnowaliśmy z zakupu i wykorzystania do produkcji surowców pochodzących z jaj z chowu klatkowego. Wyższa jakość surowca zawsze przekłada się na lepszy smak i dobrą wartość odżywczą produktów. Proces eliminacji jaj klatkowych na korzyść surowca z chowu ściółkowego wynikał z przyjętej strategii spółki zgodnej z oczekiwaniami naszych Klientów i Partnerów Biznesowych. Zakładaliśmy ostatecznie finalizację procesu na przełomie lat 2024/2025. Pomimo początkowych trudności związanych z wyższym kosztem surowca ściółkowego, a także okresowo jego mniejszą dostępnością udało nam się wynegocjować z naszymi dostawcami odpowiednie ceny i warunki dostaw. Jako lider na rynku dań gotowych wiemy, że współpraca ze sprawdzonymi odpowiedzialnymi dostawcami jest jednym z filarów sukcesu – mówi Katarzyna Krupińska, Wiceprezes Zarządu U Jędrusia Sp. z o.o.

Źródło: Stowarzyszenie Otwarte Klatki

10 komentarzy

  1. Sieci nie wycofały bo martwią się o zdrowie ludzi tylko dlatego że ludzie otwierają oczyei w due mają wasze jajka nafaszerowane chemią barwnikami i toksyczną paszą. Brawo ludzie to wy kreujecie rynek i do was należy przyszłość was waszych dzieci i tego świata. Trzeba wyjść z konsumpcjonizmu więcej czytać edukować się żeby wiedzieć co jest dla nas dobre. Na pohybel skórzanym synom

    • A to myślisz ze takie co są chodowane w systemie sciułkowym a nie klatkowym to co innego jedzą? Różnica taka ze w klatce nie siedzi całe życie taka kura. Nawet na wolnym wybiegu kury są karmione tym syfem wiadomo wtedy taka kura nie zje 100% chemi ale już mniej ale i tak dalej to syf, sens jest jak ktoś ma możliwość posiadania własnych kur lub kupowanie od kogoś znajomego ze wsi i wie się czym on karmi.

      • Ocena: 1

        Sprzedawanie poza gospodarstwo jajek od kur własnego chowu wymaga spełnienia mnóstwa warunków chowu, dokonania rejestracji w PIW i uzyskania zezwoleń. Nie mówiąc już, że jest ograniczona ilościowo. Inaczej jest wykroczeniem. Zgadnijcie, czyj to pomysł i jak uzasadniano jego wprowadzenie.

      • Ocena: 0

        Kura musi jeść białko, na przykład w postaci świeżych rosówek i owadów. Do tego rośliny jadalne, owoce i warzywa. Dlatego dobrze jeśli ma wybieg z roślinnością. Na fermach to nieosiągalne, i tam ptaki mają wieloskładnikową suchą karmę.

  2. Reklama dźwignią handlu
    Ocena: 11

    Sie przestempluje z 3 na 1 lub 0, oznaczy się jako EKO i sie sprzeda jako zdrowa żywność.

  3. I co to zmieni , istotne jest czym te kury są karmione

  4. Ocena: 2

    To i tak będziecie je żreć w ciastach paczkach i wszędzie gdzie ich używają 🤣

  5. Osoba komentująca J
    Ocena: 1

    Presja społeczna… Bo dużo więcej jest głupich niż mądrych.

  6. Ocena: -1

    Od rolnika z wolnego wybiegu jajko ponad 3zl za sztuke ale co sie dziwić jak paliwo kosztuje już prawie dwa razy tyle

    • Ocena: 6

      Komiks bo to wszystko są naprawdę wysokie koszty.
      Pojechać na giełdę, wrócić z kupionymi jajami do domu, pozbyć się pieczątek i bardziej jaja pobrudzić a następnie znowu pojechać do miasta aby te jaja sprzedać 🙂

Dodaj komentarz