Restauracje apelują do klientów o finansowe wsparcie, w zamian oferują sernik lub obiad. „To nasza ostatnia deska ratunku”
07:53 09-01-2021 | Autor: redakcja
07:53 09-01-2021 | Autor: redakcja
Będą żebrać a pracy nie zmienią.
Biznesmeny od siedmiu boleści zacznijcie sprzedawać swoje mercedesy.
Pani Ulo o tak ,niech sprzedają jestem za.
Sytuacja jest trudna, ale faktem jest, że część osób przyzwyczaiła się do życia „na poziomie” i teraz nie zaciśnie pasa tylko wystawi rękę. Część kosztów można zdecydowanie ograniczyć. Jak słyszę, że ktoś zarabiał 10tys i teraz państwo ma mu taką pensję płacić to normalnie szlak mnie trafia.
Pracuje w gastro i mamy sporo zamówień szczególnie na weekend.Nikt nie żebrze o zbiórkę w necie chociaż jesteśmy lokalem na osiedlu.Dziwię się ze nie radzą sobie na Starówce?Latem były tam tłumy.Skoro były 2 lokale to gdzie są jakeś oszczędności.?Pieniądze z tarczy też są i były.Oraz z Urzędu Pracy dopłaty do wynagrodzeń.