Renault uderzył w bariery energochłonne na obwodnicy Lublina (zdjęcia)
15:51 02-05-2020 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w sobotę przed godziną 15 na wysokości miejscowości Konopnica koło Lublina. Na drodze ekspresowej S19 samochód osobowy uderzył w barierę energochłonną.
Jak nas poinformowano, kierujący renaultem mężczyzna jechał od strony Kraśnika. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem. Auto wpadło w poślizg po czym zjechało na pas zieleni i uderzyło w barierę energochłonną.
Kierowca nie odniósł w zdarzeniu poważniejszych obrażeń ciała. Występują niewielkie utrudnienia w ruchu. Zablokowany jest lewy pas jezdni w kierunku Chełma/Zamościa. Elementy rozbitego auta znajdują się także na jezdni w kierunku Rzeszowa.



(fot. nadesłane)
maszyna gwizda tylko kierowca …
renauld spord
jak mawiał pewien mistrz, żeby poznać granice przyczepności, trzeba ją najpierw stracić…
Wszyscy scigaja sie zamiast stalym tempem plynac.
No tu muszę przyznać Ci rację. Skąd ten pośpiech. I tak wszyscy jednakowo skończymy.
Gamon nie kierowca
To niebezpieczny zakret – zwlaszcza gdy troche popada. Wymaga od kierowcy nie lada umiejetnosci.
albo zaprzestania jazdy z prędkością wyższą niż bezpieczna
Widziałeś kiedyś niebezpieczny zakręt? Z wypowiedzi wnioskuję, że nie.
Rozumiem to jest żart lub sarkazm.
Trochę popadało i już się sieroty rozbijają!!
źle dobrał mieszankę , zapewne jechał na miękkiej a mokro było i wyniosło gostka na wewnętrzną
kolejny *** kupił RS-a
przednionapędowego – hahahaha
ludzie ! samochody zaczęto produkować 100 lat temu !
tylnonapędowe !
to co jest teraz to badziewie ekonomiczne przednionapędowe
pozabijacie się ….
auto przednionapędowe to profanacja motoryzacji !
jak nie chcesz się zabić jeden z drugim to polecam starą Omegę z kontrolą trakcji i automatem – najlepsza ! wygodna ! tania !
Przednionapedowy jest łatwiejszy w prowadzeniu niz z tylnym napędem.
Ale on jeździ 126 p.
Nie do końca – owszem, przedni napęd może się wydawać łatwiejszy w prowadzeniu, ale to złudzenie. W samochodzie z przednim napędem wszystkie siły (napęd, skręcanie, hamowanie) skupia się na przedniej osi, więc dużo trudniej kontrolować taki samochód – np. podczas skręcania i napędzania siły przyczepności znoszą się wzajemnie, stąd taki samochód gorzej skręca i słabiej przenosi moc na zakrętach, a podczas przyspieszania, to tył jest dociskany do nawierzchni, a przód się odciąża. Jest jeszcze jeden aspekt – kierowcy tylnonapędówek są bardziej przyzwyczajeni do nadsterowności, która może też nastąpić przy przednim napędzie, a wtedy większość kierowców przednionapędówek „głupieje”. Ale jak widać, rozbić można się wszystkim – ani napęd na 4 koła, ani ESP, ABS, itp. nie zastąpią rozwagi i wyczucia możliwości – swoich i samochodu. Bo wypadki nie są powodowane przez typ napędu, tylko przez brawurę i nonszalancję kierowców…
Mechaniki pojazdów to się chyba uczyłeś na wozie drabiniastym swojego tatka. A fizyka to nie był twój ulubiony przedmiot.
myślę, że połykaczowi asfaltu należą się brawa, za samo-eliminację
Setką to nie jechał.
Kto zaprojektował bariery energochłonne tak blisko pasa ruchu? No kto?