Remis po emocjonującym spotkaniu z Wisłą Płock
09:01 09-11-2025 | Autor: redakcja
Spotkanie z Wisłą Płock od początku zapowiadało się na trudne. Drużyna z Mazowsza, która w tym sezonie może pochwalić się najlepszą defensywą w lidze, stanowiła poważne wyzwanie dla podopiecznych trenera Mateusza Stolarskiego. Szkoleniowiec na przedmeczowej konferencji zwracał uwagę na solidność rywala, podkreślając, że do osiągnięcia korzystnego wyniku potrzebna będzie konsekwencja i wysoka skuteczność.
Do meczu Motor Lublin przystąpił w niezmienionym składzie, tym samym, który rywalizował z Widzewem i Lechem. Wisła wprowadziła tylko jedną korektę – Dani Pacheco zastąpił Wiktora Nowaka. Przed pierwszym gwizdkiem kibice byli świadkami wzruszającej uroczystości z okazji zbliżającego się Święta Niepodległości. Wspólnie z żołnierzami 19. Lubelskiej Brygady Zmechanizowanej zaprezentowano ogromną flagę narodową, a hymn państwowy odśpiewano przy akompaniamencie wojskowej orkiestry z Lublina.
Mocne otwarcie gospodarzy
Początek meczu należał do naszego zespołu. Już w 4. minucie Fábio Ronaldo otworzył wynik po składnej akcji. Bartosz Wolski podał między obrońców do Stolarskiego, ten dośrodkował w pole karne, gdzie Czubak trafił w słupek, ale czujny Portugalczyk dobił piłkę do siatki.
Chwilę później Czubak ponownie umieścił futbolówkę w bramce Wisły po błędzie bramkarza Tavaresa, jednak po analizie VAR gol został anulowany – sędzia dopatrzył się minimalnego spalonego. W dalszej fazie pierwszej połowy nasza drużyna nie zwalniała tempa. Po zagraniu ręką jednego z defensorów Wisły sędzia podyktował rzut karny, lecz Bartosz Wolski nie zdołał pokonać Leszczyńskiego.
Pod koniec pierwszej części gry świetną okazję zmarnował Ronaldo, który po dograniu Lubereckiego z bliskiej odległości chybił obok słupka. Wisła stworzyła zagrożenie dopiero w doliczonym czasie, jednak Brkić pewnie interweniował po strzale głową Sekulskiego.
Wisła odrabia straty
Po przerwie obraz gry się wyrównał. Trener Misiura dokonał trzech zmian, które ożywiły drużynę gości. Przez długi czas żadna ze stron nie potrafiła stworzyć klarownej sytuacji. Dopiero w 72. minucie nasz zespół mógł podwyższyć prowadzenie, gdy van Hoeven zagrał precyzyjnie do Czubaka, jednak napastnik minimalnie minął się z piłką.
W 77. minucie Wisła doprowadziła do wyrównania. Po dośrodkowaniu w pole karne najwyżej wyskoczył Edmundsson i głową pokonał Brkicia. Stracony gol nie podłamał naszego zespołu – gospodarze natychmiast ruszyli do ataku. Najpierw strzał Łabojki z trudem obronił bramkarz gości, a następnie Scalet nieznacznie chybił po precyzyjnym podaniu Czubaka.
W doliczonym czasie gry znów wydawało się, że udało się przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść. Piłka po raz kolejny wpadła do bramki Wisły, lecz sędzia Sylwestrzak odgwizdał faul jednego z zawodników, anulując trafienie.
Mecz zakończył się remisem 1:1. Nasz zespół zaprezentował ambitną grę i potwierdził, że potrafi rywalizować jak równy z równym z czołówką tabeli.
Motor Lublin – Wisła Płock 1:1 (1:0)
Bramki: 4’ Ronaldo – 77’ Edmundsson
Żółte kartki: Stolarski, Najemski, Bartoš – Sekulski, Hiszpański, Edmundsson, Salvador, Mijušković
Motor Lublin: Brkić – Stolarski, Bartoš, Najemski (66’ Matthys), Luberecki – Samper (74’ Łabojko), Wolski (82’ Scalet), Rodrigues – Król (82’ Haxha), Czubak, Ronaldo (66’ van Hoeven)
Wisła Płock: Leszczyński – Haglind-Sangré, Pacheco (46’ Salvador), Lecoueuche, Kun, Edmundsson, Sekulski (58’ Niarchos), Rogelj (73’ Čustović), Kamiński, Tavares (46’ Mijušković), Jurić (46’ Nowak)