04/06/2026
690 680 960

Reforma PIP na finiszu – koniec fikcyjnych „śmieciówek”

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej sfinalizowało kolejną ważną ustawę przygotowaną m.in. z myślą o wzmocnieniu ochrony pracowników. Reforma Państwowej Inspekcji Pracy została w ubiegłym tygodniu przyjęta przez Parlament i obecnie oczekuje na podpis Prezydenta.

– To największa zmiana systemowa Państwowej Inspekcji Pracy od blisko 20 lat. Jej celem jest przede wszystkim skuteczna walka z patologią, która od wielu lat trawi polski rynek pracy, czyli z patologią umów śmieciowych – mówi Ministra Rodziny Pracy i Polityki Społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

Koniec „śmieciówek” – większa ochrona pracowników

Reforma Państwowej Inspekcji Pracy wprowadza szereg istotnych zmian, które mają zwiększyć ochronę pracowników i uporządkować rynek pracy. PIP będzie mogła przekształcać nielegalne umowy cywilnoprawne w etaty, dając pracownikom pełnię praw wynikających ze stosunku pracy. W ramach walki z zatrudnieniem „na czarno” inspekcja zyska możliwość stwierdzania istnienia stosunku pracy.

Ponadto pracodawcy zyskają narzędzie w postaci interpretacji indywidualnych, pozwalających upewnić się, że stosowane rozwiązania są zgodne z prawem, a w razie potrzeby – dowiedzieć się, jak je dostosować. Interpretacje te będą wiążące dla PIP, co znacznie ogranicza ryzyko dla firm. Kontrole inspekcji będą mogły odbywać się zdalnie, a dokumenty przesyłane elektronicznie, co przyspieszy procedury i zmniejszy ich uciążliwość. Dzięki lepszej wymianie danych z ZUS i KAS PIP będzie mogła precyzyjniej kierować kontrole tam, gdzie dochodzi do naruszeń prawa, jednocześnie ograniczając liczbę kontroli wśród firm działających zgodnie z przepisami.

Wprowadzone zmiany obejmują również dwukrotnie wyższe kary za naruszenia prawa pracy, co zwiększy skuteczność egzekwowania przepisów i sprawi, że nieuczciwe praktyki przestaną się opłacać, przywracając jednocześnie równe zasady konkurencji na rynku pracy.

Sprawiedliwość dla uczciwych przedsiębiorców

Reforma przywraca równe zasady gry na rynku pracy, chroniąc zarówno pracowników, jak i uczciwe firmy. Ustawa przewiduje mechanizmy ochrony praw, w tym możliwość odwołania się do sądu pracy. Nowe przepisy nie zmieniają Kodeksu pracy, lecz wzmacniają jego egzekwowanie.

– Ta ustawa jest przede wszystkim o bezpieczeństwie — bezpieczeństwie polskich pracowników, bezpieczeństwie polskich rodzin oraz stabilności i pewności na rynku pracy — ale jest również jednym z kamieni milowych Krajowego Planu Odbudowy— dodaje Ministra Pracy.

Realizacja zobowiązań i impuls dla gospodarki

Reforma Państwowej Inspekcji Pracy jest efektem współpracy Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z Ministerstwem Sprawiedliwości oraz Ministerstwem Funduszy i Polityki Regionalnej. Wpisuje się w realizację kamieni milowych Krajowego Planu Odbudowy, co otwiera drogę do pozyskania ok. 11 mld zł z funduszy UE na rozwój polskiej gospodarki.

Dzięki ustawie PIP zyska możliwość objęcia kontrolą ponad 150 tysięcy przedsiębiorstw, które obecnie nie zatrudniają nikogo na podstawie umowy o pracę. Inspekcja otrzyma blisko 300 nowych etatów.

Poparcie społeczne ustawy jest wysokie – badania CBOS pokazują, że 60 proc. Polaków popiera przyznanie PIP prawa do przekształcania fikcyjnych umów w etaty, a według SW Research dla „Wprost” ponad 70 proc. uważa, że umowy cywilnoprawne są w Polsce nadużywane.

Skok cywilizacyjny dla rynku pracy

Ustawa o PIP kończy wieloletnie patologie rynku pracy w Polsce. Już teraz w wielu firmach działy HR dostosowują standardy zatrudnienia do nowych przepisów, jeszcze zanim wejdą w życie. Reforma przywraca godność pracy i stabilność zatrudnienia w całym kraju.

Źródło: MRPiPS

8 komentarzy

  1. A kiedy koniec fikcyjnych kilometrówek?

  2. Osoba lewacka albo prawacka
    Ocena: 14

    Zapytajcie posłów lewicy jak zatrudniają pracowników w swoich biurach.

  3. Ocena: 12

    Już to widzę, jak lekarz pracujący w szpitalu będzie oddawał 50% w podatkach pracując na etacie, kiedy teraz płaci 14+9%. Ta ustawa zwiększy opodatkowanie zarabiającym minimalną, a nie tych, którzy zarabiają po 50000PLN i jeszcze więcej.

  4. Ocena: 9

    To jest myślenie życzeniowe że to koniec patologii na rynku pracy. Tylko przymusowe odgórne „ozusowanie” umów cywilno-prawnych zatrzymałoby produkowanie przyszłych „bieda-emerytów” a przede wszystkim znacznie ukróciło nieuczciwą konkurencję podmiotów zatrudniających pracowników na takich umowach względem tych, którzy zatrudniają na umowy o pracę czyli mają wyższe koszty prowadzenia działalności gospodarczej bo ich pracownicy są normalnie „ozusowani”.

  5. Jak to? Premier nie kazał wyrzucić tej ustawy do kosza?

  6. Ocena: 5

    Jak zwykle po dup dostaną najbiedniejsi ale cóż zawsze tak było.

    • Ocena: 3

      No dostana, bo tych co byli np na zleceniowce sie po prostu zwolni albo nie przedluzy umowy. UOP jest fajne, ale opodatkowanie pracy jest co raz wieksze… Zawsze mozna takiego Polaka zastapic kims z Pakistanu…

  7. prawicow lewica i ...
    Ocena: 3

    Picowanie rzeczywistości gdzie jedną ręką się głaszcze nieuczciwe formy wyzysku a drugą niby chce się je zmieniać , tylko na co?. Co inspektor zmieni bolcarzowi czy innemu obcokrajowcowi jak nie wiemy skąd pochodzi jakie ma papiery i kim w ogóle jest i dla kogo pracuje? Możemy zmienić że od jutra jest premierem tylko on nie wie co to premier.

Dodaj komentarz