05/06/2026
690 680 960

Raport o biedzie: 2 mln skrajnie ubogich ludzi w Polsce. Kim są? Jak żyją? O czym marzą?

– Nie zemdleję dziś w pracy. Nie zemdleję z głodu. To jest tylko w mojej głowie – powtarza pani Zofia. – Może te nogi nie działają, ale wciąż czują ból. Czasami myślę, że gdybym je stracił, byłyby o dwa problemy mniej – mówi pan Bogdan. – Pawełek zaczął sprzedawać swoje zabawki, żebym miała za co kupić leki dla jego taty – wzdycha pani Mariola. Szlachetna Paczka publikuje nowy Raport o biedzie, w którym sprawdza, co zmieniło się wśród ludzi żyjących w skrajnym ubóstwie względem poprzedniego roku. Biedańsk jest fikcyjnym miastem-symbolem, ale historie takich osób jak pani Zofia, Mariola czy pan Bogdan są prawdziwe.

22 komentarze

  1. Ocena: 1

    Bieda to stan umysłu jak stwierdziła Julia Wieniawa w programie Kuby Wojewódzkiego.

  2. Przynajmniej stać nas na 2 godziny lekcji religii przez 12 lat dla każdego.

  3. Nie ma żadnej biedy . Pracy nie brakuje dla nikogo , aby tylko chciał pracować. Próżniactwo jest ogromnym problemem tego kraju . Pełno meneli i włóczęgów . Kobiety tak samo dają w szyję i czekają na księcia z bajki . Do roboty próżniaki !

  4. Cołaskabiorca consecrowany
    Ocena: 0

    Potwierdzam: Próżniactwo jest ogromnym problemem tego kraju . Pełno meneli i włóczęgów, a kobiety dają w szyję i czekają na księcia z bajki (najlepiej z czynnym bankomatem).
    Do roboty próżniaki !

  5. Przyjazny z Tatar
    Ocena: 0

    To prawda: próżniactwo i lenistwo „ściele się gęsto ” !!! Niech Państwo więcej zasiłków daje „Zdrowym, Młodym Gniewnym”.
    Kiedyś do Brata Alberta i do Caritasu chodzili tylko starzy biedacy i jacyś niesprawni ludzie. Natomiast zobaczcie, kto chodzi teraz – nie trzeba się „wiele natrudzić”, aby zobaczyć – wystarczy obejrzeć reportaże lub zdjęcia z Wigilii dla Ubogich lub Śniadania Wielkanocnego i widać „kto tam chodzi” – naprawdę potrzebujących, to nie wiem czy 10% jest…
    Rok temu szukałem opiekunki, do pomocy przy teściowej (była po operacji) . Cztery osoby miały przyjść – nie przyszła żadna ! Przecież powiedziałem, że zapłacę – i to nie mało. Trzy miesiące później usłyszałem (na przystanku) rozmowę jednej (z opiekunek) : rozmawiała z kolegą, że będzie się sądzić z partnerem o pieniądze. Zamiast wziąć się do roboty, to woli po sądach się tułać.
    No ale cóż – „takje Ciaśy” mamy.

Dodaj komentarz