Ranni wolontariusze opowiedzieli, co wydarzyło się na Ukrainie. „Zastanawiałam się czy umieram” (foto)
18:38 11-01-2023 | Autor: redakcja
Pani Grażyna i pan Kamil są wolontariuszami Katolickiego Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych i Ich Przyjaciół „Klika” z Krakowa. Od pewnego czasu jeździli z pomocą humanitarną do potrzebujących mieszkańców Ukrainy. Tym razem był to już ich czwarty wyjazd już do Bachmutu, gdzie toczą się walki z rosyjskim najeźdźcą. Zajmowali się wspieraniem osób z niepełnosprawnościami, które nie chcą lub nie mogą stamtąd wyjechać.
W piątek, 6 stycznia, przed południem podjechali do pierwszego punktu, gdzie rozładowali cześć darów. Następnie ruszyli w kolejne miejsce. Zatrzymali się, wysiedli a auta i w momencie, kiedy otworzyli bagażnik i zaczęli przymierzać się do wypakowywania dostarczonych rzeczy, nadleciał pocisk moździerzowy, który uderzył w znajdujący się ok. 30 m dalej blok mieszkalny. Odłamki zraniły stojących przy aucie wolontariuszy.
-Pamiętam każdą sekundę tego co się stało. Najpierw był ogromny huk i błysk, po czym przewróciłam się na ziemię. To była ogromna siła. Poczułam jak zaczyna ze mnie wypływać krew. W prawej nodze właściwie zupełnie już nie czułam bólu, z lewej czułam ogromny ból i po prostu zastanawiałam się, czy umieram – opowiada pani Grażyna.
Wolontariusze wyjaśniają, że zdawali sobie sprawę, iż przebywanie na terenie objętym działaniami wojennymi nie jest najbezpieczniejsze. Mieli świadomość, iż balansują na granicy życia i śmierci i to, czy coś się wydarzy, jest loterią. Gdyż przed pewnymi rzeczami można się zabezpieczyć, jednak na niektóre sprawy nikt nie ma wpływu. Lecz wiedzieli również, że osoby niepełnosprawne, których w Bachmucie jest sporo, nie przeżyją bez pomocy. Dlatego też, pomimo ryzyka, starali się im ją zapewnić.
O ile poprzednie trzy wyjazdy były dość krótkie, gdyż polegały tylko na dostarczeniu pomocy i szybkim powrocie, to tym razem miało być inaczej. Wszystko z uwagi na prawosławne święta Bożego Narodzenia. Do tego Władimir Putin ogłosił z tej okazji zawieszenie działań wojennych. Jak się okazało, były to tylko słowa.
-Chcieliśmy dać potrzebującym pomocy kawałeczek radości, trochę świąt. Grażynę przygotowała kutię, przygotowaliśmy podarki dla dzieci. Pojechaliśmy pod pierwszy punkt niezłomności, gdzie wydaliśmy część rzeczy. Było mnóstwo wolontariuszy i dziennikarzy. Wypiliśmy kawę, dołączył do nas jeszcze jeden wolontariusz – Denis, który miał nam wskazać kolejny punkt. Pojechaliśmy w to miejsce, wyszliśmy z auta a ja otworzyłem klapę bagażnika. Wszedłem do auta i kiedy miałem już podawać żywność, usłyszałem ogromny huk a mnie rzuciło na samym przód samochodu i zupełnie ogłuszyło. Kiedy się otrząsnąłem i wysiadłem, zobaczyłem dużo krwi i leżące przy samochodzie trzy osoby – Grażynę, Denisa i jeszcze jedną osobę – opowiada pan Kamil.
Poszkodowani wskazują, że było bardzo ciężko. Głównie z uwagi, iż na linii frontu nie jest prosto otrzymać pomoc. Dlatego też, pomimo podziurawionego przez odłamki auta i uszkodzonych dwóch kół, postanowili zawieść nim rannych w bezpieczniejsze miejsce. Jednak na szczęście niebawem dojechał ambulans z ratownikami.
-Pierwszym miejscem, w którym się znalazłam, było takie centrum pierwszej interwencyjnej pomocy w Bahmucie, które prowadzone jest przez wojskowych lekarzy. Tam zostałam zaopatrzona w takie bardzo podstawowe rzeczy, dostałam też mocne znieczulenie i przewieziono mnie do szpitala w Pawłohradzie w obwodzie dniepiotrkowski, gdzie spędziłam dwa czy trzy dni i wczoraj około godziny 17, po 18 godzinach podróży karetką, znalazłam się w Lublinie – opowiada pani Grażyna.
Wolontariusze tłumaczą, że nie można było uniknąć tego zdarzenia. Zapewniają, że zrobili wszystko co się dało, aby zapewnić sobie jak największe bezpieczeństwo. Mieli kamizelki kuloodporne i hełmy, jednak w takim miejscu może się wydarzyć wszystko i jest to loteria. Oboje dodają, że są szczęśliwi, iż udało im się przeżyć.
(fot. SPSK4)
Odłamki zraniły stojących przy aucie wolontariuszy…no cóż, na wojnie tak już jest, że Putin strzela, a pan Bóg odłamki nosi…
Ukraincy od 8 lat bombardują Donieck, ale o tym cisza.
tobie czerep zbombardowano nieodwracalnie
Baniaku nie słyszałeś o treserach wojsk juesej przez te lata na UA? Widocznie mało czytasz.
to teraz poczytaj sobie horoskopy a na dobranoc jackowskiego dzbanie
To historia, której zatrzeć nie można. Poczytaj trochę, dowiedz się więcej, a nie łykasz wszystko z mediów głównego ścieku.
tak tak to na każtym forum etatowy kremlbot wypisuje , zapomniałeś wspomnieć o tysiącach pomordowanych dzieci … chyba taka jest instrukcja
A mendy ukraińskie się denerwują, Polacy mają inne zdanie niż oni
Jako Polak pisze że jesteś ruskim śmieciem i nie wypowajad się w imieniu Polaków. Każdy kto trochę myśli wie że dla nas najlepsza jest wygrana UA.
Katyń Pamiętamy!
Janek a kim ty jesteś bój się Boga wyzywać człowieka od śmieci???? Kim jesteś pytam się? Jak ci nie wstyd?
Wołyń pamiętamy!
Bo to etatowe próżniaki tu piszą natychmiastowo. Nic nie wiedzą nic nie widzą tylko tyle co wódz chcę żeby widzieli. Ja od lat mam taki charakter pracy że wiem na co tych naszych przyjaciół stać w ramach podziękowania. Oni nawet z tym Gardzą nami , nienawiść wyssali z mlekiem matki do nas. Niestety i tego absolutnie nic niek zmieni.
Masz racje ruskie takie są. Dlatego musza paść w końcu i trzeba zmienić im mentalność.
Racja etatowych ruskich ameb tu nie brakuje.
Od 8 lat trwa atak kacapów na Wolną Ukrainę. Czego nie rozumiesz?
Może dopisz banderowska, sklucona że wszystkimi sąsiadami.
Którymi?
Skłóceni ze wszystkimi są Polacy dzięki bilom z pis.
Ty ** bany pusty bezduszny bezmózgi G łą Bie…
Jak pogoda w Petersburgu?
Do znudzenia. Rzyg.. się chce
zawieść?
Najlepsze jest to ze tak im się to stało za free.Polakom by nie pomogli.
Że co?
Bomby rosyjskie są zle ukraińskie dobre Tyle w temacie
Żadne nie są dobre. Jednak to kacapskie poleciały pierwsze na teren Ukrainy.
Bogole chciwe tu jak szczury uciekli zamiast pomagać swoim.
.
Nie grzesza inteligencja widac to po twarzach, niech jadą i nie ma potrzeby wracać przy takim stanie umyslu
Pokarz swoja ocenimy.
co on ma do pokazania? twarz świni
Ludzie na wschodzie tego sztucznego kraju tak chcą być obywatelami ukrainy jak my w czasach zaborów obywatelami np Austrii. Nawet teraz band erowskie wojsko musi się pilnować w takim np Bachmucie bo ludność miejscowa uważa ich za agresorów.
I pyk ruble wpadły. Fake newsy
Kk a wpadły a ty tu pod różnymi imionami za darmo ciemnotę odstawiasz!
Śmiać mi się z was chce. Radzieckie nieuki ciemnotę wciskają, ale Polacy nie wierzą.
Dowód?
Od 1991 UA nie jest sztucznym krajem. To chyba wystarczający dowód. Sztuczny kraj mówią na nich jedynie radzieckie głowy.
Co tu oceniać, ma gratis trzeci chromosom 21.