04/06/2026
690 680 960

Radny Tomasz Gontarz alarmuje: „Lublin nie może sobie pozwolić na kompromitację w Ekstraklasie”

Radny miejski z ramienia PiS Tomasz Gontarz domaga się od władz Lublina pełnej natychmiastowych działań w sprawie fatalnej sytuacji wokół murawy na Arenie Lublin, ostrzegając, że groźba oddania meczu przez Ekstraklasy przez Motor Lublin walkowerem byłaby kompromitacją miasta i jego władz.

Radny Tomasz Gontarz skierował do Prezydenta Miasta Lublin interpelację w sprawie stanu murawy na Arenie Lublin, relacji pomiędzy Motor Lublin, a MOSiR „Bystrzyca” oraz działań Miasta w związku z narastającym konfliktem wokół stadionu. Spór pomiędzy klubem a miejską spółką – przy sprzecznych komunikatach o stanie płyty boiska – ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo zawodników, możliwość rozgrywania meczów PKO BP Ekstraklasy w Lublinie oraz wizerunek miasta.

W interpelacji radny podkreśla sprzeczne stanowiska stron. Motor Lublin ocenia nawierzchnię jako „bardzo złą”, co – zdaniem klubu – uniemożliwia realizację zakładanej taktyki, obniża jakość gry i stwarza realne ryzyko kontuzji zawodników. Jak przekazuje radny, właściciel klubu Zbigniew Jakubas zwraca uwagę na niezrealizowane – jego zdaniem – ustalenia, zgodnie z którymi część środków z meczów Dynama Kijów miała zostać przeznaczona na wymianę murawy, podczas gdy MOSiR „Bystrzyca” utrzymuje, że płyta spełnia wymogi Ekstraklasy i prowadzi jedynie prace pielęgnacyjne, takie jak wertykulacja, aeracja, dosiew, piaskowanie, opryski i nawożenie.

– Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której spór między klubem a miejską spółką toczy się przez dłuższy czas, a jego skutkiem jest zagrożenie dla bezpieczeństwa piłkarzy i wizerunku Lublina – podkreśla radny Tomasz Gontarz.

W interpelacji radny domaga się od prezydenta obiektywnej, opartej na dokumentach oceny stanu murawy, w tym udostępnienia opinii delegata Ekstraklasy, raportów technicznych, ekspertyz agronomicznych oraz wyników ewentualnych kontroli PZPN. Żąda także przedstawienia szczegółowych informacji o zabiegach pielęgnacyjnych wykonanych na murawie po zakończeniu poprzedniej rundy – wraz z datami, zakresem prac i kosztami.

Gontarz oczekuje wyjaśnienia, czy w umowach pomiędzy Miastem lub MOSiR a Motorem Lublin zapisano standard i parametry jakościowe murawy, częstotliwość i zakres prac pielęgnacyjnych oraz zasady odpowiedzialności za jej wymianę, w tym podział kosztów między stronami. Pyta także o los środków z komercyjnych wydarzeń, takich jak mecze Dynama Kijów, które – według strony klubowej – miały zostać przeznaczone na wymianę nawierzchni.

– Jeśli rzeczywiście były ustalenia, że pieniądze z meczów Dynama Kijów miały pójść na nową murawę, to mieszkańcy mają prawo wiedzieć, gdzie dziś są te środki i dlaczego boisko nadal jest w tak złym stanie – zaznacza Gontarz.

Radny wnioskuje o pilne zlecenie niezależnej, specjalistycznej ekspertyzy stanu murawy wraz z rekomendacją co do zakresu i terminu ewentualnej wymiany. W jego ocenie Miasto powinno przeanalizować możliwość wymiany murawy jeszcze w trakcie trwającego sezonu Ekstraklasy – na przykład w przerwie reprezentacyjnej lub po zakończeniu rundy – tak, aby zminimalizować ryzyka sportowe i organizacyjne.

– Groźba oddania meczu Ekstraklasy walkowerem z powodu murawy byłaby kompromitacją nie tylko dla klubu, ale przede wszystkim dla władz miasta. Lublin nie może stać się symbolem stadionu, na którym nie da się grać – mówi radny.

Gontarz domaga się również przedstawienia Radzie Miasta pełnego obrazu sytuacji: treści umów i porozumień pomiędzy Miastem/MOSiR a Motorem Lublin w zakresie korzystania z Areny Lublin, wykazu wykonanych dotąd prac przy murawie i poniesionych kosztów oraz informacji o wykorzystaniu środków z komercyjnych wydarzeń w kontekście deklaracji dotyczących wymiany murawy.

Radny pyta, czy Miasto prowadzi rozmowy z władzami Motoru Lublin i przedstawicielami Ekstraklasy lub PZPN w celu wypracowania rozwiązania, które zapewni możliwość rozgrywania meczów ligowych w Lublinie w warunkach odpowiadających standardom bezpieczeństwa i profesjonalizmu. Interesuje go również, czy rozważane jest ewentualne tymczasowe przeniesienie części meczów na inny stadion i jakie byłyby konsekwencje finansowe oraz wizerunkowe takiej decyzji dla Lublina.

– Kibice Motoru i mieszkańcy Lublina powinni mieć pewność, że miasto robi wszystko, by mecze Ekstraklasy odbywały się tutaj, w godnych warunkach. Przeciąganie decyzji tylko zwiększa chaos i napięcie wokół klubu – podkreśla Gontarz.

W swoim wystąpieniu radny zwraca także uwagę na rolę MOSiR „Bystrzyca” jako miejskiej spółki odpowiedzialnej za stan stadionu. To na niej spoczywa obowiązek zapewnienia odpowiedniej jakości murawy, zaplanowania prac i rzetelnej komunikacji z klubem oraz mieszkańcami.

– W MOSiR Bystrzyca zatrudnieni są radni Klubu Prezydenta Krzysztofa Żuka, więc zakładam, że tym razem problem zostanie rozwiązany wyjątkowo sprawnie i bez zbędnej zwłoki – mówi z ironią radny Tomasz Gontarz. Skoro ludzie blisko związani z obecną władzą miejską pracują w spółce odpowiedzialnej za stadion, to tym bardziej oczekuję, że nie będą chować głowy w piasek, tylko doprowadzą do realnej poprawy sytuacji – w interesie kibiców, zawodników i całego Lublina  – podsumowuje radny Gontarz.

Interpelacja radnego w sprawie stadionu piłkarskiego w Lublinie

🔴PRZECZYTAJ 

Motor Lublin wstrzymuje sprzedaż biletów. Mecz z Lechem Poznań zagrożony przez stan murawy

Źródło: interpelacja Tomasz Gontarz

29 komentarzy

  1. Ocena: 22

    Dziękujemy redakcji, że przestała publikować zdjęcia tego radnego.
    Dzieci się go bały.

  2. Ocena: 14

    Smieszny pisowiec jaki nagle zatroskany, byle tylko dorwac się do władzy !!! A wtedy to nawet nie będzie kasy na jeden krawężnik bo rozdadzą wszystkie pieniądze sobie i swoim kundlom

  3. Bycie opozycją jest fajne. Nie musisz nic robić, wystarczy że będziesz krytykował…

    MOSIR nie chce wymienić murawy – krzyk o kompromitacji.
    MOSIR chciałby wymienić murawę – krzyk że są pilniejsze wydatki albo krzyk że to powinien zrobić prezes Jakubas za swoje.

    • Przecież w tekście jest napisane, że wymiana miała być z zarobionych na wynajmie stadionu środków, nie z budżetu miasta.

  4. brak papieru w toi toi przy Lubartowskiej – panie radny, pisz pan interpelacje!!!

  5. Niech kibole zamiast rac kupią nową murawę.

    • Ocena: -11

      Nie wiedziałem że kibole są właścicielem stadionu

      • Ocena: 5

        Dlaczego z moich podatków ma iść kasa na jakiś gówniany stadion. Nigdy tam nie byłem i nie mam zamiaru być.

        • Ocena: 7

          Jak twoich podatków jak miało to być zrobione z kasy jaką zarobił mosir za udostępnienie stadionu Dynamu Kijów? Hajs zgarnęli, wsadzili do kieszeni i zadowoleni

  6. Panie Prąciarz, ja mam dobrą pamięć i pamiętam co radni PiS wygadywali kiedy Żuk ten stadion budował. „Bizancjum”, „skarbonka bez dna”, „przekręt”, przeszacowany, za duży! Ile było wyśmiewania pustej areny? A potem oślizłe pisowskie typy ustawiły się do robienia sobie selfiaczków na arenie Lublin. Gdybyście to wy decydowali to Motor w ekstraklasie nie zagrał, bo nie miałby na czym. Chyba, że w Łęcznej, jak w tamtych ciemnych czasach.

  7. Miasto nie ma pieniędzy na nową murawę, ponieważ wspiera integrację studentów na juwenaliach 🤣

  8. Pomijając nieudolność żuka i fulary, jakie ten gontarz ma osiągnięcia w tej kadencji Rady Miasta? Co zrobił dla nas, mieszkańców. Tak krótko bym prosił w 2-3 zdaniach.

  9. Kompromitacja to lubelski MOSiR i jego zarzadzajacy, odpady z upadłych firm. Zlikwidujcie ten KOmuszy twór i będzie wszystko jak ta lala.

  10. a jakby miasto wymieniło murawę to byłaby awantura, że marnują kasę na prywatny klub…

Dodaj komentarz