Radny chciał budowy kolejnych świateł na al. Tysiąclecia i Witosa. Miasto w zamian wprowadzi ograniczenie prędkości
22:08 03-12-2024 | Autor: redakcja
fot. lublin112.pl
22:08 03-12-2024 | Autor: redakcja
A remontu nawierzchni nie przewiduje ten radny? Dołyi kocie łby że wstyd.
Tam odpowiednim rozwiązaniem są kładki lub przejścia podziemne. Tylko taka opcja wchodzi w grę. Zadowoli pieszych-będą mogli przechodzić bez żadnej obawy o swoje zdrowie i życie, oraz kierowców-będą mogli jeździć do roboty jak ludzie, a nie co chwila po chamulach. Ze nie wspomnę już o jakości tychże wspaniałych dróg… Moje auto jest sprawdzane pod każdym kątem, czy aby napewno się nadaje do jazdy. Ulica natomiast może mi to auto rzpdl i jest git.
Wogóle zlikwidujmy pieszych. NIe w caŁYM mieście tunelami chodzą jak szczury? Twoja rodzina to też piesi. Żona, matka, dzieci, babka.
Coś się tak do tych pieszych przyebał? Przeszkadzają ci? Artykuł nie jest na temat pieszych, tylko niebezpiecznych przejść.
Rozwiązaniem problemu PRZEJŚCIA, a NIE PIESZEGO jest:
1. Likwidacja przejścia.
2. Modyfikacja przejścia na bezkolizyjne z ruchem pojazdów.
3. Przeniesienie lokalizacji przejścia w miejsce, gdzie piesi będą bardziej chronieni.
4. Wprowadzenie sygnalizacji świetlnej na wyznaczonym PDP wyzwalanej przez pieszego.
5. Ograniczenie prędkości na dwujezdniowej drodze do 50 km/h.
Ostatnie rozwiązanie owszem jest najtańsze, ale NIC nie zmienia w tytule poprawy bezpieczeństwa pieszych na PDP.
Pieszy może zginąć uderzony z prędkością 50km/h!
Jeżeli rzeczywiście chcemy poprawić bezpieczeństwo pieszych w tamtym rejonie, a nie jedynie udawać, że się coś robi, proponuję rozważenie pierwszych 4 opcji.
Zgadzam się wprowadzeniem ograniczenia prędkości do 50 obok działkowej. Ale też widzę „trynd” u miejskich urzędników.
Na chemicznej zamiast wymiany całej nawierzchni wprowadzili ograniczenie do 30.
Można? Można.
Opędzili temat chyba sześcioma znakami.
I dalej będą nakładać łatę na łacie, tak jak od ponad 30-u lat. Ech
Na tego typu ulicach w normalnych krajach i miastach stawia się ograniczenie nawet do 80km/h i likwiduje sie przejścia dla pieszych. Tutaj niestety trzeba walić przejście za przejściem i wprowadzać ograniczenia. Po co komu drogi tranzytowe i male wewnetrzne obwodnice, które nie zdają swojego przeznaczenia.
Zlikwidujmy pieszych. A firmy działające w okolicy należy zamknąć a budynki zburzyć. To piesi nie będą chcieli tam łazić.
To nie jest droga tranzytowa tylko ulica, która biegnie przez centrum miasta. Jak komuś się nie podoba to niech korzysta z obwodnicy.
Pojedź sobie do np. Warszawy, której osobiście nie cierpię, Wrocławia, Szczecina, Katowic, czy nawet Kielc. Tam znajdziesz takie drogi, które biegną przez miasto i mają ograniczenie do 70km/h-80km/h. Tylko najpierw trzeba takie drogi odpowiednio zabezpieczyć przed nieproszonym elementem (czytaj. pieszy) na drodze. Lepiej jest postawić znak z ograniczeniem, bo taniej i uznać sprawę za załatwioną? Chyba to nie w tym kierunku idziemy. Infrastruktura drogowa w Lublinie cierpi i to bardzo.
Piesi mają prawo przechodzić przez jezdnię. Zacznij najpierw przestrzegać prawa, a dopiero później czepiaj się pieszych.
No no lublin miasto inspiracji degradacji i urzędniczych geniuszy
A ograniczenia diet dla radnych nie chciał?
Dziwne bo na tych przejściach najwięcej samochodów jest uszkadzanych a nie pieszych.
Wszędzie 15kmh wprowadzić.
Poza kierowcami po ulicach poruszają się równiez piesi. Szanujmy innych. Dbajmu o bezpieczeństwo NURD-ów to takie straszne?
Jedyna możliwość zapewnienia bezpieczeństwa pieszych to likwidacja tego przejścia.
Jedyna możliwość zapewnienia bezpieczeństwa pieszych to likwidacja tej ulicy.
normalny jesteś? A jak ludzie do pracy dojdą?
Tak. Jestem normalny. Praktycznie nigdzie na świecie nikt nie wyznaczy tak niebezpiecznego przejścia w takim miejscu na drodze dwujezdniowej. To można wytłumaczyć tylko zacofaniem.
Głupoty piszesz. Pojedź sobie do krajów tzw. Zachodu. Tam przede wszystkim kierowcy przestrzegają przepisów, a nie jeżdżą 100km/h po mieście. To nie jest problem przejścia tylko przekraczania przez kierowców dozwolonej prędkości.
Zależy co masz na myśli pisząc tzw. Zachód. Bo tam wyznaczenie przejść na drogach dwujezdniowych jest zakazane. Pojedź zamiast powielać dezinformację.
Nic nie jest zakazane. Na Zachodzie przede wszystkim lepiej jest z przestrzeganiem prawa. To nie jest problem przejścia tylko problem notorycznego łamania przepisów przez kierowców.
Przestrzegania prawa można nauczyć „uderzając po kieszeni”. Nic tak nie boli jak „solidne” uderzenie i to się pamięta.
Widać to na przykładzie pijanych kierowców 😉
W Niemczech jest kategorycznie zakazane przejścia dla pieszych bez sygnalizacji na droflfach gdzie prędkość jest powyżej 30km/h.Ludzie chodzą poza przejściami po jezdni. Jest bezpieczniej.
W Niemczech to przede wszystkim można przechodzić poza przejściami:
„U naszych zachodnich sąsiadów chroniony jest pieszy szybko zbliżający się do drogi lub stojący w pobliżu krawężnika i patrzący w stronę jezdni. To oznacza, że chce przejść. Co więcej, piesi nie muszą szukać zebry, by wejść na ulicę. Prawo wymaga od nich jednak zachowania zasad zdrowego rozsądku i uwzględnienia ruchu samochodów.”
Więc i tak będą chodzić. Co da w takim razie likwidacja przejścia? Kierowcy będą walić w pieszych jak w kaczki?
@Czytelnik ładnie tak podawać dezinformację i nie podawać źródła? W Niemczech pieszy nie ma pierwszeństwa poza przejściami dla pieszych. Przejściami których nie ma.
Jakiego? Niebezpiecznego? Dobry żart. Przejście jest bezpieczne tylko kierowcy to idioci. W tym miejscu zamiast zwalniać dają gazu.
tak jak w USA .
przejść nie ma na wielu ulicach , a ludzie przechodzą
Jeździj normalnie to nikt nie będzie bluzgał ..,
A nie jak….słoik w WAWIE…
O co tu chodzi …..a już lada dzień sniegggggg i się zacznie …
Przypadek nie sądzę….
Paranoja . Co za chory kraj żeby na drodze dwupasmowej były przejścia dał pieszych i jeszcze wmawianie pieszym że mają na nich pierwszeństwo .