Radni podjęli decyzję. Koniec z całonocną muzyką niedającą odpocząć nad Jeziorem Białym
15:56 01-08-2024 | Autor: redakcja
fot. lublin112.pl
15:56 01-08-2024 | Autor: redakcja
Cały „fenomen” Okurwinki polega na hałasie, zatem kto pragnący ciszy i spokoju tam się wybiera? Od lat właśnie z tego powodu tam nie jeżdżę.
Chyba 10 l temu już tak było,ale za duże biznesy na tym tracą,kilka telefonòw i uchwała zgaśnie .
To tak jakby na Ibizie zrobić ciszę nocną. Do Okuninki się jedzie na imprezę, jak ktoś chce ciszy i spokoju jest wiele innych miejsc.
Byłam raz, ostatni raz.
No jak można, Okuninka to imprezowania, nie można tego zepsuć
No i gdzie się spokojnie napije i pobawię na dzielni zakaz nad białym zakaz jak żyć?!
normalny człowiek tam nie pojedzie.
decyzja prawidłowa
Nic nie wolno gorzej niż na Białorusi reżim tfuska.
Mnie zawsze zastanawia, czy naprawdę do tańca musi być tak głośno, że własnych myśli nie słychać? Jak będzie trochę ciszej to ludzie sobie pójdą? Zresztą tak jest nie tylko w klubach czy nad nad jeziorem. Na zwykłym weselu pogadać już nie można bo głośnik musi pierdzieć na max. Dlaczego utarło się, że im bardziej bolą bębenki tym lepiej?
Bardzo dobrze. Cisza nocna to cisza nocna
Czy rozbijanie butelek o chodnik, awantury, ryk szrotów bez tłumików i głośne jęki po mefedromach też będą zakazane? Mam wrażenie, że 20-30 lat temu było tam bardziej spokojniej mimo, że było o wiele więcej ludzi niż teraz. Dodam jeszcze, że kiedyś, kiedyś turyści wszyscy razem wzięci mieli mniej tatuaży niż nie jedna pojedyncza karyna i dżesika.