10/06/2026
690 680 960

Radni apelują: Zamiast nowego samochodu dla urzędników, kupcie karetkę dla szpitala

Klub Radnych Polskiego Stronnictwa Ludowego w Radzie Powiatu w Lubartowie zwrócił się do starosty lubartowskiego o zaniechanie procedury zakupu samochodu służbowego dla starostwa i przekazanie zaplanowanej kwoty na ten cel 150 000 zł na pomoc dla Lubartowskiego szpitala. Jak podkreślają, pomoc mieszkańcom powinna być teraz priorytetem.

Radni Polskiego Stronnictwa Ludowego zaapelowali do starosty lubartowskiego Ewy Zybały, aby zamiast zakupu służbowego samochodu starostwo pomogło szpitalowi w Lubartowie. Chodzi o opublikowane we wtorek 24 marca przez Starostwo Powiatowe w Lubartowie zapytanie ofertowe o zamiarze zakupu nowego samochodu służbowego na potrzeby starostwa. Na ten cel w budżecie zabezpieczona została kwota 150 tys. zł.

– Uważamy, że są ważniejsze i pilniejsze potrzeby. Środki te powinny zostać przekazane w obecnej sytuacji na pomoc lubartowskiemu szpitalowi w walce z koronawirusem. Mamy do czynienia z nadzwyczajną sytuacją, w której lubartowski szpital wymaga pomocy- mówi Marian Starownik, przewodniczący Klubu Radnych PSL Rady Powiatu w Lubartowie.

Radni Powiatowi z powiatu lubartowskiego apelują o zaniechanie procedury zakupu nowego, służbowego samochodu dla starostwa. Chcą, aby 150 tys. zł przeznaczone na ten cel przekazać na pomoc lubartowskiemu szpitalowi w walce z koronarirusem. Dzisiaj na ręce Starosty Lubartowskiego radni przekazali pismo w tej sprawie.

Starostwo wyjaśniało niedawno, że decyzja dotycząca zakupu nowego pojazdu zapadła jeszcze w ubiegłym roku, kiedy to przygotowywany był plan budżetu na rok 2020. Wtedy to padła propozycja wymiany samochodu, którym dysponuje starostwo. Jak podkreślano, obecnie użytkowany samochód ma już swoje lata i jest awaryjny. Z kolei naprawy generują kolejne koszty.

(fot. lublin112/zdjęcie ilustracyjne)

16 komentarzy

  1. Ocena: 0

    10 letni samochód i ciągle się psuje ? Trzeba bylo kupić jakieś audi z przed 2000 roku produkcji ,jezdziło by bez problemu bez zadnych wiekszych kosztownych awarii

  2. Niech mi ktoś przypomni (bo wyleciało mi z głowy) jak się nazywa taki pojazd którym wozi się bydło i trzodę chlewną?

  3. mieszkaniec gminy
    Ocena: 0

    od kiedy fiat tipo kosztuje 150 000? W urzędzie powinien być nowy mało awaryjny samochód, ale po co za 150 000? Urzędnicy niech się wezmą do pracy, a do obowiązków służbowych to i fiat panda wystarczy nie mówiąc już o tipo. Zakup auta za 150 000 to jest równoznaczne ze złożeniem zawiadomienia do prokuratury o przestępstwie niegospodarności.

  4. Ocena: 0

    Nie po to się zostaje urzednikiem żeby jezdzić jakimś tam fiatem jak plebs pracujacy .Lepszy sort jezdzi wypasionymi brykami

  5. a po co w urzędzie samochód, jak petenci sami przyjeżdżają?

  6. A czym jeździ wasz idol Żuk?

  7. Ocena: 0

    no tak, psuje sie i generuje koszty a 150 koła leży na ziemi

  8. Ocena: 0

    Decyzja zapadła już w tamtym roku…. Ale u nas można konstytucję złamać to i decyzję też.

  9. Jak nie szanuje się samochodu, nie potrafi się jeździć to i 5 letni samochód może skończyć z poważnymi usterkami w warsztacie. Ja mam 15 letni samochód, ale jak na swój rocznik stan igła, bo dbam, znam wszystkie bolączki modelu, wszystko robione na czas.

    • Ocena: 0

      Polecam obejrzeć kanał GlobalMotors na YT, a dokładnie kilka filmów poswieconych mercedesowi s63 coupe. Od nowości posiada defekt zagrażający bezpiecznej eksploatacji, a dealer, serwis oraz importer olewają sprawę. Widać, że zdarza się nawet w nowych autach renomowanych marek za 7-cyfrowe kwoty…

  10. Jak sie traktuje te samochody jak prywatne taksowki to nie dziwne. Podatnik zaplaci. Nie mogą sie wozic czyms sprawdzonym i bezawaryjnym. Musi byc drogo i do tego z silnikiem nieprzystosowanym do krotkich odcinkow.