Przyszedł nad Zalew, zauważył linkę przywiązaną do mola. Dzięki jego czujności wpadł kłusownik
21:17 01-12-2022 | Autor: redakcja
W czwartek jeden z wędkarzy wybrał się nad Zalew Zemborzycki. Kiedy wszedł na zlokalizowane od strony Lasu Dąbrowa tzw. molo harcerskie, zwrócił uwagę na linkę przywiązaną do barierki. Postanowił sprawdzić, w jakim celu została ona tam umieszczona.
Po jej wyciągnięciu dostrzegł znajdujący na jej końcu haczyk, na którym była martwa rybka. Wiedząc, że ma do czynienia z kłusownictwem, wrzucił linkę z powrotem do wody, a o wszystkim zaalarmował Straż Ochrony Wód działającą przy lubelskim PZW.
Strażnicy postanowili przygotować zasadzkę. Szybko zatrzymany został mężczyzna podejrzany o zastawienie tzw. samołówki. Na miejsce wezwano policję. Przedstawiono mu już zarzuty związane z kłusownictwem.



(fot. PZW Lublin)
I dobrze. Trzeba sobie w zyciu radzić Panstwo nas cisnie jak cytryne. ze nas nie stac kupić rybe
W tym ścieku są jakieś ryby? o_O
Skubani! Jeden miał dobry wzrok, a drugi musiał być bardzo precyzyjny 😀
Niesamowita historia, mam nadzieję że powstanie o tym jakiś film
Nie film, tylko ksiądz na niedzielnym kazaniu wytknie ten ciężki grzech „owieczki”
chyży rój wyłysieje do reszty – jego ziomale odpadli z turnieju
To musi być naprawdę niebezpieczny bandyta…
Kajdanki… Były też chwyty poruszające?
Podduszające*
W Ameryce chcesz to idziesz polujesz na jelenią łapiesz ryby a w Polsce wszystko na sprzedaż bo inaczej to przestępca
Chyba Łacińskiej dzbanie, widziałeś Amerykę. Różnica jest ta że w marketach można zezwolenie kupić nawet jednodniowe z parę $
Nie wiem jak jest w innych stanach, ale na Alasce bez nijakiego pozwolenia pójć złowić sobie do 10 kg dziennie np. łososia.
Nie wolno jednak nim handlować, co najwyżej jak spotkasz sąsiada mieszkającego w promieni 30-10 kilometrów, możesz sobie wymienić na kilka kilogramów reniferowego albo foczego, mięska.
dHb najwidoczniej zero pojęcia o jakości wód…. tyle że zasada jest taka… nie wiem… nie wypowiadam się
dziwne ze nei wzieli tego co znalazl za klusownika przeciez to jesy nie do obrony
@wgvewgv – zabełkotało ci się, jeszcze raz, to samo i po polsku proszę.
Mogli też kłusownika wziąć za drugiego „tego co znalazł”.