08/06/2026
690 680 960

Przyszedł nad Zalew, zauważył linkę przywiązaną do mola. Dzięki jego czujności wpadł kłusownik

Kolejny kłusownik wpadł w ręce strażników. Tym razem mężczyzna działał nad Zalewem Zemborzyckim. Umieścił w wodzie tzw. samołówkę.

W czwartek jeden z wędkarzy wybrał się nad Zalew Zemborzycki. Kiedy wszedł na zlokalizowane od strony Lasu Dąbrowa tzw. molo harcerskie, zwrócił uwagę na linkę przywiązaną do barierki. Postanowił sprawdzić, w jakim celu została ona tam umieszczona.

Po jej wyciągnięciu dostrzegł znajdujący na jej końcu haczyk, na którym była martwa rybka. Wiedząc, że ma do czynienia z kłusownictwem, wrzucił linkę z powrotem do wody, a o wszystkim zaalarmował Straż Ochrony Wód działającą przy lubelskim PZW.

Strażnicy postanowili przygotować zasadzkę. Szybko zatrzymany został mężczyzna podejrzany o zastawienie tzw. samołówki. Na miejsce wezwano policję. Przedstawiono mu już zarzuty związane z kłusownictwem.

(fot. PZW Lublin)

34 komentarze

  1. Ocena: 0

    I dobrze. Trzeba sobie w zyciu radzić Panstwo nas cisnie jak cytryne. ze nas nie stac kupić rybe

  2. W tym ścieku są jakieś ryby? o_O

  3. Ocena: 0

    Skubani! Jeden miał dobry wzrok, a drugi musiał być bardzo precyzyjny 😀

  4. Niesamowita historia, mam nadzieję że powstanie o tym jakiś film

    • Wierna słuchaczka Radia Ma... wieprzową twarz
      Ocena: 0

      Nie film, tylko ksiądz na niedzielnym kazaniu wytknie ten ciężki grzech „owieczki”

  5. chyży rój wyłysieje do reszty – jego ziomale odpadli z turnieju

  6. To musi być naprawdę niebezpieczny bandyta…
    Kajdanki… Były też chwyty poruszające?

  7. Podduszające*

  8. W Ameryce chcesz to idziesz polujesz na jelenią łapiesz ryby a w Polsce wszystko na sprzedaż bo inaczej to przestępca

    • Chyba Łacińskiej dzbanie, widziałeś Amerykę. Różnica jest ta że w marketach można zezwolenie kupić nawet jednodniowe z parę $

    • Gondol Jerzy z Nadwisły
      Ocena: 0

      Nie wiem jak jest w innych stanach, ale na Alasce bez nijakiego pozwolenia pójć złowić sobie do 10 kg dziennie np. łososia.
      Nie wolno jednak nim handlować, co najwyżej jak spotkasz sąsiada mieszkającego w promieni 30-10 kilometrów, możesz sobie wymienić na kilka kilogramów reniferowego albo foczego, mięska.

  9. dHb najwidoczniej zero pojęcia o jakości wód…. tyle że zasada jest taka… nie wiem… nie wypowiadam się

  10. Ocena: 0

    dziwne ze nei wzieli tego co znalazl za klusownika przeciez to jesy nie do obrony

    • Jasio (w gimnazjum kształcony)
      Ocena: 0

      @wgvewgv – zabełkotało ci się, jeszcze raz, to samo i po polsku proszę.

    • Mogli też kłusownika wziąć za drugiego „tego co znalazł”.