Przymrozki uderzyły w znaczną część sadów. Na niektórych plantacjach nie ma szans na zbiory owoców (zdjęcia)
20:08 09-05-2024 | Autor: redakcja
fot. Andrzej Maj
20:08 09-05-2024 | Autor: redakcja
Pazerny chłop zamiast sadu pilnować to w tym czasie był w pracy w mieście i tak to wygląda Że wy się kur.. z tej pazerności nie posr… to cud jakiś
..
To że Ty jesteś leniem śmierdzącym, nie znaczy że masz komuś pracowitość wypominać. Pracowitość jest cnota, a Ty najwyraźniej idiotą
Zrobili wszystko aby zablokować porozumienie klimatyczne dla ziemi, zrobili wszystko aby pogoda dalej szalała.
A u mnie piękne drzewa zakwitły . Nic nie wymarzło od czerni już gałęzie się gną ku ziemi . Trochę się zje trochę w słoiki a reszta dla szpaków . A rolnik widły w pupę za blokady i rozwalanie państwa, jakoś jak PiS rządził nic im nie przeszkadzało .
Co roku to samo czeresnie po 100 zł za kg tak wiec smacznego
Drogie, ale dobre, bo polskie ! Zwłaszcza ceny. 😆
Rolnik na ZUS. Prowadzę swój biznes raz wychodzi raz nie. Też mam straty i zyski. Nie płaczę nie marudzę. Nie dostaję dotacji płace ZUS a nie KRUS nie mam obniżek skupów interwencyjnych itp.
Przymrozki uderzyły w znaczną część sadów. Na niektórych plantacjach nie ma szans na zbiory owoców.
Drodzy wierni. Bóg tak chciał !
Przymrozki przymrozkami a i tak na giełdzie napierniczo tego tysiące ton jak by każdy nie był pazerny i miał by przykładowo po 10ar a nie hektarow to każdemu by przynosiło zyski może jak będzie trochę mniej towaru będzie droższe ale wątpię zobaczycie co będzie się działo na rynku czy giełdach ogrodniczych będzie zawalony cały rynek towarem ale jak to mówią tu dopłaty tam dopłaty i rolnik będzie bogaty będzie wtedy można dokupić jakiś nowy ciagnik lub trochę hektarow lub dom pod miastem lub dzialeczke lub w mieście lub jakiegoś marca z salonu i tak narzekanie będzie jak to mówią państwo ma to da a podatnik za to wszystko zapłaci
Mówi się trudno i żyje dalej. Jedynie norweskie ogórki nie smakowały mi a były o połowę tańsze niż polskie…
Zuzo, nie to żebym się przechwalał… daleko mi od tego.
Trzy lata temu mój pasierb zainwestował w budowę tuneli z podwójnej folii kevlarowej no i z racji długiej alaskańskiej zimy w stosowne dogrzewanie i doświetlanie roślin. Już teraz może szczycić się zbiorem truskawek , ogórków, sałaty i innych, jak Wy to nazywacie, nowalijek.
Zaręczam, że z racji oszczędności na długim transporcie z cieplejszych stanów, są tańsze. I dobre, bo własne.
Bez dotacji. Może dlatego, że liczymy tu na własną pracę, a nie unijne dopłaty.
Ryzyko prowadzenia działalności, które trzeba mieć wkalkulowane a nie tylko podatniku Dej dej Dej wincyj. Jak są super zyski, to oddajecie różnicę?
Bozia pokarała za blokowanie dróg.
Ci ze zbożem też niech się nie cieszą przedwcześnie, bo ich z kolei walnie suszą.
A można się było ubezpieczyć.