Gdy przyjechali strażnicy miejscy, w piecu dopalały się spodnie. Czym palą w piecach mieszkańcy Lublina?
21:10 31-01-2017 | Autor: redakcja
W okresie grzewczym wiele osób wykorzystuje piece centralnego ogrzewania jako domowe spalarnie odpadów. Utylizują w nich wszystko, co jest niepotrzebne a szybko się pali. Dym jaki się wtedy wydziela, jest zmorą dla całej okolicy. Smród to najmniejszy problem, dziesiątki toksycznych związków jest wdychanych razem powietrzem, potem przedostają się one do naszego organizmu. Pozostałe opadają na ziemię.
Spalanie śmieci stanowi też duże zagrożenie pożarowe. Od środka komina odkładają się różnego rodzaju łatwopalne substancje, które w odpowiednich warunkach potrafią sprawić, że dochodzi do pożaru. Ogień często też przenosi się na dach, strop lub poddasze, a wtedy z domu pozostają zgliszcza.
Od trzech lat w Lublinie działa Eko – Patrol. Dokładnie w lutym 2014 roku w straży miejskiej powstała komórka, której zadaniem jest wykrywanie zagrożeń ekologicznych oraz im przeciwdziałanie, a także ochrona porządku i czystości na terenie miasta. Do zadań Eko-Patrolu należy między innymi kontrola spalania odpadów, zarówno na wolnym powietrzu jak też w domowych piecach. Tego typu kontroli przeprowadzanych jest każdego miesiąca kilkaset.
Prawo jasno określa, czego nie wolno spalać w piecach i domowych kotłowniach. Przede wszystkim chodzi o plastikowe pojemniki i butelki po napojach, zużyte opony, odpady gumowe, przedmioty z tworzyw sztucznych, elementy drewniane pokryte lakierem czy też opakowania po rozpuszczalnikach, środkach ochrony roślin oraz farbach i lakierach. Jednak wiele osób nie stosuje się do zakazów i w piecu ląduje wszystko, co da się spalić.
Tylko w tym miesiącu strażnicy miejscy przeprowadzili w Lublinie ponad 300 kontroli pieców. – Kontrolujemy nie tylko budynki mieszkalne, lecz również firmy, zakłady czy też warsztaty samochodowe. Interwencje prowadzone są wszędzie tam, gdzie mamy zastrzeżenia co do materiału, którym piece są opalane. Nie wszędzie jest tak, jak jak powinno to wyglądać – wyjaśniał nam Robert Gogola z lubelskiej straży miejskiej. W ostatnich dniach przeprowadzono kontrole w kilku zakładach zajmujących się obróbką drewna. W dwóch przypadkach wystawione zostały mandaty po 500 złotych każdy.
Jednak jak zapewniają strażnicy, z roku na rok sytuacja się poprawia. – Na ponad 310 kontroli jakie wykonaliśmy w styczniu, w co dwunastym piecu odnaleźliśmy rzeczy i substancje niedozwolone do spalania. Wśród nich były cztery przypadki spalania przepracowanego oleju, dotyczyło to najczęściej warsztatów samochodowych. Rok temu co 9 – 10 kontrola kończyła się mandatem – dodaje Robert Gogola. W tym miesiącu strażnicy miejscy za spalanie odpadów nałożyli już 26 mandatów na łączną kwotę 4600 złotych.
Najczęściej spalane są płyty klejone i lakierowane, w których 70 proc. to klej i inne środki chemiczne. Nie stwierdzono zaś ani razu opału w postaci pociętych podkładów kolejowych, z którymi strażnicy często mieli styczność w ubiegłych latach. Są one bowiem nasączone tak ogromną ilością substancji chemicznych, że dym z nich stanowi bardzo duże zagrożenie dla zdrowia. Kolejny problem to spalanie w piecach starych ubrań. Również one wydzielają bardo toksyczny dym. – Wczoraj mieliśmy przypadek, że gdy przyjechaliśmy przeprowadzić kontrolę, w piecu akurat dopalały się jeszcze spodnie – tłumaczy Robert Gogola.
Czasami jednak zdarzają się przypadki, że gęsty dym wydobywający się z komina nie oznacza, iż palone są tam śmieci. – Kiedy w danym domu jest stary piec, to w połączeniu w węglem słabej jakości z komina potrafi się dymić i śmierdzieć, jakby były palone jakieś odpady. Załoga Eko – Patrolu ma już tak wyczulone nosy, że często z daleka już potrafi stwierdzić, co w danej chwili jest spalane – wyjaśnia Robert Gogola. Strażnicy miejscy apelują też do mieszkańców, aby zgłaszali przypadki tego typu. – Jeżeli widzimy, że z komina mocno się dymi i istnieje podejrzenie spalania odpadów, prosimy o kontakt pod nr telefonu 986 – dodaje Rober Gogola.
(fot. lublin112)
2017-01-31 21:05:31
Czy właściciel tych spodni dopalił się wcześniej?
A nie było tam bańki w tym piecu? Bo dalej niewiadomo gdzie jest
Bańka siedzi w ministerstwie sportu
I jak ty ludzie nie będą mieli raka, astmy i innych takich.
akurat rak to podejrzewam w 90% w żarciu z biedronek lidlów i reszty marketów i nie tylko co pchają do tych mięs chleba, poza tym nfz dobrze płąci za chorego na raka dla tego wejdziesz do gabinetu z bólem nogi wychodzisz z rakiem potem dadzą ci jakąś chemię co nic pozytwynego nie daje na koniec i jak warzywo dokonasz swych dni
polać mrozikowi, dobrze godo
” Jednak jak zapewniają strażnicy, z roku na rok sytuacja się poprawia ” chyba w godz. 8-16 czyli ich pracy. Obecnie stężenie pyłów rośnie Aktualnie 186 na sali jako niezdrowe. A w BP tylko 26
Strażnicy miejscy niech pojadą wieczorem na ul.Walecznych (pomiędzy Rumiankową a Rudnicką). Przejeżdżając samochodem zawsze czuć potężny smród w tej okolicy. A jeśli chodzi o palenie odpadami, to na Kalinie jest gość nazywany „pan drewno”, który zbiera ze wszystkich śmietników chyba w całej dzielnicy stare meble, boazerie, okna, drzwi znosi do swojego garażu, tnie na kawałki i sprzedaje ludziom na opał. Zbyt ma przez całą zimę, także to świadczy czym ludzie się i innych trują dla zaoszczędzenia kilku złociszy.
Puśćcie mnie do tego eko patrolu , to wam przywiozę tyle mandatów, że od razu powietrze w mieście w przeciągu miesiąca się poprawi. Ale chcę podstawę może być te 2tys.zł na rękę i 10% od każdego mandatu 🙂 Chętnie popracuję na takim układzie 🙂
Latem na działkach w pobliżu zabudowań było palone duuuże ognisko. Nie było wiadom kto i co pali, czy osoba przy ognisku była przy zdrowych zmysłach, czy w ogóle ktoś kontrolował to ognisko. Nr 986 owszem zglosił się, obiecano, że zaraz patrol przyjedzie. Po 3 godz.ognisko wypaliło się, a patrolu mnie przyjechał. Wiem, bo ode mnie jest b. dobrze widać, kto wchodzi albo podjeżdża pod działki. Innego wejścia tam nie ma. Nr 986 zażartował sobie z nas mieszkańców domów jednorodzinnych.
Zapewne latem eko patrol byl na urlopie hahah
Wranglery namoczyć w przepracowanym oleju silnikowym i ładnie się palą pół dnia, do podtrzymania ognia można dodać oponę od Stara
Dobrze mówisz kolego- testowane. nic lepszego niż oponki, Czarny dym- co drugi dzień moi sąsiedzi wybierają murzyna w swoim domy…
Ta eko- komórka to dla zapchania etatów i uświadomienia społeczeństwa że Straż Miejska ma tyyyyleee roboty…
Za niskie te mandaty. Jeszcze jedno zero powinno być przy kwotach.
Ciemnogród… Sowite mandaty na takich ludzi powinni nakładać, bo w innym sposób się nie zrozumieją. Po dwukrotnym ukaraniu mandatem powinni im kotły odcinać i konfiskować na złom, wtedy może by się nauczyli
Brakuje im fotpradarow to szukaja kasy
Powinni dokupić sprzętu pomiarowego i przeprowadzić jeszcze więcej kontroli, również poza miastem. Zarobiliby na siebie i na sprzęt. A przede wszystkim ludzi by może czegoś to nauczyło, przez co jakoś powietrza, by się poprawiła. Jak na razie mamy codziennie przekroczone normy, pomimo tego, że w są one i tak zawyżone nawet kilkukrotnie w porównaniu do innych krajów.
Ps. Nie jestem fanem tego, żeby Państwo wszystko kontrolowało i wszędzie zaglądało, ale w tym przypadku to co się dzieje dookoła to wielkie przegięcie ze strony osób palących czym popadnie…
A kolega krzy czym pali skoro ma żal ze strażnicy nie maja fotoradarów???