Przyjechali na szczepienie do szpitala, odjechali z karą za brak biletu parkingowego. „To duża część mojej emerytury” (zdjęcia)
09:27 29-03-2021 | Autor: redakcja
W ostatnim czasie w szpitalu przy ul. Abramowickiej w Lublinie trwają szczepienia przeciwko COVID-19. Osoby, które stawiają się na szczepienie to seniorzy, a część z nich przyjeżdża do szpitala własnym samochodem lub przywożą ich członkowie rodziny. Oczywiście osoby te parkują na parkingu zlokalizowanym przed szpitalem. Jak się okazuje, należy wykupić tam bilet w parkometrze lub w aplikacji mobilnej, ponieważ szpitalny parking jest płatny. Tutaj zaczynają się problemy naszych Czytelników.
– Przywiozłem swoich rodziców na bardzo długo wyczekiwane przez nich, tj. od 22 stycznia, szczepienie na COVID-19. Będąc sam zaaferowany tym faktem, biorąc pod uwagę obecną sytuacją w kraju, po zaparkowaniu samochodu, nie widząc żadnej tablicy informującej, gdzie jest zorganizowany punkt szczepień, wysiadłem z samochodu i pomogłem im znaleźć wejście do punktu szczepień, wszedłem z nimi do środka, co zasugerował żołnierz WOT, żeby pomóc w wypełnieniu formularzy. Powrót do samochodu zajął mi 12 minut, o godz. 9:04 wykupiłem bilet parkingowy na 1,5 h, niestety za szybą mojego samochodu był już karny bilet na 170 zł. Ich pracownik (ubrany bez żadnych oznaczeń) na moje pytanie, oświadczył, że nie może anulować opłaty karnej, ale zaznaczył, że jak zapłacę w ciągu 4 dni to opłata zostanie na 85 zł. Zadzwoniłem też na infolinię WEIP Sp. z o.o. gdzie bardzo nieuprzejmy pracownik oświadczył, że pierwsze swoje kroki powinienem skierować do parkometru i wnieść opłatę, że mogę złożyć reklamację, ale że będzie bezzasadna. Złożyłem reklamację przez formularz WEIP, którą rozpatrują do 14 dni i dokonałem opłaty karnej 85 zł na wskazane konto, żeby skorzystać z obniżonej kwoty opłaty, miałem na to tylko 4 dni. Wiem o co najmniej jeszcze jednej osobie, starszej pani po 70-tce, która też zaaferowana szczepieniem na COVID-19 również musiała zapłacić karę 85 zł, ale podejrzewam, że takich osób jest więcej i ten pracownik WEIP dosłownie poluje na takich kierowców, czając się, co później zauważyłem, obserwuje, czy dany kierowca pamięta o wykupieniu biletu, w tak szczególnym miejscu (szpital), tym bardziej, że nie ma żadnej „budki” czy oznakowanego w kamizelce pracownika, który by ostrzegał o wniesieniu tak wysokiej kary za brak biletu parkingowego – relacjonuje Czytelnik.
Kolejna osoba, która zadzwoniła do nas w tej sprawie to starsza kobieta, która również została ukarana opłatą dodatkową Jak nam przekazała, przy jej emeryturze to znaczne obciążenie dla domowego budżetu. Zaznaczyła, że nie widziała na parkingu żadnego oznakowania, że jest on płatny. Co więcej, uważa, że to nieuczciwe podejście zarządcy parkingu do takich działań.
Byliśmy na miejscu, aby sprawdzić, jak wygląda oznakowanie parkingu i czy na miejscu jest pracownik firmy. Przy wjeździe z ul. Abramowickiej na teren szpitala nie ma oznakowania, że znajduje się tam parking płatny. Znak stoi dopiero dalej, po prawej stronie, przed placem przy budynku szpitala. Oprócz tego znaku jest jeszcze jeden nieco dalej po lewej stronie i dwa parkometry.
Na terenie parkingu w innym miejscach nie ma oznaczeń, że obowiązuje na nim płatne parkowanie. Nietrudno zrozumieć kierowców, którzy zaaferowani szukaniem miejsca parkingowego i punktu szczepień, nie widzą oznakowania o tym, że parking jest płatny. Niestety osoby, które nie opłacą biletu czeka dodatkowa opłata w wysokości…170 zł. Na terenie parkingu przechadza się pracownik, który w żaden sposób nie jest oznakowany. Trudno odnieść wrażenie, że zależy mu na tym, aby chciał informować osoby wjeżdżające na parking o tym, że jest on płatny. Nie ma na parkingu marginesu czasowego dla darmowego wjazdu i wyjazdu. Wjeżdżasz na parking, musisz zapłacić. Nawet, jeżeli postój trwa dwie minuty, należy płacić za godzinę postoju. Jest to nieco kuriozum, biorąc pod uwagę 15-minutowy darmowy okres np. wjazdu na parking przy innym szpitalu w Lublinie.
Co na to firma WEIP z Gdyni? Publikujemy oświadczenie w tej sprawie Mateusza Wiltosa Prezesa Zarządu WEIP Sp. z o. o.
Szpital przy ul. Abramowickiej w Lublinie jest jednym z największych szpitali w Polsce w związku z czym na parkingu przed szpitalem jest bardzo duża rotacja pojazdów. W przypadku gdyby parking ten był bezpłatny znalezienie na nim wolnego miejsca byłoby bardzo ciężkie i mogłoby powodować zatory drogowe. Mając na celu zapewnienie dla wszystkich dostępności miejsc parking przed szpitalem zorganizowano jako parking płatny decydując się na jego obsługę poprzez parkometry. Dzięki obsłudze parkingu w tej formie pojazdy nie muszą się zatrzymywać na wjeździe, co zapewnia płynny przejazd samochodów i szybką możliwość zaparkowania. Konkurs na zarządzanie parkingiem wygrała nasza firma składając najlepszą ofertę. Zgodnie z zawartą umową większość przychodów z parkingu jest przekazywana na rzecz szpitala, który może następnie wykorzystać te środki w celu zapewnienia jeszcze lepszej obsługi pacjentów.
Parking funkcjonuje podobnie jak miejskie strefy płatnego parkowania. Na wjeździe na parking została umieszczona jasna informacja wskazująca, że parking przed szpitalem jest płatny codziennie całodobowo oraz iż płatności można uiszczać w parkomatach, a także za pomocą popularnych aplikacji mobilnych. Po środku parkingu stoją dwa parkomaty wraz z regulaminem parkingu oraz jasnym wskazaniem cen za parking i opłat dodatkowych. Po zaparkowaniu pojazdu przed opuszczeniem parkingu należy dokonać płatności w wybrany przez siebie sposób. Płatności mobilne umożliwiają zakup biletu bezpiecznie z telefonu bez podchodzenia z parkomatu zarazem umożliwiając używanie opcji stopera dzięki czemu kierowca płaci dokładnie za czas postoju na parkingu nie przepłacając za parking oraz nie ryzykując otrzymaniem dodatkowej opłaty. Taka możliwość daje pełne bezpieczeństwo w obecnym stanie epidemiologicznym. Nie ma możliwości pozostawiania bezpłatnie pojazdu na parkingu ani dopłaty po powrocie do pojazdu. Wysokość opłat za brak biletu wynosi 170zł, niemniej w przypadku opłacenia jej w ciągu 4 dni kwota jest znacznie mniejsza i odpowiada ona wysokością w przybliżeniu jednej dobie parkowania. Jest ona adekwatna do opłat za brak biletu na strefach płatnego parkowania w miastach a także do opłat za brak biletu w komunikacji publicznej. Regularnie pojawiający się na parkingu kontroler sprawdza czy parkomaty działają poprawnie, czy parking jest czysty, czy oznakowanie jest poprawnie zawieszone oraz czy pojazdy posiadają bilety a w przypadku braku biletu wystawia odpowiednie wezwanie. Podobnie jak przy innych parkingach obsługiwanych przy pomocy parkomatów kierowcy sami mają obowiązek zwracać uwagę na oznakowanie i dokonywać opłat poprzez urządzenia lub płatności mobilne. Kontroler nie jest uprawniony ani do anulacji wezwania ani nie zajmuje się bezpośrednią obsługą klientów stąd też na parkingu nie ma budki. W przypadku parkingu nie zwracanie uwagi na znaki może kosztować kierowcę opłatę dodatkową natomiast w ruchu drogowym może to kosztować czyjeś zdrowie lub życie. Dlatego też kierowca powinien bacznie zwracać uwagę na oznakowanie niezależnie od okoliczności i sytuacji w jakiej się znajduje.
Odnosząc się do zgłoszenia czytelnika czytelnik sam przyznał, że nie dopełnił obowiązku opłacenia parkingu po zaparkowaniu pojazdu. Zgodnie z oświadczeniem, które wysłał do redakcji i do naszej firmy czytelnik zaparkował pojazd o 8:52 i wykupił bilet o 9:04. Zgodnie z dokumentacją wykonaną przez kontrolera łatwo wywnioskować, że czytelnik naciąga fakty – prawdopodobnie w celu uzyskania pozytywnego rozpatrzenia reklamacji. Kontroler wykonując kontrolę weryfikuje czy pojazd nie ma zakupionego biletu leżącego na podszybiu oraz czy bilet nie spadł z podszybia do wnętrza pojazdu a także weryfikuje zakup biletu w aplikacjach mobilnych. Następnie po zweryfikowaniu, że bilet dla danego pojazdu rzeczywiście nie został wykupiony przystępuje do wystawiania wezwania. Wpierw wpisuje wszystkie dane pojazdu a następnie przystępuje do dokonywania dokumentacji fotograficznej. Po zrobieniu dokumentacji drukuje wezwanie i dokumentuje to iż wezwanie zostało umieszczone za wycieraczką pojazdu. Taka weryfikacja wraz z wystawieniem wezwania zajmuje więcej niż minutę. Co więcej kontroler dokonuje kontroli pozostawionych pojazdów na parkingu a nie kontroli pojazdów wjeżdżających na parking. Z dokumentacji dla przedmiotowego zdarzenia widać, że pierwsze zdjęcia przez kontrolera zostały zrobione o 8:51 zatem kontrola musiała się rozpocząć około 2 minut wcześniej – koło 8:49. Nie wiemy ile czasu pojazd stał przed wykonaniem kontroli. Mogło to być 10 minut a mogły to być 2h. Nie weryfikujemy też tego ile czasu pojazd stał po wystawieniu wezwania. Przedstawiony przez kierowcę bilet nie posiada numerów rejestracyjnych i został zakupiony gotówką. Nie da się w sposób bezwzględny określić kto i dla jakiego pojazdu kupił przedmiotowy bilet. Niezależnie od powyższego wezwanie zostało wystawione w sposób prawidłowy jako iż pojazd został pozostawiony na parkingu bez opłaty co działało na szkodę szpitala i operatora parkingu. Oczywiście jest też możliwe, że kierowca stał bez biletu mniej niż pół godziny niemniej opłaty na parkingu są wymagane nawet w przypadku krótkiego pozostawiania pojazdu – nawet na 10-15 minut. Zdecydowana większość kierowców skrupulatnie podchodzi do opłat za parking i opłaca również krótki czas parkowania. Do naszych obowiązków staramy się podchodzić rzetelnie zapewniając wysoką jakość usług nie tylko parkującym ale też właścicielom gruntów.
Zachęcamy wszystkich kierowców i czytelników do uczciwego opłacania parkingu przy ul. Abramowickiej mając na względzie, że dzięki temu zapewniają sobie możliwość znalezienia wolnego miejsca oraz wspierają finansowo szpital. Polecamy zakup biletu przy pomocy aplikacji mobilnych zapewniając sobie tym bezpieczeństwo transakcji oraz wygodę i brak narażania się na dodatkowe opłaty.
– Zarząd WEIP sp. z o. o.




(fot. lublin112.pl)
parking płatny, wyraźny znak, na jazdę samochodem stać – na opłatę parkingową nie.
co to jest za durna moda, by popełnić błąd, a później lecieć do gazety na skargę…
covidioci myślą że jest stan wyjątkowy i prawo nie obowiązuje…
„przecież jade na szczepieni”… „ratować świat”… buuuuahahahahhaha
Jak to się mówi: Nieznajomość prawa nie zwalnia z obowiązku jego przestrzegania. Niestety większość wyborców obecnej władzy tego nie ogarnia, uważają że wszystko im się należy, a na prawie znają się jak świnia na gwiazdach.
„To duża część mojej emerytury” – przecież 13-stke dostaną.
Pojedź tam i się rozejrzyj, a dopiero potem pisz ?
już na pierwszym zdjęciu (wjazd na parking) widzę bardzo wyraźnie znak „parking płatny 24/7”, a trochę dalej 2 parkometry i jeszcze większy znak.
niektórych, jak donosiciela z artykułu i ciebie, codzienność przerasta.
Czyżby nowy dyrektorek próbował uzbierać parę groszy na pacjentach, czy brakuje mi na nowe opony!?
Ale jak zakupi je w Polsce, to nie ma sprawy, w końcu będzie popierał przedsiębiorców.
***** ***
„Przywiozłem swoich rodziców na bardzo długo wyczekiwane przez nich, tj. od 22 stycznia, szczepienie na COVID-19. Będąc sam zaoferowany tym faktem, biorąc pod uwagę obecną sytuacją w kraju, po zaparkowaniu samochodu, nie widząc żadnej tablicy informującej,”…
Taka jak mówiłem covidiotom strach odebrał zdolność logicznego myślenia i oderwał od rzeczywistości…
Nie widzą znaków to jak mają zobaczyć całą tę mistyfikację….?
Szczasz na poduszkę do której nocą przytulasz swoje policzki
A dlaczego poduszka ? Bo do szczepionek nawet nie masz dostępu hehe i nawet 500 m obok nich nie przechodzisz
Nie masz żadnego prawa patrzeć na szczepionki a chcesz nick sobie ustawić o szczanie ? Huehuehue
Idź do pracy, zarob sobie parę złotych, znajdź stabilizację i zacznij być szczęśliwym a nie frustrację wylewasz w sieci
szcze na PIONKI takie ja ty… aaaaaaaaaaaaahahhahahah
masz problemy z czytaniem…?
Kara jak najbardziej słuszna. W tych czasach płaci się za postój praktycznie wszędzie. Głupotą jest tłumaczenie, ze nie wiedziałem. Teraz już wie 😉
Jak ma emeryture to niech jedzie za free komunikacją miejską, a nie burżuj samochodem. Ewentualnie na piechotę.
co za bydlak sprzedał parking publiczny prywatnej firmie kolesiom
,,W przypadku gdyby parking ten był bezpłatny znalezienie na nim wolnego miejsca byłoby bardzo ciężkie i mogłoby powodować zatory drogowe. ” – a może jakby pacjenci zapisani na daną godzinę byli obsługiwani z tolerancją +/-30 minut, a nie +/- pół dnia to rotacja była by większa ?
Do mądrych wyżej – wjeżdżając z jednej strony nie widać znaku. Stając po jednej stronie budynku nie widać parkomatów, bo są po drugiej stronie. Miejsca nie są dobrze oznaczone. Parkingowy jest ubrany jak zwykły człowiek, kręci się i tylko czeka. Jakby miał kamizelkę to by zwróciło uwagę ludzi. Wszystko zrobione celowo, by łowić ofiary.
Do Zarządu WEIP sp. z o. o. I dyrekcji szpitala. Szpital jest publiczny, zbudowany i prowadzony za publiczne pieniądze. Chcecie dbać o bezpieczeństwo i płynności ruchu wsparcie do straży miejskiej albo kupcie sobie działkę i na prywatnym terenie zdzierajcie takie sumy. Nie rozumiem jak można dopuszczać do takich sytuacji że terenem publicznym zarządza prywatna firma. Wszyscy zapłaciliśmy i płacimy za ten teren.
A strefą płatnego parkowania w mieście Lublin myslisz że kto zarządza !!!! TAK prywatna firma!!!!
Co za durne tłumaczenie, myślał, że zaoszczędzi 4 zł ale się nie udało. Jeszcze ma gamoń pretensje, że go „nieuprzejmie potraktowano” na infolinii. Żenada