05/06/2026
690 680 960

Przyjechał „podriftować” pod stadionem, uderzył w latarnię i uciekł. Czekają go teraz spore wydatki (wideo)

Po raz kolejny na parkingu przy Arenie Lublin samochód uderzył w słup. Kierowca uciekł z miejsca zdarzenia. Podobnie jak w poprzednich przypadkach, wszystko zostało zarejestrowane przez kamerę monitoringu.

Po tym, jak w ostatnich dniach pojawiły się opady śniegu, na parking przed Areną Lublin zjechali kierowcy, aby potrenować wprowadzanie auta w kontrolowany poślizg. Problem w tym, że nie każdy z nich posiada umiejętności radzenia sobie w tego typu warunkach, przez co znów ucierpiała zlokalizowana tam infrastruktura.

Jak wskazują pracownicy Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji Bystrzyca, który administruje tym terenem, wizyty tego typu „mistrzów kierownicy” bardzo często kończą się zniszczeniami, których usuwanie sporo kosztuje. Co więcej, praktycznie za każdym razem kierowcy po spowodowaniu kolizji tracą swoją odwagę i jedyne co są w stanie zrobić, to uciec z miejsca zdarzenia.

To wszystko sprawia, że pakują się w jeszcze większe kłopoty, gdyż cały teren jest dokładnie monitorowany. W wyniku tego ustalenie danych kierowcy nie stanowi większego problemu. Wtedy muszą oni z własnej kieszeni pokrywać koszty naprawy uszkodzonej infrastruktury.

Nie inaczej było też w miniony weekend, kiedy to w jeden ze słupów latarni wjechał kierowca BMW. Pracownicy MOSiR-u tłumaczą, że zdarzenie nie tylko zostało zarejestrowane przez kamerę, lecz kierowca oczywiście od razu zaczął uciekać. Nie zauważył nawet, że zgubił tablicę rejestracyjną. Niebawem zostanie on obciążony kosztami naprawy zniszczeń.

(fot. MOSiR)

30 komentarzy

  1. „Wtedy muszą oni z własnej kieszeni pokrywać koszty naprawy uszkodzonej infrastruktury.” – no i oby tak robili jak najczęściej, bo niby dlaczego ubezpieczyciel ma płacić za szkody, które nie powstały na skutek „normalnej” jazdy, lecz zabawy samochodem poza drogą publiczną.
    W moim OC są warunki, że: auto nie może być kierowane przez osoba <24 lat, że nie jest taxi, że nie biorą udziału w rajdach, itp. Skoro ktoś kreci sobie baczki – to niech wykupi sobie ubezpieczenie na bączki. Ja nie mam ochoty się dorzucać do cudzej pasji.

  2. Ocena: 0

    Śmieje się z takich imbecyli w szrotach bmw hahaha

  3. a skąd wiadomo, że driftował? na nagraniu widać, jak wjeżdża prosto w słup. prosto, nie bokiem.

    • Ocena: 0

      Wiadomo, wystarczyło posiedzieć wieczorem na kamerze on line 😉 ale skad ty to możesz wiedzieć …

      • siedzisz wieczorem przed komputerem obserwując parking. czujesz się w pozycji do pouczania innych?

        • Ocena: 0

          można to se obserwuję, mogę to se obserwuję, skoro pytasz to odpowiadam hahaha czasami inni mogą myśleć logiczniej 😉 od ciebie hahaha dlatego mnie zdziwił brak logiki w pytaniu hahah od kiedy przy drifcie nie można wjechał w coś przodem logiku? arena ma tam wiele kamer więc ma nagrane 😀 hahaha nie spinaj się bo będą gacie do prania hahahah

          • Ha ha ormo się śmieje

          • można też czytać ze zrozumieniem i wyciągać wnioski. tak jak komentowanie zawartości artykułu pod artykułem – bez kamerek parkingów i zawartości twoich gaci w stanie spoczynku.
            pośmiałeś się ze swojego pajacowania? sprawdziłeś kamerki ze słupów telegraficznych? gacie mama uprała? to do szkoły.

  4. Ocena: 0

    BMW i wiadomo że będzie ciekawie i śmiesznie…

  5. Ocena: 0

    Brawo dzbanie

  6. Kumasz to czytaj .
    Ocena: 0

    Nie ma co narzekać . Dobrze że głąb mobilny nawywijał pod stadionem , a nie robiąc krzywdę komuś na ulicach miasta .

  7. tablice zgubil to dlatego go znajda bo po jkaosci nagraniw to wątpie!

  8. X-X-X-X-X---X-X-X
    Ocena: 0

    Gość może spać spokojnie, bo na nagraniu jak zwykle gó_no widać.

  9. Firma od ubezpieczenia o.c Frania
    Ocena: 0

    Franiu zapomniałeś napisać że „w twoim o.c.” jest też klauzula która stwierdza że w razie zderzenia z aldi ,firma nie ponosi odpowiedzialności za straty, bo te auta powodują wypadki bez udziału kierowcy …..

  10. Ocena: 0

    Patałach w bełemwu był i tak bardziej bezpieczny niż Franio na rowerku wjeżdżający ze ścieżki rowerowej na ulicę bez zatrzymania i ustapienia pierwszeństwa pojazdom samochodowym.