07/06/2026
690 680 960

Przez sporą część miesiąca mieli problemy z zasięgiem na terenie Lublina. Operator sieci komórkowej odpowiada

Nasi Czytelnicy zwrócili się do nas z prośbą o interwencję u operatora Orange w związku z ich notorycznymi problemami z zasięgiem. Jak tłumaczy operator problemy z połączeniem były spowodowane przez „wyłączenie jednego z nadajników niezbędne z przyczyn formalno-prawnych”.

Mieszkańcy rejonu ulic Wolska, 1 Maja, Kunickiego oraz Nowy Świat zwrócili się do nas z prośbą o nagłośnienie problemu z zasięgiem sieci komórkowej Orange.

– Wszystko zaczęło się w pierwszych dniach maja. Z dnia na dzień niski zasięg sieci Orange uniemożliwił prowadzenie rozmów. Zgłosiłem problem operatorowi i dostałem informację, że w okolicy jest awaria nadajnika, która zostanie usunięta następnego dnia. W dniu 14 maja br. po raz kolejny zgłosiłem ten sam problem, ale tym razem dostałem informację, że nadajnik został wyłączony, a przerwa potrwa dwa tygodnie. Oczywiście po tym czasie sytuacja się nie poprawiła, a mi radzono wymianę karty SIM albo resetowanie połączenia. Jednocześnie ten sam problem miała moja żona – relacjonuje Czytelnik.

W tej sprawie została złożona reklamacja z opisem problemu i prośbą o wyjaśnienie, dlaczego mają problemy z połączeniami. Jak przekazał nam Czytelnik, mimo deklaracji odpowiedzi do 7 dni roboczych, nikt się z nim nie skontaktował, a kiedy zwrócił na to uwagę, dostał informację, że w szczególnie trudnych przypadkach na odpowiedź potrzebne będzie 30 dni roboczych.

– Na Facebookowej grupie dzielnicy Dziesiąta założyłem wątek z pytaniem, czy ktoś jeszcze ma problemy z zasięgiem. Okazało się, że wiele osób szczególnie z ulic Nowy Świat, 1 Maja skarży się na ten sam problem i to nie tylko w sieci Orange. Zastanawiający jest brak rzetelnej informacji ze strony operatorów, reklamacje są odrzucane bez żadnych wyjaśnień, a ludzie pozostawieni są sami sobie. Zawsze można zmienić sieć, ale w tym momencie nie ma gwarancji, że u konkurencji zasięg będzie lepszy. Pojawiły się hipotezy, że może być to związane z budową Dworca Metropolitalnego lub sąsiedztwem Jednostki Wojskowej – dodaje Czytelnik.

O sprawę zapytaliśmy przedstawiciela sieci Orange. Poniżej publikujemy odpowiedź.

– We wskazanym rejonie Lublina rzeczywiście miało miejsce pogorszenie zasięgu w dniach 9-25 maja. Powodem takiej sytuacji było wyłączenie jednego z nadajników niezbędne z przyczyn formalno-prawnych. Kolejne wyłączenie miało miejsce przez jeden dzień – 6 czerwca i było spowodowane modernizacją nadajnika. W najbliższej okolicy nie odnotowujemy bardzo dużej liczby zgłoszeń i skarg na kłopoty z zasięgiem. Od początku czerwca było ich zaledwie 6. Oczywiście każdą sytuację staramy się indywidualnie wyjaśnić. Z klientem, który przesłał Państwu swoją reklamację, skontaktował się już nasz doradca, sprawa jest w trakcie wyjaśniania – przekazało nam Biuro prasowe Orange Polska.

(fot. pixabay.com)

24 komentarze

  1. co gdyby nie facebook

  2. Ocena: 0

    bo ludzie mają chrust zbierać a nie na internecie siedzieć

    • Pan Cieć z Alei Lubartowskich w Mieście Inspiracji
      Ocena: 0

      Tak, zbierać chrust… i jeszcze zakładać dołki z wodą, jak nam nakazywano w ub. roku

  3. Ocena: 0

    Grafen w żyłach czeka na 5G

  4. Oczywiście Orange jak zwykle bije pianę i g…o robi , to chyba najgorsza sieć .Raz mi się tylko udało od nich wyrwać zwrot za brak zasięgu.

  5. Ocena: 0

    to ja też się zwracam z prośbą do redakcji….w rejonie pętli na Zbożowej po uruchomieniu ładowarek do autobusów są problemy z każdą siecią…najbardziej to dotyczy chyba PLUS GSM…wcześniej zasięg był bardzo dobry…a teraz to trzeba szukać zasięgu…rozmowa możliwa tylko po nastawieniu na głośnomówiący, jak telefon leży w jednej pozycji…a i tak nieraz przerwie połączenie

  6. w Orange wszędzie jest problem z zasięgiem.

  7. Masz nr u operatora z kraju, który opornie nakłada sankcje na rosję! Przenieś nr i sam nałóż sankcje na operatora! Może wtedy potraktuje poważnie swoich naiwnych klientów bo traktuje równie naiwnie jak ukrainę.

  8. Ocena: 0

    Ten Orange to dziadostwo . Żeby w dzisiejszych czasach latać po podwórku i szukać sieci to cofanie się firmy w lata ’90 . (Wólka Lub.) . W Pley nie ma tego problemu .

    • Ale jak któryś z operatorów będzie chciał wybudować stację bazową to zaraz całe osiedle lub wioska zaczyna protest 🙂

  9. Do Marian , wsadz sobie rady w 4 litery ,bo karę za zerwanie umowy opłaci klient ,operator wyjdzie na swoje

  10. Ocena: 0

    Nadajników ludzie nie chcą mieć w okolicy, a jak zasięg słaby to pierwszy podnoszą lament.