Przez blisko trzy lata pobierali emeryturę za zmarłą babcię
10:30 06-02-2020 | Autor: redakcja
Policjanci z VI komisariatu w Lublinie prowadzą postępowanie w sprawie wyłudzenia znacznej sumy pieniędzy przez dwoje mieszkańców miasta.
Mundurowi ustalili, że po śmierci mieszkanki Lublina członkowie jej rodziny pobierali emeryturę przez blisko 3 lata do stycznia 2018 roku. Świadczenie było doręczane przez listonosza. Po śmierci emerytki pieniądze odbierała 68-letnia córka lub 44-letni wnuk uprawnionej. W sumie przez cały okres wyłudzili oni blisko 150 tys. złotych.
W środę zatrzymani trafili na komisariat, gdzie usłyszeli zrzuty oszustwa. Kobieta wyjaśniła, że zmusiła ją do tego trudna sytuacja życiowa. Teraz oboje podejrzani muszą liczyć się z obowiązkiem zwrotu całości wyłudzonego świadczenia. Dodatkowo grozi im kara do 8 lat więzienia.
(fot. lublin112.pl)
Zwrot… raczej na to niech państwo nie liczy.
Państwo niech sobie doliczy koszty kilkuletniego utrzymywania ich w więzieniu i nie upomina się o ta marne 150 tysięcy.
A co z babcią? Została w końcu pochowana?
Taki film był
„Babcia w zamrażarce”
Samo życie 😉
w Grecji w co drugiej rodzinie brali za taką babkę kasę przez 20 lat i dłużej…aż sie w końcu ktoś gapnął, że żyje tylu ludzi powyżej 100 lat…
Znam przypadek, że facet miał potrącane przez komornika alimenty, orzeczone na byłą żonę.
Płacił 15 lat w tym 4 lata po jej śmierci.
Kasę odbierał mu z emerytury komornik, a „drogiej zmarłej” nie przekazywał.
Odebrali po prostu swoje pieniądze, które babcia składała na OFE. Ale rudy oszust z Brukseli zabrał nam nasze pieniądze.
Jeżeli „babka” to przeciętna polska emerytka, która na emeryturę przeszła w wieku 50 lat – a na ten emeryturze żyła 30-40 lat – to kobieta otrzymała z emerytury 10 razy więcej niż wpłaciła do ZUSu.
Na szczęście jest już tam broszka i temat ogarnie jak należy !!!
Kulawy a uczciwy zapewne Cię je odda
To chyba za pochówek rekompensaty nie było? Jeśli była, to zawinili urzędnicy, bo jeśli osoby podpisywały się swoim nazwiskiem, to nie oszukiwali. Ciekaw jestem, gdzie był myk?
4200 , niezła emeryturka, kim ona była?
Babcia mogła być „Sybiraczką”- i to wystarczyło żeby miała taką emeryturę.
Mogła mieć dodatek do emerytury, a nie emeryturę ! Ale o tym nie wiemy. Pierwsza myśl – to Wiesz – kto miał takie wysokie.
Mój dziadek walczył w wojnie obronnej w 1939 roku na wschodzie( Dostał za to odznaczenie, za które też brał co miesiąc jakąś kasę ). Potem był wieziony na Zamku . Wiem, że miał dodatki ALE nie aż takie. Ponad 4160 PLN netto to nie wiem na ilu frontach trzeba było walczyć.
Babcia była majorem pilotem i to wystarczyło.
Jakim cudem to zrobili? Babcia nieboszczka siedziała cały czas w pokoju? Czy może jednak została potajemnie pochowana? Jeśli tak to znaczy, że ksiądz też jest w to zamieszany.
Standardowo miejskie patole robić się nie chce tylko pieniądze brać za darmo. Ciekawe jak państwo zamierza odzyskać tak znaczną sumę pieniędzy??? Pewnie nawet komornik nie odbierze tych pieniędzy bo nie ma co zlicytować do wyboru ma wynajmowane mieszkanie ewentualnie stary samochód.
„Sprawa się rypła”
A co z babcią. Przecież wraz z wydaniem zwłok otrzymujemy akt zgonu i trzeba to zgłosić. Co na to ksiądz. Pewnie nie prosił o akt i na wiarę pochował. Przecież musi mieć dokumenty o śmierci. Wszystko dokładnie opisuje w dokumentach parafialnych. Coś tu mocno śmierdzi.
Może prawnik znajomy i pouczył co i jak.