Przewrócili samochód na dach i zdemolowali (zdjęcia)
15:16 01-03-2019 | Autor: redakcja
W piątek jeden z naszych czytelników poinformował nas o leżącym na dachu samochodzie, jaki zastał na boisku BKS przy ul. Balladyny w Lublinie. Jak wyjaśniał, ktoś wjechał seatem na teren boiska i najprawdopodobniej dachował, a auto zostało mocno uszkodzone.
Jak ustaliliśmy, samochód ten znajduje się w tym miejscu już od kilku miesięcy. Porzucony przez właściciela pojazd stał na kołach, jednak sukcesywnie był niszczony. Mieszkańcy informowali o sprawie policję, okazało się jednak, że auto nie widnieje jako kradzione. Z uwagi, że znajduje się ono na terenie administrowanym przez klub, funkcjonariusze nie mogli z nim nic zrobić.
Ostatecznie w ostatnich dniach nieznane osoby przewróciły auto na dach przy okazji dokonując kolejnych zniszczeń.




(fot. nadesłane)
Sama dzicz mieszka na tych LSM
Jeśli już to 'tym’ LSM bo to jest Lubelska Spóldzielnia Mieszkaniowa a nie Spółdzielnie.
Po drugie jak jakiś baran wjechał to wina klubu że nie zamkneli bramy .
Po trzecie bierność klubu aby wytargać ten złom z boiska i czekanie na niewiadomo co to tez daje do życzenia.
Po czwarte to że jakieś pijane jełopy go w końcu wywaliły nie oznacza że byli z LSM bo najwięcej rozrabiają wiejskie studenty.
Przecież na lsmy wszyscy ze wsi przyszli
No i po co de…ile to niszcza? Teraz pewnie ogladaja zdjecia i sa dumni z wlasnej glupoty. Szkoda gadac.
50 km/h to nie było.
No i zaorał w końcu Balladyny.
Czy naprawdę nie można zidentyfikować właściciela auta? Pijak zabija na przejściu ileś osób i ucieka? I co?
Przewróciło się – niech leży. Bo nikt nic nie może. Ani policja, ani właściciel terenu, ani straż miejska. Afryka. Dzicz.
Tzw. policja w Polsce nie istnieje… Slabe postpeerelowskie kadry i ( technik ogrodnik, rolnik, koles po techn. kolejowym) ludzie bez zawodow i innych ambicji probujacy w ten sposob zalapac sie na wzglednie wczesna emeryture..!
Od kilku miesiecy? Brawo, młodzież w piłkę gra….
To robota harrego za remont ul.balladyny
teraz jak juz stanowi zagrozenie to chyba sie ktos wreszcie zlituje i pozbiera smieci a rachunek wysle wlascicielowi za sprzatanie tego syfu za niego
Kradzieży nikt nie zgłaszał bo …. wjeżdżając na teren klubu właśnie go zezłomował zabierając tablice i zapewne niszcząc naklejkę na szybie.
Zerwanie naklejki i zabranie tablic nic mu nie da jest nr vin i maja wlasciciela. W 2016r sprzedałem renault lagune 2 w tamtym roku w styczniu na ul. Glinianej facet rozwalił 5 samochodów zgubił tablice o 5 rano była u mnie policja bo myśleli że to ja. Dałem im umowe kupna sprzedaży i już. Po 2 miesiącach przyjechała straż miejska bo samochód się znalazł porzucony na zemborzyckiej koło mpwiku bo ktoś zadzwonił do nich i po nr vin doszli do mnie bo facet nie przerejestrował na siebie a policja szukała samochodu i nie mogła znaleźć.
Jeśli jest VIN to może znajdą. Ty im dałeś i VIN, i następnego właściciela więc już kojarzyli to auto. Może też im się nie chciec. Najlepsze jest bierność klubu wjechał wrak to niech stoi. Kuwa następnym razem może wjedzie na murawę i co też zostanie — bylejakość po polsku.
Policja ma wywalone mimo, że wrak stanowi zagrożenie dla łebków z pobliskiej podstawówki. Tylko patrzeć jak jeden drugiemu przytnie łeb drzwiami