04/06/2026
690 680 960

Przerwana podróż i odzyskane lamborghini o wartości 1,4 mln złotych (zdjęcia)

Funkcjonariusze z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali poszukiwane auto marki Lamborghini Urus o szacunkowej wartości 1,4 mln zł. Jest to najdroższy pojazd, który udało się odzyskać funkcjonariuszom straży granicznej.

1 marca na terenie drogowego przejścia granicznego w Dorohusku, na kierunku wyjazdowym z Polski, przerwano podróż 37-letniemu obywatelowi Ukrainy.

Mężczyzna usiłował wyjechać z Polski, samochodem marki Lamborghini Urus (rok produkcji 2019), o szacunkowej wartości 1,4 mln zł. Funkcjonariusze SG z Dorohuska ustalili, po kontakcie ze służbami Szwajcarii, iż pojazd jest poszukiwany.

W konsekwencji działań podjętych przez funkcjonariuszy Straży Granicznej pojazd został zabezpieczony, zaś kierowcę pojazdu przesłuchano w charakterze świadka.

Lamborghini Urus to jeden z najdroższych i najszybszych samochodów typu SUV produkowanych na świecie.

Kierowca tego pojazdu ma do dyspozycji moc 650 koni mechanicznych oraz moment obrotowy o wartości 850 Nm. Dzięki temu auto przyspiesza do 100 km/h w tempie nieco ponad 3 sekund. Prędkość maksymalna tego pojazdu to ponad 300 km/h.

(fot. NOSG)

25 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Ja prowadzę biznes, jeżdżę wypasionym Touaregiem i na moje oko to to Lamborghini nie jest aż tak świetnym autem w porównaniu do takiego jak mój w klasie Premium. Wyższe osiągi ale klasa praktycznie ta sama więc za co tyle dopłacać?? Za znaczek? Też mam znaczek na masce. Jak ruszam spod świateł to i tak zostają za mną jedynie dwa czarne pasy.

    • Ocena: 0

      Ja prowadzę biznes, jeżdżę wypasionym XXXXXXXXXXXXXX i na moje oko to ten Touaragnie jest aż tak świetnym autem w porównaniu do takiego jak mój w klasie Premium. Wyższe osiągi ale klasa praktycznie ta sama więc za co tyle dopłacać?? Za znaczek? Też mam znaczek na masce. Jak ruszam spod świateł to i tak zostają za mną jedynie dwa czarne pasy.

      • Ocena: 0

        … i tak jeszcze kilka segmentów niżej i kilkadziesiąt lat więcej i dochodzimy, że najlepiej to jest jeździć 20-letnim aŁdi za 2 tysiące.

    • Sprawdź wtryskiwacze. Może leją i to powoduje takie dymienie przy ruszania. Może też być coś z zaworem egr. Diesel nie powinien zostawiać sadzy na asfalcie.

      • Ocena: 0

        Wtryskiwacze hehe dobre. Dla jasności to na asfalcie zostawiam gumę z opon, opony zmieniam często i sprzęgło już raz ale przyjemność z jazdy jest. Styl Touarega nawet ładniejszy niż tego Lamborghini, auto zdecydowanie piękniejsze

    • gdyby wszyscy wychodzili z tego założenia to na ulicach byłyby same Dacie. Ma dach, cztery koła i jedzie, więc po co przepłacać. Na dodatek osiąga maksymalne dopuszczalne prawem prędkości, więc nie łamiąc prawa jesteś praktycznie tak samo szybki.

  2. Ocena: 0

    Tak szybko przyjechał na granicę że jeszcze nie wiedzieli że jest poszukiwany
    Faktycznie szybką fura 😉

  3. Brzydki nie jest, ale nie wygląda na swoją cenę.

  4. Złodziejom powinno się ręce łamać… Fajna maszyna, brawo SG.

  5. Ma ktoś tupet takie auto,które dopiero zaczęto produkować i tak wyjątkowe jechać przez granicę kradzionym!! Przecież jak by ktoś ustawiony takie sobie kupił, to by na lawecie do niego dojechało na miejsce, a nie jakiś gość nim osobiście zasuwa!!

  6. Ocena: 0

    Dobre takie Lamborgini do Lublina, bo w lublinie parkuje się na chodnikach, a zwykłym Lambo nie wjedziesz na krawężnik.

    • Franiu, ale zdajesz sobie sprawę, że parkowanie na chodnikach (z zachowaniem odpowiednich warunków) jest jak najbardziej dopuszczalne? I znowu do poprawki Twoja ironia – musi być oczywista, bez wątpliwości, a tu taka skucha… Szkoda.

      • Chodzi o to, że miejsca parkingowe są wyznaczone na chodnikach, ale ja zwykłym, seryjnym Alfa Romeo Mito nie mogę na nie wjechać, bo krawężniki są za wysokie.

  7. Ocena: 0

    Nie jest napisane że kradzione – na 99% było wypożyczone i nie chcieli zwrócić do wypożyczalni !

  8. A dlaczego w charakterze świadka? Jechał kradzionym to chyba w charakterze winnego ewentualnie współwinnego?

    • Bo to był żyd i boją się postawić mu jakiekolwiek zarzuty.

    • Bo w Polsce mamy inne prawo: jak babcia sprzedaje kwiatki chodniku bez kasy fiskalnej, lub mały przedsiębiorca rozliczy się błędnie przez program, to jest się złodziejem. Jak robisz milionowe przekręty lub kradniesz z kasy państwowej to jest się businessmanem. W tej sytuacji cieszmy się, że nie jest przesłuchiwany w roli poszkodowanego z powodu przerwania zabawy podczas jazdy Lamborghini

  9. Jeździłbym 🙂

  10. Ocena: 0

    Ehh nic się od Polaków nie nauczyli jak się kradnie pojazdy…