Protesty, milicja i pałowanie w centrum Lublina. W mieście uczczono 41. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego w Polsce (wideo, zdjęcia)
17:43 13-12-2022 | Autor: redakcja
Podobnie jak w latach ubiegłych w centrum Lublina można było dzisiaj spotkać oddziały milicjantów, a także ogrzać się przy koksownikach. Przed lubelskim Ratuszem, na deptaku oraz na Placu Litewskim odbyła się historyczna rekonstrukcja wydarzeń 13 grudnia 1981 r.
Byli milicjanci, pałowanie, legitymowanie i uliczne manifestacje, które próbowano stłumić. Cała sytuacja była sporym zaskoczeniem dla niektórych turystów, którzy podchodzili i pytali co się stało. Po chwili rozmowy już widzieli, o jakie wydarzenia z historii Polski chodzi.
Wprowadzenie stanu wojennego
41 lat temu, w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r., na całym terytorium Polski komunistyczne władze wprowadziły stan wojenny. Ostateczna decyzja o wprowadzeniu stanu wojennego na terytorium PRL zapadła tuż po południu 12 grudnia 1981 roku. Do komend wojewódzkich milicji i dowództw poszczególnych jednostek wojskowych wysłano rozkazy, nakazując uruchomienie dawno przygotowanych procedur. Już wieczorem tego dnia w wielu miejscach obserwować można było przemarsze oddziałów wojskowych i milicyjnych. Jeszcze przed północą rozpoczęto operację „Azalia”, której celem było opanowanie węzłów łączności oraz ośrodków radia i telewizji. Po sprawnym wykonaniu tej akcji na miesiąc zamilkły telefony. O północy rozpoczęto działania oznaczone kryptonimem „Jodła”, a więc akcję internowania działaczy „Solidarności”, opozycjonistów oraz (dla „równowagi”) niektórych przedstawicieli ekipy Gierka. Już pierwszego dnia stanu wojennego internowano blisko 3,5 tysiąca osób.
W tym samym czasie do Warszawy zwożono członków Rady Państwa, którzy mieli zalegalizować przeprowadzany właśnie zamach stanu, a także legitymizować pozakonstytucyjne ciało, jakim była Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego. Podsunięte przez wojskowych (bezprawne nawet w świetle ówczesnego prawa) dekrety przyjęto przy jednym głosie sprzeciwu, należącym do Ryszarda Reiffa, lidera PAX.
Rano 13 grudnia przerażeni Polacy mogli obserwować czołgi i wojskowe patrole na ulicach miast, wysłuchać przemówienia generała Jaruzelskiego oraz przeczytać wydrukowane w Związku Sowieckim obwieszczenie o wprowadzeniu stanu wojennego. Informowało ono o rozlicznych ograniczeniach nałożonych na społeczeństwo – m.in. zakazie strajków i zgromadzeń, zawieszeniu związków zawodowych i większości organizacji społecznych, militaryzacji szeregu dziedzin gospodarki narodowej, wprowadzeniu godziny milicyjnej i konieczności posiadania przepustek przy opuszczaniu miejsca stałego zamieszkania. W setkach przedsiębiorstw i instytucji władzę objęli wyznaczeni przez WRON komisarze wojskowi. W radiu i telewizji pozostawiono jedynie po jednym programie, w całym kraju ukazywało się tylko kilkanaście gazet.
Pierwsze strajki wybuchły już w niedzielę 13 grudnia 1981 roku, jednak prawdziwa ich fala zaczęła się rozlewać dopiero następnego dnia. 14 grudnia strajkowało już kilkaset zakładów w całym kraju, część protestów miała jednak charakter krótkotrwały – odpowiednie wrażenie wywierała grożąca surowymi konsekwencjami propaganda, brakowało wielu związkowych liderów, uwięzionych pierwszej nocy stanu wojennego. Mimo to opór systematycznie narastał, w wielu miastach odtwarzano rozbite internowaniami struktury regionalne, organizowano siatki łączności, druk ulotek, gazetek itp. W Gdańsku utworzono Krajowy Komitet Strajkowy.
Punktem przełomowym okazała się krwawa pacyfikacja przez jednostki ZOMO kopalni „Wujek” w Katowicach, podczas której zabito sześciu górników, a trzech dalszych zmarło w wyniku odniesionych ran. Masakra ta odniosła skutek, osłabiając wolę oporu. Większość strajków wygasła lub spacyfikowano je jeszcze przed świętami, najdłużej wytrwali górnicy strajkujący pod ziemią w kopalni „Piast”, którzy zakończyli swój protest dopiero 28 grudnia.
Galeria zdjęć
(fot. lublin112.pl\rys historyczny – źródło IPN)
Ale po co urządzać rekonstrukcję tamtych wydarzeń? Wystarczy udać się na Żoliborz pod willę dyktatorka i doświadczymy tego samego. Nawet pogoda będzie się zgadzać. Internowanie i wywiezienie do odległego komisariatu też w pakiecie.
Tylko nienormalni ludzi są tak traktowani.
„Nienormalni”, czyli po prostu przeciwni władzy – wtedy też tak było. Czyli nic się nie zmieniło.
Władza pewna siebie wtedy to zrobiła i bić będą
To doprawdy zdumiewające, że organizuje się szopki mające postraszyć „zamordystycznym reżimem” ludzi, którym przyszło żyć w nieporównywanie bardziej antyludzkim i zamordystycznym reżimie.
Gdyby dzisiaj ludzie zorganizowali takie wystąpienia przeciwko władzy jak wtedy (demolowanie miast, palenie komitetów, paraliżowanie komunikacji miejskiej), to odpowiedzią nie byłyby pieszczoty przy pomocy gumowej pałki i darmowy prysznic, tylko dyktatorek wyprowadziłby na ulice WOT i demonstranci zostaliby po prostu rozjechani czołgami.
Zresztą ujawniono, że były takie plany wobec protestów kobiet po wyroku Trybunału Przyłębskiej. Protestów pokojowych, przypominam.
Nie pasuje zmień kraj.
Tak, wiem. I zmienię. Wybory już w przyszłym roku. Ostatni sondaż: PO 32%, PiS 28%, Lewica 10%.
Zmiana, o której mówisz, nadchodzi, kres dyktatury się zbliża.
Ze śmieciem się nie gada Uk
Idź POlerować ordery i odznaczenia za szczególne osiągnięcia w zwalczaniu opozycji demokratycznej komuszy POmiocie. Głupi kundel.
Bądźmy grzeczni, to może nam tak nie zrobią?
Myślę, że rudy był większym dyktatorkiem, niż ten wymieniony powyżej. Jego nierząd płacił ludziom 3,50 za godzinę pracy, a Sąd przy Krakowskim Przedmieściu wygrał przetarg na sprzątanie płacąc ludziom 5zł za godzinę, to był dopiero dramat. Tak na marginesie, naszły mnie wspomnienia z tamtego okresu.A o zasiłkach rodzinnych wypłacanych na dzieci, to już nawet wspominać nie będę, bo to grosze były.
W którym roku to było
Byłeś w ZOMO byłeś w ORMO zawsze będziesz za Platwormą.
Uborys UBudka czyli wnuk Lenina .
Dziś panowie ; UBbolek, Kwachu , Leszek Miller, Wolodia Cimoszka budują większy projekt komunistyczny o nazwie Euro kołchoz propagujacy wartości multikulti.
To jest wielki projekt wspierany przez zielonych faszystów
co to za zdjęcia ?
to strajk kobiet 2020 ?
Żarty się Was trzymają towarzysze. Nawet nie wiecie ile trzeba było wylać potu żeby solidaruchów i cały element wywrotowy porządnie spałować. Aż mnie się łezka w oku zakręciła na wspomnienia o tym cudownym czasie stanu wojennego.
Dziś Donald Tusk obiecuje więcej niż Kaczysci czyli 20% podwyżek dla budżetówki i aborcje do 25 tygodnia ciąży.
On już obiecywał 3×15 % VAT PIT CIT i jak mówił Olechowski u Pieńkowkiej to była ściema a sama ona tez ma fajnego mężusia bankstera Czarneckiego.
Koń Giertych jego mecenasem. Obaj uciekli z kraju jeden do Włoch a drugi do Monako .
To cała prawda cała dobę jak w TVN i gazecie wyborczej.
Łooo!… To niektórym czerwonym szujom młode czasy sięprzypomniały!