06/06/2026
690 680 960

Protest przewoźników na granicy przybiera na sile. Blokowane mają być kolejne przejścia

Protestujący od trzech tygodni przewoźnicy zapowiadają blokadę kolejnych przejść granicznych z Ukrainą. Wskazują też na fałszywą narrację strony ukraińskiej na temat rzekomo fatalnej sytuacji oczekujących w kolejkach kierowców.

Z tygodnia na tydzień zaostrza się protest przewoźników na granicy polsko-ukraińskiej. Akcja, w której sprzeciwiają się oni przejmowaniu rynku przez firmy ze wschodu, rozpoczęła się 6 listopada od blokady dróg dojazdowych do przejść w Dorohusku, Hrebennem i Korczowej. Później do strajku dołączyli się rolnicy i czasowo zablokowali przejście w Medyce.

Prowadzone kilkukrotnie rozmowy, których celem było rozwiązanie konfliktu, nie przyniosły rezultatu. Strona Ukraińska wskazywała, że chce pójść na ustępstwa, jednak protestujący temu zaprzeczyli podkreślając, i ich postulaty nie są nawet brane pod uwagę. W związku z tym nie ma mowy o zakończeniu strajku.

Co więcej przedstawiciele władz Ukrainy w ostatnich dniach zaczęli dolewać przysłowiowej oliwy do ognia oskarżając protestujących przewoźników m.in. o to, iż nie przepuszczają oni m.in. cystern z paliwem czy też samochodów przewożących pomoc humanitarną, przez co „ponad miesiąc stoją one w oczekiwaniu w kolejkach”. Blokada przejść granicznych ma też „przynosić dużo strat finansowych Ukrainie, Polsce i innym partnerom z Unii Europejskiej„. Padły też słowa o doprowadzaniu do kryzysu energetycznego w Ukrainie.

Jak wyjaśnił dziś Krzysztof Bosak, narracja ta sprawiła, iż strona ukraińska, a także wiele osób w Polsce zaczyna wskazywać, iż protest przewoźników doprowadza niemal do klęski humanitarnej. Tymczasem wystarczy udać się na granicę aby przekonać się, że sytuacja oczekujących w kolejkach ukraińskich kierowców jest zupełnie inna, niż jest to przedstawiane.

Przede wszystkim nie marzną oni w samochodach, bowiem każda ciężarówka, o czym każdy doskonale powinien wiedzieć, jest wyposażona w ogrzewanie postojowe. Posiada też lodówkę oraz dwa miejsca do spania. Kierowcy również nie głodują, jak to m.in. wskazał wczoraj wiceminister infrastruktury Ukrainy, gdyż odczepiają naczepy i jeżdżą ciągnikami siodłowymi do okolicznych sklepów, gdzie kupują wodę i żywność. To samo tyczy się paliwa.

Dziś przedstawiciele protestujących przewoźników poinformowali, że od poniedziałku akcja znów zacznie się rozszerzać. Na początek przejście w Medyce zostanie blokowane już nie tylko w dzień, lecz przez całą dobę. Dodatkowo, jak wskazuje Tomasz Buczek, z uwagi iż w działania włączyli się rolnicy, blokowane będą sukcesywnie kolejne przejścia graniczne z Ukrainą. Mowa tu o tych mniejszych, na których obecnie ruch odbywa się bez żadnych ograniczeń.

Na granicy polsko-ukraińskiej znajduje się osiem czynnych przejść granicznych. Na Lubelszczyźnie zlokalizowane są one w Dorohusku, Hrebennem, Zosinie i Dołhobyczowie, a na Podkarpaciu w Budomierzu, Korczowej, Medyce i Krościenku.

40 komentarzy

  1. gdzie ten nieudacznik Morawiecki ? ma w nosie wszystko ,oprócz dojenia Polski

  2. Ocena: 0

    A j myślałem że wszyscy Ukraińcy walczą za naszą wolność.

  3. I bardzo dobrze tak trzymać !!!

  4. Ocena: 0

    mata waszą „wdzięczność braci” ! śmiechu warte , w sumie pomoc do tej pory kosztowała nas ponad 120 mld zł ! I co na miejscu są mają wszelakie +, służbe zdrowia bez kolejek, emeryturki itp itd przywileje . A Ty Polaku 2 kategorii płać i płacz! chore !

  5. A gdzie Kołodziejczyk on by się wam przydał głośno mordę darł, a nie już na wiejskiej za późno

  6. Nie lepiej wypuścić wszystkich niech wracają do kraju i już ich nie wpuszczać?

  7. Ocena: 0

    Myślę, ze ten strajk ma podloze polityczne i skonczy sie za 2 tygodnie. Pod warunkiem ze Pinokio nie uzyska wutum. Jesli bedzie inaczej bedzie trwać dalej i eskalować . Pozyjemy zobaczymy. Obym sie mylił.

    • Ocena: 0

      Dokładnie, morzdradziecki nic nie zrobił od dwóch tygodni. Piss podpali jeszcze Polskę dla zatarcia śladów swojej zbrodniczej działalności, ale jeszcze coś tam da się ukraść…

    • Ten strajk nie skończy się w tym roku, bo żadni politycy nie są zainteresowani decyzyjnością. Ani stary rząd, ani przyszły, ani UEz ani UA.

  8. Jechać ostro ze szmaciarzami. Roszczeniowość, buta i pogarda na każdym kroku. Kto rządzi w Polsce – Polacy czy Ukraińcy? O czyje interesy mają dbać polscy politycy,, rząd i prezydent? Niestety wszystko wskazuje na to, że stajemy się we własnym kraju niewolnikami upadlińskiego komika i przeżartych korupcją podżegaczy wojennych. Won na wschód, jak wam tu źle.

  9. Czas najwyższy skończyć faworyzowanie upadliny. Poprawność polityczna nie pozwala powiedzieć złego słowa o ukraińcach, a każdy kto ich zna i ma z nimi do czynienia, wie że to powszechnie podły i nienawistny naród. O wiele łatwiej i uczciwiej można robić interesy nawet z Białorusinami, czy Rumunami. Nie chcemy na każdym kroku dopłacać do ich wojnyz bo jak widać to nie oni walczą o Europę, ale na każdym kroku drenują z niej co najlepsze. A polski rząd i prezydent stali się po 2022 roku ich głównymi rzecznikami (zwłaszcza prezydent).

  10. I dobrze. Czas skończyć te dobrodziejstwa dla tych „przyjaciół”.