06/06/2026
690 680 960

Prokuratura zabiera głos w sprawie zatrzymania na granicy. „Żołnierze oddający strzały nie znajdowali się w sytuacji zagrażającej ich życiu”

Prokuratura Krajowa wydała komunikat w związku z publikacjami prasowymi Onetu pt. „Polscy żołnierze zakuci w kajdanki na granicy z Białorusią. W wojsku wrze”. Jak przekazano, opisane zdarzenie z udziałem polskich żołnierzy jest przedmiotem postępowania prowadzonego obecnie w VIII Wydziale ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

– Sprawa została zainicjowana informacją oraz nagraniami wideo przekazanymi przez Straż Graniczną Wydziałowi Żandarmerii Wojskowej w Białymstoku. Żandarmeria Wojskowa w oparciu o uzyskane materiały wdrożyła czynności w „niezbędnym zakresie” w trybie art. 308 § 1 kpk. W ich następstwie podjęto decyzję o zatrzymaniu w dniu 29 marca 2024r. trzech żołnierzy i doprowadzeniu ich do Działu ds. Wojskowych Prokuratury Rejonowej Białystok-Północ w Białymstoku. Decyzja o zatrzymaniu ww. żołnierzy zapadła bez udziału prokuratora – informuje prok. Anna Adamiak rzecznik prasowy Prokuratora Generalnego.

Decyzja o wszczęciu śledztwa

Prokurator Działu ds. Wojskowych ww. jednostki prokuratury po zapoznaniu się z przekazanym materiałem dowodowym zdecydował o wszczęciu śledztwa w sprawie o czyn z art. 231 § 1 kk w zb. z art. 160 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk.

– Z przedstawionych dowodów, a w tym w szczególności z nagrania z kamer przekazanego przez straż graniczną wynika, że żołnierze podczas interwencji prowadzonej wobec migrantów próbujących nielegalnie przekroczyć granicę RP przekroczyli swoje uprawnienia poprzez oddanie w ich kierunku, co najmniej kilku strzałów narażając tym na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Z oględzin zabezpieczonego zapisu z kamer straży granicznej wynika również, że żołnierze oddający strzały nie znajdowali się w sytuacji zagrażającej ich życiu. Nie ustalono, aby na skutek oddanych strzałów ktoś odniósł obrażenia – wyjaśnia prok. Anna Adamiak.

Zarzuty dla żołnierzy

W świetle ustalonych okoliczności zdarzenia prokurator podjął decyzję o przedstawieniu dwóm z doprowadzonych żołnierzy zarzutów popełnienia przestępstwa z art. 231 § 1 kk w zb. z art. 160 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk. Trzeci z zatrzymanych żołnierzy został przesłuchany w charakterze świadka.

– Po przedstawieniu zarzutów prokurator zastosował wobec podejrzanych wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci dozoru przełożonego wojskowego połączonego z zakazem kontaktowania się pomiędzy sobą oraz zawieszenia w czynnościach służbowych. Stosowanie środka w postaci zakazu kontaktowania się uzasadnione było informacją, że ww. żołnierze ustalali między sobą nieprawdziwą, wspólną wersję przebiegu wydarzeń. Prokurator powierzył prowadzenie czynności w sprawie Wydziałowi Żandarmerii Wojskowej w Białymstoku – precyzuje prok. Anna Adamiak.

Nadzór nad postępowaniem

W dniu 22 kwietnia 2024 r. Zastępca Prokuratora Okręgowego w Warszawie ds. Wojskowych podjął decyzję o przejęciu sprawy do prowadzenia z Działu ds. Wojskowych Prokuratury Rejonowej Białystok-Północ w Białymstoku do VIII Wydziału ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

– Zastępca Dyrektora Departamentu ds. Wojskowych Prokuratury Krajowej uwzględniając przedmiot i charakter sprawy pismem z dnia 29 kwietnia 2024 r., informującym o przedmiocie prowadzonego postępowania, zwrócił się do Zastępcy Prokuratora Generalnego Tomasza Janeczka z wnioskiem o objęcie tego postępowania przez Departament zwierzchnim nadzorem służbowym „w celu zapewnienia efektywnego wykonywania zaplanowanych czynności procesowych oraz podejmowania trafnych decyzji merytorycznych”. Decyzją Zastępcy Prokuratora Generalnego Tomasza Janeczka z dnia 6 maja 2024 r. nadzór taki został ustanowiony. Postępowanie pozostaje w toku, zakończono czynności z osobowymi źródłami dowodowymi, obecnie prokurator oczekuje na wyniki prac Laboratorium Kryminalistycznego Żandarmerii Wojskowej, co wyznaczy kolejne czynności procesowe w sprawie – kończy prok. Anna Adamiak.

65 komentarzy

  1. Ten kraj to fikcja, a z tej prokuratury śmierdzi goownem i padliną.

  2. Ocena: 0

    powiedzmy że krowy dają nurki ….

  3. Ocena: 0

    Ten co był raniony nożem nie żyje. Po co nam ta broń na granicy jak nie możemy jej używać. Proponuję by wszyscy rzucili L4 i niech prokurator z żandarmami jadą na granicę

  4. Ocena: 0

    niestety podano już, że biedak nie żyje, nie wiem co myśleć o naszej sytuacji politycznej R.I.P

    • Ocena: 0

      Przecież to są dwa inne incydenty.
      Wtedy, gdy nie można było strzelać – strzelano.
      Wtedy, gdy było zagrożenie – nie strzelano.

      • A skąd wiesz że nie można było? A może mieli też jakieś dzidy z nożami? byli agresywni?. Zza monitora łatwo mędrkowac.

  5. Ocena: 0

    Nawet jeśli nie znajdowali się w bezpośrednim niebezpieczeństwie to czy usiłowanie nielegalnego naruszenia granicy suwerennego państwa jakim jest RP nie jest podstawą do obrony tej granicy nawet z użyciem broni?

    Jeśli nie to Putin, Łukaszenko i każda inna osoba za wschodniej granicy a nawet z innej części świata może w takim bądź razie wtargnąć do Polski tak na prawdę bez żadnych konsekwencji…..

    Po co więc ogrodzenia, miliony wydane na elektroniczne zapory, na służbę żołnierzy i funkcjonariuszy? Otworzyć granice, zburzyć ogrodzenia usunąć zapory niech nas zadepczą.

    To jest chore i żenujące….

  6. Strzelac jak do kaczek, jak nie umia normalnie przekraczac granicy !!

  7. Znów szykuje się Nangar Khel?

  8. Jeepać hudego ruja i jego komuszych pomiotów !

    • Co prawda preferencje masz rodem z LGBT, ale co do szczegółów to się nie dziwię. Załupieżonego, śmierdzącego, dziada żoliborskiego to obrzydzenie kijem dotykać, brrr.

  9. Macie rządy ryżego szwaba i bandy złodziei.

  10. O tempora o mores
    Ocena: 0

    Lećta ludziska na szkolenie, Trzeba winycj mięsa.