Prokuratura sprawdza budowę łuku triumfalnego. Wpłynął anonimowy donos w tej sprawie
23:07 30-07-2025 | Autor: redakcja
Prokuratura Rejonowa w Zamościu prowadzi czynności w sprawie budowy łuku triumfalnego, jaki w 2021 roku powstał w Tomaszowie Lubelskim. Chodzi o instalację, która stanęła przed gmachem I Liceum Ogólnokształcącego im. Bartosza Głowackiego, mającą upamiętniać 100-lecie Bitwy Warszawskiej oraz 100-lecie pobytu marszałka Józefa Piłsudskiego na ziemi tomaszowskiej, który przybył do Tomaszowa Lubelskiego w marcu 1921 roku. Odebrał wówczas defiladę zwycięskich wojsk, jak też odznaczył żołnierzy biorących udział w bitwie pod Komarowem. Zbudowano ją w rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości.
Jak wyjaśnia prokurator Rafał Kawalec z Prokuratury Okręgowej w Zamościu, w marcu do Prokuratury Krajowej wpłynęło anonimowe pismo zawierające zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Mowa w nim o nieprzeprowadzeniu postępowania o zamówienie publiczne na roboty budowlane, czyli w skrócie nieogłoszeniu przetargu na budowę. Prokuratura Krajowa skierowała sprawę do miejscowej jednostki, czyli Prokuratury Rejonowej w Tomaszowie Lubelskim. Ta jednak zawnioskowała o wyłączenie z prowadzenia postępowania, dlatego czynności wszczęła jednostka z Zamościa.
Budowa łuku triumfalnego od początku budziła wiele kontrowersji. Z jednej strony miał on grono swoich zwolenników, jednak nie brakowało też przeciwników inwestycji. Powstała nawet petycja do władz powiatu tomaszowskiego w sprawie zaniechania budowy, pod którą podpisało się 1748 osób. Wskazywali oni, iż wydarzenia, do których ma nawiązywać budowla, są w mieście wystarczająco godnie upamiętnione. Wskazano m.in. na ulicę Józefa Piłsudskiego, szkoła jego imienia, pomnik Piłsudskiego oraz rzeźba i pomnik pobytu Piłsudskiego na Ziemi Tomaszowskiej. Wątpliwości budziła więc zasadność wydawania 200 tys. na ten cel.
Pomimo tego na inaugurację obchodów powiatowego roku Marszałka Józefa Piłsudskiego przyjechał ówczesny wicepremier i Minister Aktywów Państwowych Jacek Sasin, podpisując akt erekcyjny i dokonując wmurowania kamienia węgielnego. Następnie powstał żelbetowy monumentalny odlew o wysokości 6,5 metra, szerokości 4 m i grubości 1,5 m. Łuk jest nośnikiem odlewów z brązu i został tak zaprojektowany, aby podkreślał sylwetkę orła na szczycie budynku szkoły.
Po jednej stronie umieszczono napis „Cud nad Wisłą” i daty 1920 i 2020, a także symboliczne postaci ułana, piechura i ks. Ignacego Skorupki oraz płaskorzeźby z wizerunkiem Matki Boskiej Łaskawej i orła legionowego. Z drugiej zaś pojawił się napis „Marszałek J. Piłsudski”, a dodatkowo płaskorzeźba z wizerunkiem Józefa Piłsudskiego i daty 1921 i 2021. Co ważne, jest to jedyna tego typu budowla w Polsce.
– Łuk Triumfalny będzie przypomniał młodemu pokoleniu o dokonaniach naszych przodków, o naszej wielkiej polskiej historii. Będzie budował naszą polską tożsamość i będzie przyczyniał się do tego, że my jako naród polski będziemy trwać, że nie roztopimy się w jakiejś ogólnonarodowej, ogólnoetnicznej magmie europejskiej, ale będziemy cały czas tutaj żyli w przekonaniu, że jesteśmy Polakami, że mamy swoją historię, mamy swoją tradycję, swoją kulturę, którą chcemy zachować i chcemy dalej, w kolejnych pokoleniach również czuć się Polakami – mówił na odsłonięciu monumentu Jacek Sasin.
Początkowo budowa łuku miała kosztować 200 tys. zł, środki na ten cel przekazały spółki skarby państwa: Grupa Azoty, PGE Dystrybucja, Lubelski Węgiel Bogdanka czy też Lasy Państwowe. Nieco dorzucił też Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. W międzyczasie okazało się jednak, że prace wyniosą o 60 tys. zł więcej. Te pieniądze jednak, jak zaznaczały władze powiatu, pochodzą już od innych darczyńców. Ci jednak mają być anonimowi.
Prokuratura wyjaśnia, że zawiadomienie przekazano do Policji w celu wyjaśnienia przytoczonych w zawiadomieniu okoliczności. Zaznacza jednocześnie, iż w sprawie tej nie wszczęto śledztwa, prowadzona jest ona aktualnie w formie postępowania sprawdzającego. To zaś tyczy się tylko i wyłącznie braku owego przetargu, a nie koncepcji budowy samego łuku triumfalnego.
No cóż! Lepszy kibel w Warszawie. A tak poza tym przetargi u nas to jeden wielki przekręt pro forma. Ktoś, kto ma wgląd na różne tego typu inwestycje, wie o czym mówię.
Klozet za marne 600 tysi jest ok. Tęczowy łuk, też droższy od tego w Tomaszowie – jeszcze bardziej ok.
Może to nawet nie ruska onuca, może faktycznie jakiś budowlaniec doniósł, urażony faktem, że to nie on na tym zarobił.
Najsmutniejsze jest to, że to jedyna taka budowla w Polsce. Powinien być taki w Warszawie, koniecznie we Lwowie (ale to trzeba inaczej gadać z „braćmi”, na pewno nie prosić o to), i jeszcze przy każdym przejściu granicznym z Rosją, żeby każdy wjeżdżający kacap musiał pod nim przejechać.
A teraz trzeba ratować Azoty Puławy. Takie rozdawnictwo zafundował nam pis
Azoty burku powski to hyży załatwił importem z upainy
Drogie, słomiane inwestycje.
Czego nie rozumiecie?
Do tego ten Sasin… dobrze, że nie 70 milionów wyszedł ten przekręt.
No i do tego ten „cud” – Piłsudski (który potem przypisał sobie zasługi Rozwadowskiego, bo akurat w trakcie „cudu” był z kochanką w Puławach) do końca życia sprzeciwiał się nazywaniu udanej kontrofensywy cudem.
powinieneś i z 11 go lipca znać ale widać nie znasz
A skąd wiesz, że w tym czasie pan marszałek posuwał kochankę, czyżbyś znalazł tam porzuconą prezerwatywę z niewykorzystanym nasieniem pana marszałka ?
Pomyślmy – 12 sierpnia Piłsudski składa rezygnację z funkcji Naczelnika Państwa na ręce premiera Witosa.
Tego samego dnia udaje się do Puław.
13 sierpnia Armia Czerwona naciera w kierunku na Radzymin i warszawską Pragę, odnosząc spore sukcesy i zmuszając Polaków do wcześniejszego rozpoczęcia kontrofensywy.
14 sierpnia, na północy, działania zaczepne rozpoczyna generał Sikorski, Piłsudskiego nie ma nigdzie w okolicy sztabu (oficjalna wersja jest taka, że cierpi na uremię i musiał udać się na odpoczynek).
15 sierpnia generałowie Żeligowski i Rządkowski, w centrum, odzyskują Radzymin. Na północy wojska generała Sikorskiego zaczynają otaczać Nasielsk.
15 sierpnia wieczorem Piłsudski dowiaduje się, że Witos jego rezygnację schował do szuflady (bał się spadku morale wojsk po rezygnacji Naczelnika) i dociera do południowej grupy wojsk nad Wieprzem, obejmując dowodzenie.
16 sierpnia, Piłsudski przekracza Wieprz, uderzając na słabe, tyłowe jednostki tzw. „Grupy Mozyrskiej”.
Ty, ślepy w swej narracji, będziesz Piłsudskiego deklinował przez wszystkie przypadki.
Ja, posiadający wiedzę historyczną, powiem to tak – Piłsudski był tylko jednym z dowódców, któremu do tego przypadła najłatwiejsza rola „wejścia na tyły jak nóż w masło”. Dużo bardziej błysnął w tej bitwie geniusz taktyczno-strategiczny generała Sikorskiego i plan Rozwadowskiego.
Ale mało tego – wszystkiego tego mogłoby nie być, gdyby nie pewien porucznik, Jan Kowalewski, który z nudów (zastępując kolegę na służbie) zaczął, zamiast porządkować (co było jego zadaniem) przyglądać się przechwyconym sowieckim szyfrogramom.
Najważniejsze, że w tym miejscu nie był święty JPII, a nawet nie zamierzał tam być.
Łuki triumfalne to mają we Francji. A to w Tomaszowie to co najwyżej łuczek trimfalnuczek. A za 200 tysięcy można było chociaż kupić hełmy dla OC.
to jest łuk na miarę mozliwości …
Zamość ma wiatę przystankową za 400tys. Jakie miasto taki miś na miarę naszych możliwości.
Sek w tym że Sasin to z historii zupełny dyletant i głąb Akurst to konkretne miasto z cudem nad Wisłą nie miało zupełnie nic wspólnego
Donos bo pewnie przeszkadza POtomkom czerwonej zarazy i upaińskim PObanderowcom – jednym przyPOmina o laniu a drugim o tym , że Tu jest POLSKA !!!