07/06/2026
690 680 960

Prokuratura nie zgadza się z wyrokiem dla Beaty Kozidrak. „Rażąca niewspółmierność kary”

Pomimo orzeczonego przez sąd wyroku, sprawa Beaty Kozidrak, zatrzymanej za jazdę po pijanemu, ma ciąg dalszy. Prokuratura domaga się zaostrzenia kary dla pochodzącej z Lublina wokalistki.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie podjęła decyzję o złożeniu apelacji od wyroku, jaki niedawno zapadł dla Beaty Kozidrak. Pochodząca z Lublina piosenkarka została oskarżona o kierowanie samochodem pod wpływem alkoholu. Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa orzekł wobec niej karę jedynie w wymiarze finansowym. Wokalistka ma zapłacić 50 tys. zł grzywny oraz 20 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Dodatkowo otrzymała również 5-letni zakaz prowadzenia pojazdów.

Zdaniem prokuratury, kara ta jest rażąco niewspółmierna w stosunku do stopnia społecznej szkodliwości oraz winy. Dodatkowo nie spełnia ona swojej funkcji w zakresie prewencji ogólnej i szczególnej i nie zaspokaja społecznego poczucia sprawiedliwości. W skierowanej do sądu apelacji śledczy podkreślili również, że właściwa ocena okoliczności mających wpływ na wymiar kary prowadzi do wniosku, że wobec oskarżonej należy orzec surowszą karę. Dlatego też domagają się orzeczenia wobec Beaty Kozidrak kary ograniczenia wolności surowszego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.

Przypomnijmy, Beata Kozidrak została zatrzymana 1 września ub. roku na jednej z ulic stolicy, kiedy to poruszając się swoim BMW nie była w stanie utrzymać prostego toru jazdy. Badanie alkomatem wykazało, że wokalistka miała 2 promile alkoholu w organizmie. Jak wyjaśniała, dzień wcześniej była na spotkaniu, w trakcie którego spożywała wino.

Beata Pietras, gdyż takie jest właściwe nazwisko wokalistki, została oskarżona o kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości. Zgodnie z art. 178a p. 1 kodeksu karnego, jest to zagrożone karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Początkowo, w postępowaniu nakazowym, została skazana na karę sześciu miesięcy ograniczenia wolności.

W tym czasie miała też wykonywać nieodpłatne prace na cele społeczne w wymiarze 20 godzin miesięcznie. Oczywiście do tego dochodzi obligatoryjny zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych przez okres pięciu lat oraz nawiązka w kwocie 10 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Od wyroku odwołał się jednak obrońca wokalistki wskazując, że kara ograniczenia wolności znacząco wpłynie na jej działalność artystyczną. Sąd przychylił się do jego wniosku, aby kara miała wymiar wyłącznie finansowy.

31 komentarzy

  1. Prac nie wykonuje bo paznokcie mogła by złamać.

  2. Ocena: 0

    A to zawiasów nie dostała?

  3. Są równi i równiejszy – zapłaci 100.000.000pln dla ofiar pijaków za kierownicą luksusowych aut i może być wolna – stać ją !!!!! PS. Najwyżej sprzeda domy rozsiane po całym świecie!

    • sto milionów zapłaci? a na czym się tak wzbogaciła? tyle płyt sprzedała, czy takie tłumy na koncertach były?

  4. Ciekawe co by było jakby była dobrozmianowa. Pewnie włos z głowy by jej nie spadł.

  5. Ocena: 0

    Do pudła!

  6. Jean Pierre Dole
    Ocena: 0

    Kara śmierci od razu

  7. Ucziciwy trzeźwy podatnik
    Ocena: 0

    Większość sędziów ma dzieci które by chciały aby na weselu zagrała jakaś nawet „wypita” polska gwiazda 🙂

  8. prace społeczne w takim przypadku są wskazane

  9. Niestety polski goj bez znajomości
    Ocena: 0

    Kradzież batonika za 1,5zł przez kobietę w wieku 80lat z głodową emeryturą – 3 lata bezwzględnego więzienia. Pijacki rajd po ulicach warszafki autem za kilkaset tysięcy złotych – nagana. POLIN – PAŃSTWO PRAWA 🙂 🙂 🙂

  10. Ocena: 0

    Edward Miszczak odchodzi z TVN – hehe – oj coś się frakcje „eskimoskie” mocno tasują na całym świecie po tej „PANDEMII” :):):):