Produkcja PZL-Świdnik wspiera globalne zamówienia śmigłowców Leonardo. Przychody firmy wzrosły dziesięciokrotnie w 15 lat
08:39 12-11-2025 | Autor: redakcja
– Leonardo dużo inwestuje w Polsce w spółkę PZL-Świdnik, która jest w pełni zintegrowana z siecią technologiczno-przemysłową Leonardo. Spółka jest centrum doskonałości struktur lotniczych w ramach Grupy Leonardo i jest jedynym krajowym producentem śmigłowcowym, tzw. OEM, który posiada pełne zdolności przemysłowe w dziedzinie śmigłowcowej: od projektowania, poprzez rozwój i produkcję, po serwisowanie śmigłowców w całym cyklu ich użytkowania. Jedną z możliwości, nad którą pracujemy, jest śmigłowiec szkolno-bojowy AW109 TrekkerM. Jeśli polski rząd zdecyduje się na wybór tego modelu, całość procesu produkcji i testów będzie przebiegała w Polsce – mówi agencji Newseria Marco Lupo, prezes Leonardo Poland.
PZL-Świdnik jest częścią Leonardo od 2010 roku i od tego momentu do spółki trafiło ponad 1 mld zł inwestycji. Kolejne wielomilionowe inwestycje są realizowane dla dalszego zwiększania zdolności produkcyjnych. Jak zwracają uwagę przedstawiciele spółki, są one istotne także z punktu widzenia umacniania odporności kraju, ponieważ PZL-Świdnik jest objęty planem zabezpieczenia Sił Zbrojnych RP i podlega mobilizacji. W 2022 roku MON podpisał ze spółką kontrakt na 32 śmigłowce AW149 o wartości 8,25 mld zł brutto, a w czerwcu 2024 roku w Świdniku uruchomiono linię montażową, na której produkowane są te śmigłowce dla polskiego wojska.
– PZL-Świdnik jest jednym z kluczowych elementów budowania zdolności i odporności na zagrożenia. To zakład bardzo nowoczesny, z wielkim doświadczeniem. Nasz wzrost jest potężny, pozyskaliśmy mnóstwo nowych technologii. Kamieniem milowym jest podpisanie i realizacja kontraktu dla polskich Sił Zbrojnych odnośnie do śmigłowca AW149 – podkreśla Bartosz Mateusz Śliwa, prezes zarządu PZL-Świdnik.
Dynamiczny rozwój świdnickich zakładów to efekt transferu technologii i praktycznego szkolenia pracowników we włoskich zakładach Leonardo. Część załogi uczestniczyła w szkoleniach produkcyjnych w zakładzie w Vergiate, gdzie powstawały pierwsze egzemplarze śmigłowca AW149 dla polskiego wojska, a zdobyte tam doświadczenie wykorzystano przy uruchomieniu linii montażowej w Polsce.
– Rola PZL-Świdnik w programach śmigłowcowych realizowanych na całym świecie przez Leonardo jest kluczowa. 80 proc. naszej produkcji struktur lotniczych jest dostarczana do wszystkich zakładów Leonardo – w USA, Wielkiej Brytanii i we Włoszech, tak że nie ma śmigłowca, który by latał bez tych komponentów z Polski – zaznacza Bartosz M. Śliwa.
Obecnie w PZL-Świdnik pracuje około 3,5 tys. osób, a tysiąc polskich dostawców tworzy sieć kooperantów dostarczających komponenty i usługi.
– PZL-Świdnik zaobserwował potężny wzrost, praktycznie 10-krotny. Z 300 mln zł osiągamy teraz przychody na poziomie 3 mld zł. Nasza kadra pracownicza została wyszkolona według najnowszych modeli szkoleniowych, mamy perspektywy inwestycyjne, dlatego bardzo optymistycznie patrzę w przyszłość – mówi prezes PZL-Świdnik. – Kluczowym kontraktem jest dla nas realizacja dostaw śmigłowca AW149 dla polskiego wojska. Liczymy też na nowe kontrakty z wojskiem, przede wszystkim na śmigłowiec AW109 TrekkerM, szkolno-bojowy, który chcielibyśmy dostarczyć do sił zbrojnych dla szkolenia młodych pilotów. Wiemy, że siły zbrojne potrzebują wielu pilotów, mamy wiele programów śmigłowcowych, a PZL-Świdnik jest w pełni gotów do realizacji zadań postawionych przed nami przez klienta wojskowego, tak że możemy dostarczyć w pełni wyprodukowany w Polsce śmigłowiec.
Grupa Leonardo jest zainteresowana udziałem także w innych programach modernizacji floty Sił Powietrznych. Chodzi m.in. o analizowany przez MON zakup 32 myśliwców.
– Nasza propozycja obejmuje 32 samoloty Eurofighter Typhoon, produkowane wspólnie przez kraje założycielskie: Włochy, Niemcy, Hiszpanię i Wielką Brytanię. Firma Leonardo, jako jeden z partnerów przemysłowych konsorcjum Eurofighter, przygotowała ofertę na pozyskanie tych samolotów przez Polskę, w ramach której około 40–50 proc. wartości inwestycji pozostanie w Polsce – mówi Marco Lupo. – Oznacza to znaczną korzyść dla polskiej obronności oraz udział polskiego przemysłu lotniczego w najbardziej zaawansowanym projekcie w sektorze lotniczym. Jesteśmy przekonani, że pozwoli to zwiększyć możliwości sektora lotniczego w Polsce.
Mówi: Marco Lupo, prezes zarządu, Leonardo Poland
Bartosz Mateusz Śliwa, prezes zarządu, PZL-Świdnik
Jak zwykle, chwalenie się wysokimi przychodami. A w tym samym czasie trwają negocjacje płacowe – nie mozemy dać podwyżek, bo firma cienko przędzie. Prezesi muszą zarobić, załoga niech poczeka dwa trzy lata, moze kiedyś zasłuzy.
Nie ma sie czym chwalić bo prezesi się nachapią a zwykli ludzie zarabiają tam marne grosze na agencyjnych umowach w tragicznych warunkach. O tym to się nie mówi… zwykły wyzysk.
Soboń tak o nich walczył razem z solidarnościa, że aż musiał pójść odpocząć do NBP. Ważne, że wy swoimi głosami mu daliście fajne życie a on jak widać wam podziękował. Niedługo kolejne wybory i znów was jakiś pisowiec zrobi w yayo.
Włosi wyczuli kasę to ciągną nikt inny by tego nie kupił
Przychody wzrosły 10 razy, ale nie uwzględniają pisowskiej inflacji. A koszty nie wzrosły? Gdyby tak uczciwie policzyć…oj propagandowo by już tak pięknie nie było. Realny spadek przychodów wcale nie jest wykluczony.
ale ty glupi tuskowy pachołku !!
Przychód to nie dochód!
Banda nierobów i nieudaczników życiowych hehehe
Bosch, Vestas, LG Electronics, Fujitsu, DEME-QTerminals. Duże firmy wycofują się z Polski. Dlaczego???
Niepewność gospodarcza i polityczna. Widzą obracanie się gospodarki, trend, który zniechęca do inwestycji i rozwoju.
Wskaźnik dokonań rządu, który koncentruje się na igrzyskach.
Są frajerzy jest zabawa
A śmigłowców jak nie było, tak nie ma!